Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Obława (The Chase)

01 Kwiecień 2005, 14:50 
Kompozytor: John Barry

Rok wydania: 1966/2004
Wydawca: Sony/Legacy

Muzyka na płycie:
Obława (The Chase)

Sony/Legacy zdecydowało się w ubiegłym roku wydać dwa, rozszerzone soundtracki dla uczczenia 70. rocznicy urodzin wybitnego kompozytora muzyki filmowej - Johna Barry`ego. Jedną z płyt była reedycja "Tańczącego z wilkami", poszerzona do 75 minut a drugą... "The Chase" - muzyka do amerykańskiej "soap-opery" z 1966 roku. Ten film znanego reżysera Arthura Penna, aż roił się od gwiazd Hollywoodu - zarówno tych z już ugruntowaną pozycją - jak i dopiero co wschodzących. I tak w "Obławie" - bo tak należy tłumaczyć ten tytuł - w rolach głównych zobaczyć możemy legendarnego Marlona Brando, młodego Roberta Redforda, Jane Fondę, Jamesa Foxa, Roberta Duvalla, Angie Dickinson...uff, aż się w głowie kręci od nazwisk!!! I jak to często bywa - takie właśnie filmy nie zdobywają widzów, bo prócz dobrych aktorów potrzeba jeszcze niezłego scenariusza. "Obława" to opowieść o uciekinierze z więzienia (Robert Redford), który wydostaje się na wolność aby zobaczyć swoją ukochaną, lecz niestety zostaje wplątany w morderstwo. Gdy tylko w jego rodzinnym mieście szeryf(Marlon Brando) dowiaduje się o eskapadzie, zaczyna się pościg... Choć opinie o samym filmie są skrajnie różne, to w jednym krytycy i widzowie się zgadzają - muzyka do filmu jest na naprawdę dobrym poziomie. Ten jeden z najbardziej oczekiwanych filmów 1966 roku, nie przyniósł oczekiwanych zysków i nie spotkał się z dobrym odbiorem, ale muzyka przetrwała.

Wydana w maju 2004 roku płyta nie jest pierwszą edycją tego scoru. To już trzecie wydanie. Wcześniej m.in. wydało ją na CD Varese Sarabande, ale było to kilkanaście lat temu, bo w 1989 roku. Obecna edycja, oprócz cyfrowego remasteringu wzbogacona jest o dwie dodatkowe ścieżki. Barry do "Obławy" skomponował oryginalną muzykę. Cały *score jest dosyć zróżnicowany - mamy tu zarówno dużo suspensu, nieco westernowych brzmień no i wreszcie - dla zrównoważenia miejscami mrocznego soundtracku - całkiem sporo jazzu. Dominantą partytury jest temat zaprezentowany w "Main Titles". Ma zmienne tempo, opiera się na sekcji smyczkowej i tym instrumencie, który potem stał się jednym ze znaków rozpoznawczych Johna Barry`ego - harmonijce ustnej. Temat rozpoczyna się złowrogo brzmiącym *crescendo sekcji smyczkowej i dętej - w pewnym momencie orkiestra "wybucha" kilkoma nutami motywu przewodniego, a potem słyszymy niskie, groźne akordy na fortepianie, przy stałym *unisono sekcji smyczkowej na dosyć wysokich tonach. Następuje po tej introdukcji właściwe rozwinięcie tematu muzycznego. Prowadzony jest on przez harmonijkę ustną, z dyskretnym akompaniamentem werbli. To ilustracja tajemnicy i zagrożenia, odosobnienia i alienacji.

"The Chase Is On" to jeden z mocniejszych punktów scoru. Barry - jak to jest w jego zwyczaju - komponuje jeden lub dwa mocne tematy i posługuje się nimi dla spojenia całości ilustracji muzycznej. I tak jest tym razem - "The Chase Is On" - to ten sam motyw co w "Main Titles" - tyle, że utrzymany w stylistyce westernu, tempo rodem z kompozycji Bernsteina czy Tiomkina, plus harmonijka ustna - wszystko to sprawia, że mamy do czynienia z nieco innym brzmieniem niż "typowy" Barry. "The Chase Is On" w drugiej części zawiera to co "Main Titles" - tajemniczy klimat i szybko grany motyw-fanfarę. Da się słyszeć obój - który jeszcze będzie nie raz użyty na albumie.

