Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
Earthworms - muzyka z gry Overflight Nigdy cię tu nie było (You Were Never Really Here) Tylko dla odważnych (Only The Brave) The Foreigner Światło między ocenanami (Lights Between Oceans) Blade Runner 2049








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Paweł Pudło - War Horns: Koncert (CD)

15 Lipiec 2018, 09:26






Warszawa, Berlin, Drezno, Hamburg, Rotterdam, Coventry, Manila, Hiroszima, Nagasaki, Tokio, Stalingrad (Wołgograd) i Leningrad (Sankt Petersburg). 12 punktów na mapie świata, 12 tragicznych wojennych historii. Miasta Feniksy – zniszczone, miały nigdy nie podnieść się z gruzów, a jednak odrodziły się do nowego życia. To między innymi o nich opowiada utwór War Horns. Concerto For Ten French Horns (2015) Pawła Pudło, którego autorski projekt fantasy opera pt. Violemi: The Slave of Delusion (2010) miałem przyjemność prezentować kilka lat temu na naszym portalu - TUTAJ

Muzyka współczesna rzadko gości na stronach poświęconych soundtrackom. Do nielicznych wyjątków należą prace uznanych kompozytorów filmowych, których pozafilmowe dzieła z reguły nie są znane szerszemu odbiorcy, a szkoda, gdyż często pozwalają odkryć drugą, równie interesującą stronę ich twórczości. To w nich odbija się osobista wrażliwość i wyobraźnia artystów, nieprzefiltrowana przez wymagania filmowej narracji, oczekiwania producentów ani wąskie ramy narzuconego z góry temptracku.

Chociaż nazwisko Pawła Pudło nie jest kojarzone z kinem, część widzów mogła zetknąć się z nim oglądając dokument Mai Baczyńskiej Kilka pytań o słyszenie świata (2013), poświęcony obiecującym polskim kompozytorom. Jego muzykę można było usłyszeć m.in. w reklamach Polskiej Organizacji Turystycznej, Volvo czy Heyah, a także podczas przedmeczowych uroczystości rozgrywanego w Polsce i na Ukrainie Euro 2012:



Artysta, który sam siebie definiuje jako kompozytora z pogranicza sztuk, tworzy muzykę wykraczającą poza konwencję jednego medium (film, reklama, spektakl taneczny, multimedialna opera…). Jest również producentem swoich utworów i reżyserem kreatywnym inicjowanych przedsięwzięć, których skala zazwyczaj spektakularnie wykracza poza samą partyturę.

Takim właśnie projektem są Miasta Feniksy i towarzyszący mu antywojenny War Horns, w którego premierze uczestniczyłem podczas odbywającego się w 2015 r. gdańskiego festiwalu "Solidarity of Arts". Interdyscyplinarny charakter wydarzenia, łączący koncert z refleksją nad współczesną historią (nie bez znaczenia było miejsce premiery - Gdańsk jako miasto-symbol), prezentacją specjalnie zaprojektowanej na tę okazję instalacji rzeźbiarskiej (autorstwa Pawła Stępnia), a także efektownym widowiskiem typu „światło i dźwięk”, spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności. W ubiegłym roku podobne koncerty odbyły się w Warszawie (w Muzeum Powstania Warszawskiego) i Katowicach (w siedzibie NOSPR). Tym bardziej cieszy, że płyta ze studyjnym nagraniem tej kompozycji niedawno ukazała się w sprzedaży nakładem wydawnictwa DUX:

 

Sam utwór trwa niecałe 18 minut i został napisany wyłącznie na waltornie, a dokładnie na aż 10 z nich. Wybór instrumentu nie był przypadkowy. Rogi, początkowo zdobywane na ubitej zwierzynie, to jedne z najstarszych instrumentów towarzyszących ludziom. Wykorzystywane do komunikacji, przez lata służyły jako narzędzia do wydawania wojennych sygnałów lub wzywania do polowań. Z czasem dźwięk rogów (już tych produkowanych przez człowieka) nabywał dodatkowych znaczeń i zastosowań, aż w końcu na dobre zadomowił się we współczesnym instrumentarium muzycznym, reprezentując sobą również takie wzniosłe pojęcia jak m.in.: godność, majestat, patriotyzm czy bohaterstwo.

