Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Angie

28 Czerwiec 2003, 12:31 
Kompozytor: Jerry Goldsmith

Rok wydania: 1994

Muzyka na płycie:
Angie

Angie to bardzo ciepły i melodyjny soundtrack, który mocno różni się od typowych w filmografii Jerry`ego Goldsmitha partytur kina akcji. Reżyser Martha Coolidge chciała małą, wzruszającą i trochę folkową ilustrację muzyczną. I taką dokładnie dostała. Mieliśmy okazję się o tym przekonać 1 marca 1994 roku, gdy Varese Sarabande obdarowało nas ok. 35-minutowym albumem (na marginesie bardzo solidnie przygotowanym wydawniczo - obok serii fotek z filmu, mamy tu samego Goldsmitha kierującego orkiestrą, czy członków jego muzycznej rodziny: Arthur Morton, Bruce Botnick i Kenny Hall).

Od razu trzeba też zaznaczyć jedną rzecz. Gdy się słucha soundtracku bez filmu, może on się wydać po prostu nudny. Bardzo zyskuje natomiast na wartości, gdy powiąże się muzykę z obrazem i wtedy Angie brzmi dużo bardziej atrakcyjnie.

Całość muzyki brzmi bardzo spokojnie, nostalgicznie, cicho. To może niektórych nastawić negatywnie. Nie ma tutaj dużej orkiestry symfonicznej, czy chórów. Kompozytor nastawił się na instrumentację bardzo skromną - mała orkiestra, instrumenty solowe, jak fortepian i flet oraz trochę syntezatorów. To wszystko. Teraz los soundtracku uzależniony został od kompozytora - ile wyczaruje dźwięków z tak małej kapeli?

Najmocniejszym atutem albumu jest temat przewodni Angie`s Theme - to czysta liryka w atmosferze walca, tchnąca nostalgią i wewnętrznym ciepłem. Ciekawostką jest oryginalne brzmienie motywu nawiązujące do klimatu zwykłej uliczki we Francji. Mamy tu więc akordeon (prawdopodobnie syntetyczny), flety, gitarę basową i małą sekcję smyczkową, którą przy końcu uzupełnia solowa trąbka.

Ten temat wiodący, jest naprawdę wiodący. W różnych aranżacjach przewijać się będzie przez niemal cały album. Będzie go można usłyszeć w każdym utworze, choć za każdym razem w nieco innej postaci - na fortepian, flet, czy małą orkiestrę. Praktycznie cały soundtrack kręci się wokół tematu przewodniego. Także końcówka to krótka suita z tematem wiodącym na akordeon kończąca album - Angie`s Theme (reprise).

A jaka jest reszta muzyki? Ogólnie mówiąc dobra, najwyżej dobra. Trzyma klimat tematu wiodącego. Od początku do końca wiemy, że mamy do czynienia z filmem o miłości. Choć gdy nie słyszymy głównego tematu brzmienie staje się zbyt nostalgiczne, zbyt spokojne, żeby nie powiedzieć senne. Pewnie dlatego kompozytor stworzył dla potrzeb tej "reszty" materiału nowy podtemat - także romantyczny i wzruszający, choć już nie tak wyeksponowany Two Bells i It Ain`t Easy. Pewnym "odmieńcem" w klimacie jest The Journey Begins, gdzie syntezatory i skromna instrumentacja klasyczna wprowadzają atmosferę dramatu, bardzo podobną do Basic Instinct, co silnie odróżnia ten mroczny utwór od romantycznej całości.

Ten soundtrack na pewno nie brzmi jak typowy "Jerry Goldsmith". Dla niektórych to zaleta, dla drugich wada. Tutaj mamy skromny soundtrack, ze skromną orkiestrą do skromnego filmu. Najsilniejszy atut to śliczny temat przewodni - w różnych aranżacjach. Ale poza nim muzyka traci swoją największą siłę przyciągania. Staje się typowo ilustracyjna. Spokojny film - spokojna muzyka. Niejednokrotnie zbyt spokojna. Z pewnością z obrazem ta partytura spisuje się doskonale, bez obrazu brzmi już tylko poprawnie.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1.Angie`s Theme - 3:32
2.Shopping - 1:21
3.Family Life - 1:20
4.The Museum - 2:32
5.Two Bells - 2:34
6.Thais (Massenet) - 4:21
7.We`re Having a Baby - 1:07
8.The Prognosis - 3:28
9.The Journey Begins - 2:27
10.Something Better - 3:52
11.It Ain`t Easy - 3:02
12.He`s Alive - 3:07
13.Angie`s Theme (reprise) - 1:22

Razem: 34:38



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!