"The Chase" to przykład typowego przekładańca muzycznego. Praktycznie na całym albumie mamy ułożone ścieżki według schematu: suspense-jazz-suspense-jazz. Taki zabieg bardzo ułatwia odbiór muzyki zaprezentowanej na soundtracku. I tak też można podzielić "The Chase" - na score o dwóch obliczach: mroczno-refleksyjnym i jazzowym. Barry jak już wcześniej wspomniałem buduje swoje partytury w oparciu o jeden, bądź dwa tematy główne potem je przetwarzając. W "The Chase" ten temat główny powtarzany jest w smutnym, nostalgicznym "What Did I Do Wrong?", z obojem(to bardzo kameralny temat) prowadzącym melodię, w "Stop Talking Foolish", "Stop Talking Anything" (tym razem introdukcja fletu solo z delikatnym akompaniamentem orkiestry) i "I Came To End Of Me!" Bardziej intensywne w wymowie są "The *Beating" z wspaniałą, pulsacyjną grą orkiestry i towarzyszącej jej harmonijki, na dodatek Barry wprowadza klimaty bondowskiego suspensu pod koniec utworu, dzięki dodaniu wibrafonu z echem i niskich akordów na fortepianie oraz ponadpięciominutowe "The Junkyard". Do nowego wydania Sony/Legacy dodano dwie ścieżki o modnej ostatnio nazwie "bonus". Są to dwie wersje tematu głównego z filmu, pochodzące z dwóch różnych kompilacji. Pierwsza ścieżka to "Main Title (Alternate Version)" z kompilacji pt. GREAT MOVIE SOUNDS OF JOHN BARRY (1966), która różni się od tej oryginalnej właściwie tylko dodanym pod koniec tempem i westernowym charakterem, natomiast ostatnia ścieżka to moim zdaniem najlepsza wersja tematu z "Obławy" - pochodzi ze składanki THE FILM MUSIC OF JOHN BARRY (1988) - od początku mamy tu dodany rytm na pekusji, bardzo szybkie tempo, głośną sekcję dętą, wspaniale wyodrębnioną harmonijkę, *banjo...ehhh prawdziwy majstersztyk!!! Western pełną gębą!!!

Druga, dużo bardziej pogodna strona "The Chase" to jazzowe "source music". Oczywiście skomponowane przez Johna Barry`ego - stanowią obok głównego tematu filmu o sile tego scoru. Gdy po raz pierwszy usłyszałem takie perełki jak rockowy "Saturday Night Philosopher", czy "I`ll Drink To That!" uznałem, że "The Chase" to naprawdę eklektyczny score. Soundtrack z tak wspaniałą muzyką - zarówno potęgującą napięcie podczas oglądania filmu, jak i - doskonałą do relaksu, dzięki niezapomnianym jazzowym wariacjom to nieczęste zjawisko. Ośmielę się dodać, że właśnie te jazzowe utwory są najlepszą częścią soundtracku. "Saturday Night Philosopher" to utrzymany w klimacie lat `60 rock - wyraźny rytm nadawany jest tu przez perkusję i wyśmienitą gitarę basową a wtóruje mu sekcja dęta i genialne wariacje na organach Hammonda (przypomina "The Knack! And How To Get It?" Barry`ego). To skrzyżowanie jazzu z rock `n rollem - w wykonaniu "small bandu" ale z jakim kopytem!!! "Call That Dancin`" tymczasem - to "leniwy" jazzowy kawałek , również wykonywany przez mały zespół. Tutaj ton nadają fortepian, organy Hammonda, trąbka i bas. Bardzo pogodne "Look Around" opiera się na sekcji dętej, zaś "And You`ve Got One!" to bardzo improwizacyjny jazz z dominującym saksofonem i basem. Przedostatni w tej grupie "Blues For Bubber" również zalicza się do grupy refleksyjnych, spokojnych, aczkolwiek bardzo stylowych i wpadających w ucho kompozycji Brytyjczyka - i ponownie rozleniwia nas pięknym, głębokim brzmieniem saksofonu, który całkowicie panuje nad całością utworu, a pomaga mu w tym od czasu do czasu riffujące pianino. Po "Bluesie..." w tym charakterze Barry skomponował jeszcze genialny "I`ll Drink To That!". To obok "Saturday Night Philosopher" i "The Chase - Main Theme" najlepszy utwór na płycie. Jego siła tkwi w słodko-gorzkiej melodii, bardzo prostej, wpadającej natychmiast w ucho, "chodzącej za słuchaczem", granej przez sekcję trąbek. W trakcie utworu następuje "wymiana" z saksofonem, który jednak przejmuje melodię, ale - w celu czysto "popisowym" - dla wariacji. WSPANIAŁE!!!! Wespół z fortepianem i rytmiczną perkusją oraz basem tworzy arcydzieło improwizacji. Nie za szybkie tempo(moderato), przepiękna melodia i "rasowe" instrumenty oraz wykonanie czynią z tego utworu prawdziwą perłę - nie tylko na tym albumie ale nawet wśród całej twórczości Barry`ego.

