Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Hook

20 Maj 2003, 09:51 
Kompozytor: John Williams

Dyrygent: John Williams
Orkiestracje: Alexander Courage, John Neufeld
Słowa piosenek: Leslie Bricusse

Rok wydania: 1990
Wydawca: Epic Soundtrax

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Hook

Ta muzyka była nominowana do Oscara
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plJeden z ostatnich typowo rozrywkowych filmów Stevena Spielberga miał być w założeniach producentów, szefów wytwórni i samego reżysera wielkim hitem. Ciekawy temat, zaufana grupa współpracowników mnogość wielkich gwiazd (przez wielkie "G") miała być 100% gwarancją na kasowy sukces tego filmu.

Jednak rzeczywistość była o wiele bardziej brutalna. Obraz ten nie stał się hitem, lecz zupełnie odwrotnie: poniósł totalną klęskę. Przyczyną takiej sytuacji była głównie chęć Spielberga zrobienia filmu dla wszystkich, co mu się ewidentnie nie udało: zbyt zagmatwana fabuła i trudność w odbiorze dla młodej widowni, (dla której film ten był w dużej części przeznaczony), oraz zbyt duża błahość i bajkowość jak dla dorosłych. Jak na ironię, ścieżka dźwiękowa z Hook`a stała się wielkim przebojem i cieszyła się (i cieszy się nadal) wielką popularnością, większą nawet niż sam film. Jej autorem jest (jak zawsze przy filmach Spielberga) John Williams, który stworzył oryginalne, niepowtarzalne i jedno z najlepszych dzieł w całej swojej karierze (Do dziś nie mogę uwierzyć, że płytę tą kupiłem zupełnym przypadkiem, jako "substytut" innego, poszukiwanego soundtracku). Ta płyta jest niczym wysoko procentowy koncentrat tego wszystkiego, co jest najlepsze w muzyce Williamsa, wyciśnięty z jego poprzednich, najlepszych kompozycji z tamtego okresu; mam tu na myśli przede wszystkim: Home Alone, E.T., trylogię Indiana Jones, czy Supermana. Naprawdę rzadko można usłyszeć tak doskonałe, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach kompozycje, wpadające w ucho już po pierwszych kilku taktach.

Niesamowita ilość uroku, magii i mocy, jaką niesie ta płyta starczyłaby do obdarowania nią rzeszy innych, miernych ścieżek dźwiękowych, i jeszcze by trochę zostało. Co sprawiło, że ta płyta to "koncentrat doskonałości" Wiele rzeczy, przede wszystkim geniusz samego kompozytora, który przygotował garść znakomitych tematów przewodnich, z których każdy ma niepowtarzalny nastrój, każdy silnie związany jest z danym bohaterem, miejscem czy sceną, ale równie dobrze może istnieć samodzielnie poza filmem. Wszystkie te wspaniałe główne melodie zostały perfekcyjnie połączone w jednolitą całość i bajkowo zaaranżowane w niezwykle zwiewny i nieuchwytny sposób. Świetnym przykładem jest tutaj: Granny Wendy a także: The Arrival of Tink and the Flight to Neverland: scena przylotu wróżki – Julii Roberts, która porywa Robina Williamsa (Piotruś Pan) w podróż do "Nibylandii", wystarczy odrobinę wyobraźni, i już widzimy malutką wróżkę latającą po naszym pokoju; muzyka zdaje się płynąć w powietrzu w takt akrobacji latającego stworka, na początku cicha, z czasem nabiera tempa, zmierzając do niezwykle melodycznego i szybkiego finału. Piękny, "fanfarowo – hymnowy" temat przedstawiony jest podczas sceny uczty: The banquet, The never – feast – muszę przyznać, że są to jedne z moich ulubionych utworów.

