Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Gala Otwarcia 5. edycji Transatlantyk Festival

09 Sierpień 2015, 10:39

Piąta edycja poznańskiego festiwalu Transatlantyk, którego pomysłodawcą i dyrektorem jest zdobywca Oscara, Jan A. P. Kaczmarek, rozpoczęła się Galą, podczas której świętowaliśmy jubileusz festiwalu, ale również 120 lat istnienia marki głównego sponsora - firmy ŠKODA - i 120 lat historii kinematografii. Połączenie tych dziedzin - filmu, muzyki i motoryzacji - z pewnej perspektywy może być zaskakująco trafne.




Piątkowy wieczór rozpoczął się od prezentacji spotów promujących wszystkie poprzednie edycje festiwalu Transatlantyk wraz z tegoroczną jego odsłoną. Transatlantyk Symphony Orchestra pod dyrekcją (fantastycznej) Moniki Wolińskiej oraz Chór Kameralny Bartosza Michałowskiego przywitali publiczność mocnym brzmieniem utworu Superb Symphony, zamówionym specjalnie przez firmę ŠKODA. Muzyce pełnej mocy, budowanej przez dźwięki tuby i bębnów, towarzyszyły ujęcia prezentujące proces tworzenia samochodów tej marki w fabrykach oraz jazdę aut – od najstarszych modeli po te najnowsze. Ujęcia te zestawione były za pomocą „łamanego” obrazu ze zdjęciami muzyków orkiestry, wykonujących właśnie wybrzmiewający utwór muzyczny. To połączenie nasunęło mi myśl, że miłośnicy motoryzacji – a tacy zapewne pracują w firmie ŠKODA - być może traktują projektowanie i konstruowanie nowych modeli samochodów podobnie jak kompozytorzy i wykonawcy tworzą dzieła muzyczne. Patrząc z takiej perspektywy, nieco przychylniej oceniam połączenie muzyki symfonicznej z migawkami z hal produkcyjnych. Może rzeczywiście związek ten nie jest aż tak niedorzeczny. Jak stwierdził Marcin Prokop – prowadzący Galę Otwarcia – motoryzacja (a w tym również marka sponsora festiwalu) ma wiele wspólnego z kinem. Wystarczy prześledzić filmy, w których ważnym elementem – także promocyjnym – były konkretne marki samochodów. Gospodarz wieczoru skupił się wyłącznie na ŠKODZIE i jej obecności w czeskich filmach, jednak dodam od siebie, że chyba najlepiej o związkach modeli aut z kinem świadczy filmowa seria przygód Jamesa Bonda. Nawet ja, niewrażliwa na te kwestie, żałowałam pięknego Astona Martina w scenie z filmu Cassino Royale, w której przy gwałtownym skręcie auto dachuje. Hasło „samochody Bonda” jest zaś bardzo obficie reprezentowane w internecie przez różnorakie strony, również te poświęcone stricte motoryzacji.

Migawki pochodzące z czterech lat festiwalowych wydarzeń ponownie przypomniały widzom o jubileuszu festiwalu. Jan A.P. Kaczmarek, nazwany przez Marcina Prokopa kapitanem statku, jakim jest Transatlantyk, ogłosił główne hasło tegorocznej edycji. Jest nim CHAOS. Pomysł na myśl przewodnią tegorocznego festiwalu zrodził się – jak sam dyrektor przyznał – kilka dni temu. Patrząc na to, co dzieje się dzisiaj w świecie, a również na to, jak sytuacja globalna wpływa na nasz kraj, kompozytor uznał, że to jest właśnie odpowiednie określenie, które nazywa stan naszej rzeczywistości. Jest ona trudna do zdefiniowania, do uporządkowania. To także prezentują filmy, które prezentowane będą w ciągu najbliższego tygodnia.

Jan A.P. Kaczmarek, mówiąc o jubileuszu, przyznał, że fakt zaistnienia piątej edycji Transatlantyku pozwala stwierdzić, iż tworząc ten festiwal, kompozytor nie popełnił błędu. Pięć lat funkcjonowania tego wydarzenia w regionie i w kraju, a nawet na świecie – na mapie festiwali i w świadomości artystów oraz widzów – świadczy o słuszności działań jego organizatorów.

W kolejnej części wieczoru ponownie wróciliśmy do jubileuszu ŠKODY. Obejrzeliśmy krótki film prezentujący historię marki. Obrazowi towarzyszył akompaniament fortepianu, improwizowany przez Aleksandra Dębicza, zwycięzcę konkursu Transatlantyk Instant Composition Contest z roku 2013. Artysta jest właśnie w trakcie promocji swojego debiutanckiego albumu Cinematic Piano (recenzja płyty), a fragmenty jego kompozycji będziemy mogli usłyszeć podczas Gali Zamknięcia festiwalu.