"The Chase", pochodzący z 1966 roku jest zupełnie innym soundtrackiem niż ostatnie dokonania Johna Barry`ego. Ba - nawet na lata sześćdziesiąte jak sądzę - jest pewnym novum w kanonie Anglika. Słychać wyraźnie echa scorów i instrumentacji Morricone (zwłaszcza trąbka) i suspensu Goldsmitha, ale to i tak jest jedyny w swoim rodzaju score. Bardzo zróżnicowany, kładący nacisk na podkreślenie atmosfery amerykańskiego Południa (harmonijka ustna, westernowe aranżacje) jak i "barowych" konwersacji (jazzowe kompozycje). Kolejny raz Barry udowadnia tym soundtrackiem, jakim był kameleonem czterdzieści lat temu. Dla mnie "The Chase" ma mocny temat główny, suspense i fantastyczne jazzowe klimaty - wszystko to co lubię w muzyce filmowej. Podane w bardzo "strawnej" postaci, plasuje się w grupie dobrych, niezłych, a na pewno - godnych zarekomendowania - dokonań wybitnego angielskiego kompozytora.

Recenzję napisał(a): Janusz Pietrzykowski   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Main Title: The Chase - 02:43
2. The Chase Is On - 04:40
3. Saturday Night Philosopher - 04:43
4. What Did I Do Wrong? - 02:37
5. Call That Dancin`? - 03:37
6. Stop Talking Foolish - Stop Talking Anything - 03:32
7. Look Around - 02:00
8. The Beating - 03:23
9. And You`ve Got One! - 02:39
10. I Came To The End Of Me! - 02:51
11. Blues For Bubber - 04:04
12. The Junkyard - 05:27
13. I`ll Drink To That - 02:43
14. The Killing - Next Morning - 05:17
15. Main Title - Alternate Version - 03:15
16. The Chase - 01:57

Razem: 55:28



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Dziwny jest to dla mnie album... Fragmentami bardzo mi się podoba, fragmentami nie mogę go słuchać. Może to dlatego, że nie jestem zwolennikiem stylu Maestro w latach 60 i początku 70 (poza action-bondami). Dlatego też trudno wystawić ocenę. Wiele ścieżek, które mi nie podchodzą, przez innych są bardzo cenione (pierwszy lepszy przykład - "Midnight Cowboy" czy "The Quiller Memorandum" i parę innych). Dla mnie ocena 3/5 i to z przekory dla John`a. Wierzę, że dla innych może to być 4 albo i więcej. To tyle :)

Damian Sołtysik:

Moja ocena:

Bardzo lubię ten score. To kolejny dowód, na to jak wszechstronnym i eklektycznym kompozytorem był wówczas Barry. Co do filmu Arthura Penna - poprawne widowisko i nic więcej, rzeczywiście jeśli chodzi o hollywoodzkie produkcje w większości przypadków można mieć pewność, że im więcej gwiazd tym gorszy film. Score `The Chase` cenię przede wszystkim za tematy i świetną atmosferę. Z każdą kompozycją robi się coraz ciekawszy. Moi faworyci to mroczny, brutalny `The Beating` z soczystym brzmieniem smyczków, niesamowicie klimatyczny `The Junkyard` i najbardziej przejmujący z nich `The Killing-Next Morning` z samotnym obojem wygrywającym jeden z głownych tematów. Nie ukrywam że najszczególniej lubię rewelacyjne jazzowe kompozycje, o których wspomniał już Janusz. `Saturday Night Philosopher`, `Look Around` czy `Ill Drink To That` to porcja naprawdę bombowego jazzu. Polecam!

a - huebner:

Moja ocena:
bez oceny

kilka słów do redaktora Januszka :P-trzymaj tak dalej, twoje recenzje są świetne a i gust muzyczny "nienajgorszy" :) powodzenia!

Janusz Pietrzykowski:

Moja ocena:

Właśnie jestem świeżo po obejrzeniu The Chase i musze stwierdzić, że film pomimo kilku dłużyzn nie jest taki słaby, jakim go się przedstawia. Główny nacisk jest położony na kwestie społeczne i brak sprawiedliwości we współczesnym społeczeństwie. Dobra gra aktorów, zwłaszcza Marlona Brando i Jane Fondy dodają filmowi wyrazu. Sceny walk i pogoni są bradzo dramatyczne i muzyka Barry`ego sprawdza się znakomicie!!! Mocna czwórka!!! Source music też na najwyższym poziomie, szkoda tylko,że nie wszystko trafiło na album...To naprawdę niezła muzyka.