Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Nieulotne

07 Luty 2013, 14:29 
Kompozytor: Daniel Bloom

Rok wydania: 2013
Wydawca: Universal Music

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Nieulotne

 Kup tę płytę w:

iTunes za 9.99
Nieulotne Jacka Borcucha boleśnie przypomina starą prawdę, że podstawą udanego filmu jest dobry scenariusz. Nie musi on być skomplikowany, może się opierać na prostym pomyśle, byle tylko do czegoś zmierzał i niósł jakieś przesłanie. Nieprzemyślanego scenariusza nie uratują najpiękniejsze zdjęcia czy oryginalny montaż, a przeciwnie – stworzą tylko wrażenie pretensjonalności. Tak jest właśnie w przypadku Nieulotnego. Film Borcucha ma oryginalne zdjęcia, pomysłowy montaż, jest dobry aktorsko. Ale co z tego, skoro opowiada historię o niczym, momentami do bólu przewidywalną. Interesująca warstwa wizualna i dźwiękowa dzieła nie mogła mnie zachwycić, bo czułem, że stanowi element artystycznego oszustwa. Nieulotne trudno też potraktować jako zbiór obrazów, pokazujących rzeczywistość współczesnej młodzieży. Bohaterowie – para studentów – nie są zamożni. Chłopak wynajmuje obskurne mieszkanie, ale używa laptopa za 5 tysięcy. I syfiaste mieszkanie, i drogi komputer atrakcyjnie wyglądają w obiektywie, czyż nie? Podobnie jak popielniczka z tlącym się papierosem w dziekanacie uczelni.

Klimat filmu musi wynikać z opowiadanej historii. W Nieulotnym, jak w wielu innych polskich dziełach, klimat jest dla samego klimatu. Kreuje go między innymi muzyka Daniela Blooma. Utwory artysty, stałego współpracownika reżysera, są same w sobie ciekawe, ale nie mają uzasadnienia w obrazie. Podam przykład. W jednej z początkowych scen zakochani bohaterowie spoglądają w gwiazdy. Reżyser pokazał banalną romantyczną chwilę, nie mającą wielkiego znaczenia. Jednak wybrzmiewająca w scenie tajemnicza ambientowa muzyka zdaje się mówić: „Widzu, tu jest drugie dno, zastanów się nad symboliką gwiazd!”. Problem w tym, że drugiego dna nie ma, a przynajmniej ja go nie dostrzegam.

W filmie niestety dominują utwory ambientowe, charakteryzujące się napiętymi, nierozwiązywanymi harmoniami i dusznym brzmieniem. Są dość intrygujące, ale potęgują wrażenie pretensjonalności, dlatego podczas seansu trochę drażnią. Szkoda, że reżyser w tak niewielkim stopniu wykorzystał prosty, urzekający temat liryczny, w charakterystyczny sposób grany przez Leszka Możdżera. Subtelna gra wybitnego pianisty dodaje odrealnionej, trochę onirycznej muzyce Blooma ludzkiego pierwiastka. Film też go potrzebował.

Miłośnikom ambientu płyta z muzyką do Nieulotnego powinna przypaść do gustu. W utworach zwraca uwagę interesujące połączenie przenikliwych skrzypiec solo z elektroniką oraz przestrzenne brzmienie, wynikające m.in. z realizacji nagrania. Chociaż kompozycja Blooma nie należy do najoryginalniejszych, to niektórym słuchaczom może przynieść ciekawe doznania zmysłowe.

Recenzję napisał(a): Aleksander Dębicz   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

01. Lasting (1:34)
02. Requena (2:02)
03. Composition For Flies And Shepherd (3:55)
04. Lasting Moments (4:10)
05. Love Theme (2:17)
06. Overture In The Air (6:27)
07. Hidden Star (2:32)
08. Cylinder (2:11)
09. Finca (4:04)
10. Karina (1:26)
11. Kelpie (7:38)
12. Back To Cracow (6:50)
13. Michał (1:15)

Razem: 46:22



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Najnowszy score Daniela jest z pewnością najtrudniejszym w odbiorze ze wszystkich jego dotychczasowych, ale też - zaryzykuję - najdojrzalszym. Słychać w nim trudy komponowania, pomysły, dojrzałość i tego swoistego muzycznego ducha, który unosi się przez całą płytę. Temat główny jest jednym z najpiękniejszych tematów w ostatnich dwóch dekadach w polskim kinie, i piszę to bez żadnej przesady.

Łukasz Waligórski:

Moja ocena:

Trudno tego słuchać z płyty. Jedynie utwory, w których pojawia się Leszek Możdżer przyciągają uwagę - chociaż odnoszę wrażenie, że pianista gra na 50% swoich możliwości. Cała reszta to brzmieniowa plama, pozbawiona sensu bez filmowego kontekstu

Andrzej:

Moja ocena:

Co to jest "swoisty muzyczny duch"? Czy to dobrze, że słychać trudy komponowania? :P Polewkowy komentarz. Mnie muzyka raczej rozczarowała chociaż mam momenty.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Proces tworzenia tego scoru, miejsca w Europie i Polsce w których był nagrywany (również na łonie natury), forma i zawartość części utworów - to odpowiedź na te moje dwa zwroty. O szczegółach można poczytać w kilku ostatnich wywiadach, których udzielił kompozytor różnym mediom.

Aleksander Dębicz:

Moja ocena:
bez oceny

Pozwoliłem sobie na lekką korektę oceny muzyki na płycie.


  Do tej recenzji są jeszcze 2 komentarze -> Pokaż wszystkie