Istotnym punktem Gali było wspomnienie zmarłego niedawno Jana Kulczyka, o którym Jan A.P. Kaczmarek mówił jako o swoim przyjacielu i o przyjacielu festiwalu. To właśnie jemu kompozytor zadedykował napisany przez siebie utwór Interlude, którego premierowe wykonanie mieliśmy okazję usłyszeć tego wieczoru.

Ostatnia część uroczystości poświęcona była twórczości jednego z największych współczesnych kompozytorów Hollywood, który kilka tygodni temu zginął tragicznie podczas pilotowania własnego samolotu. Mowa oczywiście o Jamesie Hornerze, którego śmierć zasmuciła wielu miłośników muzyki filmowej. Orkiestra wykonała suity z trzech megaprodukcji, do których Horner stworzył ścieżkę dźwiękową. Na początek usłyszeliśmy tematy z filmu Jamesa Camerona pt. Titanic. W roli solistki wystąpiła Barbara Gutaj. Wszyscy o tym wiemy, ale przypomnijmy dla porządku: widowiskowo zrealizowana historia tragicznego rejsu zdobyła 11 Oscarów. Jedna ze statuetek trafiła w ręce kompozytora – za najlepszą muzykę. Oscara zdobyła również piosenka, oparta na muzycznym motywie stworzonym przez Hornera – co możemy uznać za drugi oscarowy sukces artysty. Następnie zabrzmiała suita z nominowanej do Oscara ścieżki z filmu Apollo 13 Rona Howarda, a na zakończenie orkiestra wykonała tematy z obrazu Avatar Jamesa Camerona. Wszystkim muzycznym brzmieniom towarzyszyły wizualizacje wykonane przez Karolinę Jacewicz. Abstrakcyjne kompozycje utrzymane w odcieniach szarości dobrze współgrały z muzyką. Szkoda jednak, że nie mogliśmy oglądać ujęć z filmów, z których pochodziła słuchana przez nas muzyka. Domyślam się oczywiście, że w grę wchodziła tu kwestia wykupienia praw autorskich zezwalających na wyświetlanie kadrów. Pewien niedosyt jednak pozostaje – zupełnie inaczej słucha się muzyki z filmu, gdy możemy jednocześnie widzieć sceny z niego pochodzące. Tak czy inaczej – sam pomysł złożenia hołdu tak wielkiemu artyście w trakcie rozpoczęcia festiwalu filmu i muzyki uważam za bardzo słuszny i elegancki.

5. edycja Transatlantyk Festival została oficjalnie otwarta. Dokonała tego pani Wiceprezydent Miasta Poznania, Agnieszka Pachciarz. W trakcie swojej nieco chaotycznej przemowy (w końcu tematem festiwalu jest chaos) zwracała ona uwagę na istotną rolę, jaką Jan A.P. Kaczmarek i jego festiwal pełni w regionie. Te słowa – podobnie jak słowa przedstawicielki Urzędu Marszałkowskiego wypowiedziane podczas konferencji prasowej – brzmiały trochę dziwnie w kontekście informacji, które od kilku tygodni krążą na temat przyszłości festiwalu. Mówienie o konieczności cięcia kosztów, o trosce urzędów o inne inicjatywy kulturalne – a mówiąc wprost: w konsekwencji o mniejszym wsparciu dla Transatlantyku – wydają się jakby próbą wyprzedzenia ewentualnych zarzutów czy pretensji ze strony nie tylko organizatorów, ale i uczestników festiwalu. Bezpośrednio do obu pań nie mam żadnych uwag, ponieważ ich stanowiska urzędnicze wymagają określonej postawy w danej sytuacji. Przykro jednak słucha się zapewnień o tym, że urzędy dostrzegają ważna rolę festiwalowych działań, skoro gdzie indziej można znaleźć informacje o przeniesieniu festiwalu do Łodzi. Tych medialnych doniesień Jan A.P. Kaczmarek podczas konferencji prasowej nie chciał komentować. Mówił, że teraz woli skupić się na tegorocznej edycji, zaś o przyszłości Transatlantyku będzie mówić już później.

Idąc za radą dyrektora festiwalu Transatlantyk, przeglądam program filmowy i edukacyjny tegorocznej odsłony festiwalu i wyruszam w niezwykły rejs po oceanie filmu i muzyki. Zapraszam Was w tę piękną podróż!


Anna Józefiak

Zdjęcie – www.transatlantyk.org

(Relacja pojawiła się również na stronie www.klubfilmowy.com.)





Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!


Soundtracks.pl

© 2002-2018 Soundtracks.pl - muzyka filmowa.
Wydawca: Bezczelnie Perfekcyjni