Wątek Hook`a usłyszymy w Presenting the Hook, na wstępie utwór ten stylowo wspaniale nawiązuje do tradycyjnej folkowo-pirackiej muzyki, aby później przejść do trochę wolniejszego, złowrogiego marszu Hook`a. Od stylu całej płyty zupełnie odrywa się Banning Back Home zagrane na jazzowo bez śladu orkiestry, ale kawałek ten nie jest bynajmniej czarną owcą tej płyty, jest to świetny utwór (też jeden z moich ulubionych), z pięknie zaaranżowanym prowadzącym fortepianem; należy go raczej zaliczyć do "unikatów", nieczęsto przecież dane jest nam słuchać "Williamsa na Jazzowo". Są tu także piosenki: We Don`t Want to Grow Up i nominowana do Oscara: When You`re Alone z jak zawsze świetnymi tekstami Leslie Brisscusa`a. Odrobinę przygodowej akcji przeżyjemy w: The Ultimate War najbardziej intensywnej i dynamicznej części płyty, a końcowe: Farewell Neverland stanowi znakomite podsumowanie tej fenomenalnej całości.

Trudno mi tutaj więcej wymieniać i wyróżniać poszczególne utwory, ponieważ wszystkie są wybitne, płyta ta nie posiada żadnych minusów (należy żałować, że trwa tylko 75 minut, i że nie jest to wydanie dwu-płytowe) Niewiarygodna perfekcja i doskonałość tego albumu sprawia, że jest to absolutnie obowiązkowa pozycja dla każdego fana muzyki filmowej. Jeden z najlepszych soundtracków w historii, i razem z Home Alone 1 i 2 – najlepsza ścieżka dźwiękowa do filmu "dziecięcego" wszechczasów. Więc szybko biegiem do sklepów po własną kopię, ponieważ dostępność tej płyty w Polsce nie jest wcale taka oczywista.

Recenzję napisał(a): Rafał Mrozowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:


Lista utworów:

1. Prologue/Theatrical Trailer - 1:30
2. We Don`t Want to Grow Up - 1:50
3. Banning Back Home - 2:22
4. Granny Wendy - 2:57
5. Hook-napped - 3:56
6. The Arrival of Tink and the Flight to Neverland - 5:55
7. Presenting the Hook - 2:58
8. From Mermaids to Lost Boys - 4:24
9. The Lost Boy Chase - 3:31
10. Smee`s Plan - 1:44
11. The Banquet - 3:07
12. The Never-Feast - 4:39
13. Remembering Childhood - 11:02
14. You are the Pan - 3:59
15. When You`re Alone - 3:13
16. The Ultimate War - 7:53
17. Farewell Neverland - 10:16

Razem: 75:24



Komentarze czytelników:

Pablo:

Moja ocena:

Zgadzam się w stu procentach. Hook to soundtrack wybitny i już. Co do dostępności - tej plyty od dawna nie ma w polskich sklepach. Sam kupiłem ją 5 lat temu z importu, tak jak i ze 150 innych plyt. I jeszcze drobna sugestia - podawajcie przy recenzowanych płytach nazwy wytwórnii - może to pomóc "początkującym", a samo w sobie stanowi przecież standard przy recenzjach.

Tomek:

Moja ocena:

Ponoć istnieje 2-płytowy bootleg Hooka, ale o niezbyt dobrej jakości dzwięku. Zgadzam się w 100% z recenzentach, to prawdziwa, 100%-magiczna muzyka Johna Williamsa, najlepsza po E.T. w tym gatunku. Spielberg i Williams planowali w latch 80-ych sceniczną wersję Hooka i już wtedy Williams i Leslie Bricusse napisali piosenki i tematy, które później znalazły się w końcu w filmie. A film jest świetny, nieważne czy był finansową klapą czy nie.Mój ukochany fragment to "flying theme" pod koniec "Remembering Childhood". Ah! :)

Tomek:

Moja ocena:

Kurde, pomyliłem się przy wpisywaniu oceny. Sorry maestro ;)). Ocena oczywiście "5"

wielebny:

Moja ocena:

Hej, Istnieją 2 i 3 płytowe bootlegi z Hooka, oba po prawie 60 utworów. Brak jakości nie przeszkadza. Pozdrawiam.

Tomek:

Moja ocena:

Hmmm...Myślę jednak, że przeszkadza, tym bardziej jeżeli chodzi o muzykę filmową i brzmienie orkiestry symfonicznej. Pozdrawiam.


  Do tej recenzji jest jeszcze 12 komentarzy -> Pokaż wszystkie