Ten nietypowy skład pozwolił Pawłowi Pudło wykreować oryginalną, drapieżną fakturę brzmieniową, na poziomie symbolicznym współgrającą z tematyką utworu i jego przesłaniem. Całość kompozycji tematycznie została podzielona na dwie części, reprezentujące wojnę i jej skutki, na które składają się poszczególne, płynnie przechodzące między sobą „sceny”. Wydobywane przez waltornistów krótkie rytmiczne frazy, które dominują w jej pierwszej części, są niczym werble wybijające jakiś piekielny marsz albo kanonada prowadzona przez grupę żołnierzy gdzieś na polu bitwy – wraz z towarzyszącym im akompaniamentem tworzą dramatyczną kakofonię, przywodzącą w wyobraźni odgłosy (i obrazy) wojny.

To właśnie ta plastyczność brzmienia, w połączeniu z melodyjnością powracających tematów, zbliżają tę muzykę do kompozycji filmowych, od inspiracji którymi Paweł Pudło nigdy się nie odcinał. Zresztą sam proces komponowania – co możemy zobaczyć na DVD, które towarzyszy płytowemu wydaniu koncertu – również przypominał tworzenie ilustracji kinowej (artysta sporządził w tym celu nawet precyzyjnie rozrysowane storyboardy).

Druga cześć utworu, gdy tylko ucicha batalistyczna zawierucha, niesie za sobą ciężar żałoby. Objawia się tutaj dwoista natura rogów, których głębokie, szlachetne brzmienie tym razem prowokuje do zadumy nad bezsensem wojny i poniesionymi ofiarami. Czy jednak ona rzeczywiście skończyła się na dobre? Artysta zdaje się w to powątpiewać. Jeżeli – odwracając motto projektu – nadziei na przyszłość nie będzie towarzyszyć pamięć o przeszłości, historia prędzej czy później może zatoczyć koło.

Nagranie War Horns odbyło się w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie, a udział w nim wzięli: Stefan de Leval Jezierski (Berliner Philharmoniker), Mateusz Feliński (Narodowe Forum Muzyki), Czesław Czopka (Narodowe Forum Muzyki), Łukasz Łacny (Narodowe Forum Muzyki), Robert Wasik (Narodowe Forum Muzyki), Grzegorz Mondry (Filharmonia Sudecka w Wałbrzychu), Anna Mondry (Filharmonia Sudecka w Wałbrzychu), Gabriel Czopka (Filharmonia Narodowa), Igor Szeligowski (Teatr Wielki Opera Narodowa) oraz Michał Szczerba (Polska Filharmonia Bałtycka).

Jak już wspomniałem, na wydaniu albumowym do płyty z koncertem został dołączony bonusowy krążek zawierający około 30 minut zakulisowego materiału (film reportażowy, opowiadający o powstaniu projektu, gdańskiej premierze utworu w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w 2015 r., nagraniu muzyki, powstawaniu instalacji rzeźbiarskiej, a także zwiastun video utworu), a także 15. stronicowa książeczka w języku angielskim, zaś całość została opakowana w formę eleganckiego digipacku. Materiał dodatkowy nie stanowi większej atrakcji i po zapoznaniu się z nim raczej nikt nie będzie niego wracał, jednak już sam fakt dołączenia go do płyty z muzyką jest godny uznania. Po raz kolejny daje tu o sobie znać marketingowe zacięcie kompozytora i jego ambicja oferowania odbiorcom produktów wysokiej jakości.



Paweł Pudło to artysta, którego karierę z zainteresowaniem śledzę od kilku lat. Mimo, że dopiero buduje swój dorobek i nie rozpieszcza dyskografią, powroty do jego utworów sprawiają mi dużą przyjemność. Nie inaczej jest w przypadku War Horns. Wszystkim zainteresowanym jego muzyką polecam sięgnięcie po tę płytę, a także zajrzenie po więcej na oficjalną stronę kompozytora oraz profile na FB i YouTube. Można tam znaleźć m.in. nagranie z prób do najnowszego z jego utworów, którego premiera odbyła się 13 czerwca 2018 r. w Katowicach – poruszającego sekstetu waltorniowego pt. Calling of Memories: Nawoływanie do wspomnień.

 

Tekst: Krzysztof Ruszkowski (Soundtracks.pl)





Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!


Soundtracks.pl

© 2002-2018 Soundtracks.pl - muzyka filmowa.
Wydawca: Bezczelnie Perfekcyjni