Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Niepamięć (Oblivion)

20 Kwiecień 2013, 14:20 
Kompozytor: Joseph Trapanese, Anthony Gonzalez, M83

Rok wydania: 2013
Wydawca: Black Lot Music

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Niepamięć (Oblivion)

 Kup tę płytę w:

iTunes za 12.99
Mając w pamięci debiutancki film fabularny Josepha Kosińskiego Tron: Dziedzictwo, liczyłem, że Niepamięć będzie równie emocjonującym spektaklem audiowizualnym. Niestety trochę się rozczarowałem, chociaż nie powiem, żebym podczas seansu się nudził. Niewątpliwie film został dopieszczony od strony wizualnej. Efekty specjalne robią spore wrażenie, również dlatego, że nie użyto ich w nadmiarze, a wizja wyniszczonej i opustoszałej planety Ziemi intryguje, pomimo kilku infantylnych elementów (np. co raz widzimy zgliszcza najsłynniejszych amerykańskich budowli, tak jakby one jedyne zdołały zachować swój kształt po inwazji obcych). Warto dodać, że wiele elementów scenografii zostało zaczerpniętych z najsłynniejszych filmów science fiction, takich jak Odyseja kosmiczna. Sceny akcji trzymają w napięciu, ale ich efekt psuje gra Toma Cruise’a, który wygląda jak chłopiec, bawiący się samolocikami, oraz grafomańskie dialogi, zwłaszcza w drugiej części filmu. W Niepamięci najbardziej rozczarowała mnie jednak muzyka.

Ścieżka dźwiękowa z poprzedniego dzieła Kosińskiego Tron: Dziedzictwo była prawdziwym wydarzeniem 2010 roku. Francuski duet Daft Punk stworzył muzykę niezbyt oryginalną pod względem kompozytorskim, ale szalenie efektowną brzmieniowo i silnie oddziałującą w filmie. Wydaje się, że reżyser chciał powtórzyć tamten sukces, znów angażując zespół niezwiązany z muzyką filmową. Wybór padł na M83, francuską grupę, która łączy elektronikę z rockiem. Tym razem jednak zespołem pokierował doświadczony kompozytor muzyki filmowej Joseph Trapanese. Ich wspólne dzieło pełni podobną funkcję jak w Tronie, czyli pomaga rozwijać narrację i potęgować napięcie, ale w przeciwieństwie do kompozycji Daft Punk nie kreuje specyficznego klimatu opowieści. Muzyka do Niepamięci jest do bólu wtórna i przewidywalna. W dużej mierze opiera się na ciągłym ostinato smyczków, wspomaganych elektroniką, znaną z ilustracji wielu innych filmów sci-fi. Znamienne, że w istotnych pod względem ilustracyjnym momentach artyści stosują najbardziej oklepane rozwiązania, jak zapoczątkowane w Incepcji, a wykorzystywane później w co drugim zwiastunie mocarne, złowrogie dźwięki puzonów. Pod względem harmonicznym i rytmicznym mamy do czynienia z kopią dzieł Hansa Zimmera. Z kolei niektóre sekwencje elektroniczne są żywcem wzięte z Trona.

Najlepsze wrażenie robią w Niepamięci utwory spokojne, np. Jack’s Dream, mające w sobie szczyptę kinowej magii. Pozostała większość wydaje się, przez swoją wtórność, dosyć prostacka, chociaż obiektywnie nie odbiega znacząco od Trona. Udana jest natomiast piosenka, wybrzmiewająca na napisach końcowych – myślę, że będziemy o niej pamiętać.

Obejrzyj materiał o powstawaniu filmu i muzyki:

Recenzję napisał(a): Aleksander Dębicz   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Jack`s Dream (01:22)
2. Waking Up (04:09)
3. Tech 49 (05:58)
4. StarWaves (03:41)
5. Odyssey Rescue (04:08)
6. Earth 2077 (02:22)
7. Losing Control (03:56)
8. Canyon Battle (05:58)
9. Radiation Zone (04:11)
10. You Can`t Save Her (04:56)
11. Raven Rock (04:33)
12. I`m Sending You Away (05:38)
13. Ashes Of Our Fathers (03:30)
14. Temples Of Our Gods (03:14)
15. Fearful Odds (03:09)
16. Undimmed By Time, Unbound By Death (02:26)
17. Oblivion - wyk. Susanne Sundfor (05:58)

Razem: 69:09



Komentarze czytelników:

Mefisto:

Moja ocena:

Ostry zawód. W kinie brzmi jak tania podróbka Tronu i jakoś wyjątkowo nie łączy się z obrazem, a na płycie przynudza mocno.

Paweł:

Moja ocena:

Dla mnie wymiata, szczególnie utwór 2 i 4, dla muzyki obejrzałem film i hmm film przeciętny. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie zespół M83.

Raffalsky:

Moja ocena:

Kiepsko. Wysłuchać - zapomieć. Jedynie pieśń na końcu mnie wybudziła.

swester:

Moja ocena:

Nie zgadzam się z recenzją o wtórności czy, o zgrozo, prostactwie muzyki do filmu Oblivion. Szkoda, ze recenzent nie rozwinął tego swojego śmiałego przemyślenia. Film jako tako podobał mi się, ale warstwa muzyczna była dla mnie kojącym kompresem i zapamiętam ją na długi czas. Uwielbiam ten typ melodii i bardzo się ciesze, że kompozytor czerpał inspirację nie tylko z poprzedniego swego dzieła, a także z innych melodii do filmów sc-fi. Elektronika i smyczki idealnie się integrują ze światem przedstawionym w filmie. Jeśli ktoś podziela moje zdanie i chciałby poszerzyć swoją płytotekę o albumy o podobnej tematyce, zachęcam do przesłuchania OST do Mass Effect i Deus Ex Bunt Maszyn, bowiem z tymi tytułami miałem skojarzenie słysząc oprawę dźwiękową do Niepamięci.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Rozczarowanie roku jak na razie. Ledwo przebrnąłem. Płytę od totalnej degradacji ratuje końcowa piosenka.


  Do tej recenzji jest jeszcze 16 komentarzy -> Pokaż wszystkie