Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
Euforia (Euphoria) Ray Pająk (Spider) Crash: Niebezpieczne pożądanie (Crash) Kaliber (Calibre) Basen (La Piscine) Betsy (The Betsy)








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Batman: 30 lat

19 Czerwiec 2019, 20:08







„Czy tańczyłeś kiedyś z Diabłem w bladym świetle Księżyca ?”

Dziś mija równe 30 lat od premiery pierwszego fabularnego filmu o Batmanie w reżyserii zaledwie 31-letniego wówczas Tima Burtona. Film kultowy i przełomowy dla kina, który zrewolucjonizował hollywoodzki marketing filmowy i gatunek kina superbohaterskiego. "Batman" był planowany latami, a scenariusz wielokrotnie zmieniano i poprawiano, również na gorąco podczas trwania zdjęć. W trakcie kręcenia filmu twórcy przekroczyli pierwotny budżet aż o prawie połowę. Dziś jest to sytuacja niemożliwa, ale wtedy czasy były inne i szczęśliwie dla studia Warner Bros oraz producentów Jona Petersa i Petera Gubera, film okazał się dużym sukcesem artystycznym i olbrzymim sukcesem kasowym.

„Batman” do dziś oszałamia klimatem i kapitalną, nagrodzoną Oscarem, gotycko-mroczną scenografią projektu Antona Fursta, która miała szczęście być planowana i powstawać w czasach, gdy prawie nie było w kinie green-screenów, a komputery raczkowały. Cały plan oraz makiety i miniatury posępnego, fikcyjnego miasta Gotham zbudowano fizycznie od podstaw, tak jak i niepobite do dziś kapitalne projekty auta, samolotu i stroju Batmana zaprojektowanego przez Boba Ringwood’a. Twórcom pomagał też sam twórca postaci Batmana - nieżyjący już dziś Bob Kane, który przebywał na planie i doradzał departamentom scenografii i kostiumów w czasie pre-produkcji filmu.

Sukces filmu zagwarantowało też świetne aktorstwo gwiazdorskiej obsady. Dziewczynę Batmana zagrała znana aktorka i jeden z symboli seksu lat 80’ - Kim Basinger (nagrodzona kilka lat później Oscarem za rolę w „Tajemnicach Los Angeles” z której zrezygnowała nasza Izabella Scorupco). Partnerował jej niezapomniany Michael Keaton w roli tytułowej, będący dla wielu wciąż najlepszym z wszystkich aktorów dotychczas wcielających się w Batmana. Keaton znany był wówczas z ról komediowych, dlatego jego angaż do „Batmana” wywołał w USA sporo kontrowersji i protestów. Studio zaryzykowało, decyzji nie zmieniło i opłaciło im się to, podobnie jak i angaż największej gwiazdy filmu - legendarnego Jacka Nicholsona do ikonicznej już dziś roli Jokera, który aktorsko skradł ten film całej obsadzie.

Nicholson do zagrania w „Batmanie” został przekonany w ostatniej chwili jednym z najbardziej lukratywnych kontraktów w historii kina. Szefowie Warner Bros postawili wszystko na jedną kartę by przekonać aktora i po długich negocjacjach zagwarantowali mu nie tylko ściśle określone godziny pracy, w których Nicholson mógł pracować na planie wedle swojego życzenia, ale też olbrzymią gażę, znacznie wyższą niż łączna suma gaży reszty głównej obsady. Przede wszystkim jednak, aktor wynegocjował sobie duży procent udziałów z późniejszych wpływów. Jak przyznał później w swojej biografii „Five Decades Later”, przez kolejne lata zarobił na tym filmie ponad 80 milionów dolarów. Prawdopodobnie też zarabia na nim do dziś, ale nie ma na to oficjalnego potwierdzenia, a studio milczy na ten temat. Nicholson uważa rolę Jokera za jedną ze swoich najbardziej ulubionych z całej kariery, zaznaczając, że wcale nie ze względu na zarobione na niej gigantyczne pieniądze.

„Batman” był drugim w historii kina tak dużym filmem opartym na podstawie komiksów. Zaprezentowano go aż po 11-stu latach od premiery pierwszego i cenionego „Supermana” z 1978 roku, który doczekał się co prawda aż trzech kontynuacji w latach 80’, ale filmy te były znacznie mniej udane i przyjmowane kolejno coraz gorzej. Z tego też powodu oczekiwania mediów i widzów wobec „Batmana” były niebotyczne, a gazety płaciły dużo pieniędzy za jakiekolwiek przecieki czy nielegalne zdjęcia z planu filmowego w Anglii, który był pilnie strzeżony.

Film tylko na samej sprzedaży gadżetów (zabawki, kostiumy, koszulki, odzież, plakaty, figurki, gry, komiksy, książki, itp) zaczął już przed swoją premierą przynosić gigantyczne wpływy, które finalnie wyniosły ponad 750 milionów dolarów - i to w czasach, gdy taki przemysł marketingowy w kinie poza „Gwiezdnymi Wojnami” nie istniał w aż takiej skali. To był kolejny przełom dla kina - cała machina franczyzowa, zarezerwowana wówczas przede wszystkim dla „Star Wars”, uruchamiana była sukcesywnie na inne kinowe duże hity i tak jest do dziś.

„Batmania” opanowała wtedy świat do tego stopnia, że brakowało biletów - ludzie koczowali w USA całymi dobami przed kinami w oczekiwaniu na wyprzedające się błyskawicznie seanse, a firmy produkujące licencjonowane zabawki i gadżety nie nadążały z ich produkcją. Wpływy z samych biletów do kin z całego świata wyniosły prawie 500 milionów dolarów i był to wówczas piąty najbardziej kasowy film w historii kina. Szał trwał przez kolejne cztery lata - aż do wybuchu „dinomanii” po premierze jeszcze bardziej przełomowego dla kina „Parku Jurajskiego” - bo w między czasie Burton w 1992 roku zaprezentował światu jeszcze „Powrót Batmana”, czyli równie udaną i równie dobrze przyjętą artystycznie i kasowo kontynuację.

Legendarny wokalista Prince specjalnie do „Batmana” skomponował kilka piosenek z których kilka słyszymy w filmie i był on jednym z motorów napędowych kampanii promocyjnej filmu. Autorem potężnej i porywającej muzyki instrumentalnej, brawurowo zagranej przez orkiestrę „Sinfonia Of London”, był kompozytor Danny Elfman, dla którego był to pierwszy duży film w karierze. Przez następne 30 lat Elfman był autorem muzyki do prawie wszystkich kolejnych filmów Tima Burtona i wspólnie zrobili kilka kultowych tytułów. Największą inspiracją przy komponowaniu muzyki do pierwszego „Batmana” były dla Elfmana wizyty na planie filmowym, który wielokrotnie zwiedzał w ciszy nocami, co przyznawał w wywiadach.



Muzykę Elfmana z obu pierwszych Batmanów uważam za jego zdecydowanie najlepsze dzieła w karierze i za jedne z najlepszych soundtracków w historii kina, które wydatnie przyczyniły się do „wybuchu” mojej pasji do tego gatunku muzyki. Film był też jednym z pierwszych w historii Hollywood, z którego wydano jednocześnie na osobnych płytach zarówno muzykę instrumentalną, jak i piosenki.

Film został w Polsce 10 lat temu świetnie wydany na płytach DVD i Blu-Ray z wieloma godzinami dodatków specjalnych. Długie i unikatowe materiały video z planu, oraz archiwalne i nowsze wywiady z obsadą i twórcami, są dostępne w całości po polsku, co na naszym rynku wydawniczym wciąż jest rzadkością. Obecnie wydanie 2xDVD w sklepach można kupić za 20 zł, co polecam wszystkim interesującym się szerzej kinem, bo „Batman” powstawał w czasach, gdy filmy nie były tworzone na komputerze, a ogrom materiałów dodatkowych pozwala szczególnie doświadczyć magii tworzenia kina i przebywania na planie filmowym wiele lat temu. Jest to coś, czego dziś brakuje nie tylko widzom, ale też samym aktorom, którzy obecnie spotykają się, albo i czasem nie, na planach tego typu komiksowych superprodukcji głównie na zielonym ekranie, a wszystko wokół to wyczyny komputerów i efektów specjalnych.

„Batman” był również szczególnym tytułem dla polskiego rynku, nie tylko jako jeden z króli epoki VHS. Jego komiksowa adaptacja była pierwszym komiksem o zagranicznym superbohaterze wydanym kiedykolwiek w naszym kraju w polskim języku. Był to też pierwszy komiks wydany przez legendarne wydawnictwo TM-Semic, które przez kolejną dekadę wydało w Polsce prawie tysiąc komiksów w kolorze z najpopularniejszymi amerykańskimi superbohaterami, jak: Batman, Superman, Spider-Man, Punisher, Spawn, czy X-Men. Ten pierwszy polski komiks z Batmanem, z listopada 1990 roku, był pierwszym komiksem jaki w ogóle miałem w rękach w życiu, jeszcze jako przedszkolak.

Dziś „Batman” to jeden z filmów mojego życia, a przy tym jest to wciąż moja ulubiona filmowa ekranizacja jakiegokolwiek komiksu i moja ulubiona postać komiksowa. Niezapomniane arcydzieło wizjonera Tima Burtona, które z okazji 30-lecia zostało pod jego okiem w tym roku cyfrowo zremasterowane i odnowione klatka po klatce i niecały miesiąc temu ukazało się w USA na Blu-Ray’u w formacie 4K Ultra HD. Jakość obrazu i dbałość o detale pozwala doświadczyć dziś potęgi tego filmu jak nigdy dotąd.


Tekst: Adam Krysiński






Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!


Soundtracks.pl

© 2002-2019 Soundtracks.pl - muzyka filmowa.
Wydawca: Bezczelnie Perfekcyjni