Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Przedwiośnie

30 Październik 2002, 19:51 
Kompozytor: Michał Lorenc

Rok wydania: 2001

Muzyka na płycie:
Przedwiośnie

SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plPrzedwiośnie to kolejna polska superprodukcja. Przyznam się, że darowałem sobie jej obejrzenie, przez wzgląd na poziom poprzednich. Czy słusznie czy nie, tego nie wiem. Wiem natomiast, że warto przesłuchać ścieżkę dźwiękową do tego filmu.

Warto za sprawą trzech rzeczy. Pierwsza - nazwisko kompozytora - Michał Lorenc - mówi samo za siebie. Druga - jego wspaniałe kompozycje na orkiestrę (nie tylko do tego filmu). A trzecia rzecz, najważniejsza moim zdaniem - wspaniałe kompozycje, w stylu orientalnym, wykonywane przez zespół Des Orient.

To właśnie te orientalne utwory są najciekawszą częścią soundtracku. Są one w większości stylizowane na muzykę arabską. Pozostałe kompozycje, to raczej typowe symfoniczne utwory - choć bardzo dobre. Tu warto wymienić utwór 20.: Shimi - jest on utrzymany w stylu retro. Ostatni utwór: Wiosna przyjdzie i tak to piosenka, którą wykonuje Kayah. Z klimatem całości związana średnio, ale całkiem niezła.

Ogólnie płyta jest bardzo bogata i różnorodna. Myślę, że każdy powinien znaleźć tu coś dla siebie.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remi¶   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Niebo
2. Pacierz
3. Ogień
4. Rewolucja
5. Kolęda
6. Pustynia
7. Podróż
8. Przewiośnie
9. Wojna
10. Dom
11. Młodość
12. Wspomnienia
13. Odwet
14. Sól
15. Nawłoć
16. Granica
17. Pożegnanie
18. Góra
19. Zdjęcie
20. Shimi
21. Światło
22. Taniec Ognia
23. Wiosna przyjdzie i tak



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Piękny i w sumie zaskakujący soundtrack. Najmocniejszą stroną są oczywiście etniczne elementy. Film Bajona wcale nie jest według mnie taki zły. Owszem jestem od zawsze wielkim entuzjastą polskich superprodukcji (w końcu tylko to się u nas kręci :) i są filmy słabe ("Quo Vadis" Kawalerowicza na przykład...), jednak "Przedwiośnie" jest dobre - zdjęcia, aktorstwo z wyjątkami (fenomenalna rola Gajosa i Jandy). I nawet ten Damięcki uszedł w tłumie ;-) Szkoda tylko że klimat albumu psuje piosenka - ale tak to jest, że napisanie dobrej piosenki do polskiej superprodukcji jest nie wiem czemu sztuką (udało się chyba tylko w "Ogniem i Mieczem" , "W Pustyni i w Puszczy" oraz w "Panu Tadeuszu"). Naprawdę grzech nie posłuchać "Przedwiośnia" - Lorenc w szczytowej formie i tyle!

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Po dokładnym przesłuchaniu płyty, która wreszcie leży mi na półce oryginalna postanowiłem podnieść ocenę. Chyba po "Bandycie" najlepszy Lorenc, lub inaczej - napewno jeden z najciekawszych melodyjnie, aranżacyjnie i słuchalnościowo (chyba nie ma takiego słowa :P) Płyta bardzo ładnie wydana, wkładka, lista płac, podziękowania od Michała (w tym nietypowa dedykacja), no i "Enhanced CD". Daję prawie maks - 4,5/5 dla ogółu, a dla mnie samego 5/5 :)

Adam Krysiński:

Moja ocena:

To znowu ja :P Wyszperałem w necie dość ukrytą, a ciekawą stronę poświęconom temu albumowi - w zasadzie oficjalną :) Polecam zajrzeć, zrobiona w formie prezentacji, dużo ciekawostek i informacji... Oto link : http://muzyka.onet.pl/specjalne/przedwiosnie

PN:

Moja ocena:

Ogólnie krążek bardzo ciekawy. Rzeczywiście oprzeważają w nim "watki" etniczne. Na płycie jest kilka dobrych kawałków. Moim zdaniem na szczególną uwagę zasługują dwa; PACIERZ i MŁODOŚĆ. Muzyka pełna rytmicznych barw dajaca bardzo faujan wrażenia...polecam !

bbatman601:

Moja ocena:

To jeden z moich absolutnie ulubionych soundtracków, choć może nie znam ich tak wiele jak niektórzy czytelnicy i recenzenci tego czy innych portali. Znam za to całkiem nieźle muzykę Michała Lorenca, jest to mój ULUBIONY kompozytor muzyki filmowej (za nim uplasowuję Jerryego Goldsmitha). Jego muzyka jest często prosta, a zarazem świetna, chwytliwa i emocjonalna. Album ,,Przedwiośnie" stawiam chyba na równi z równie genialnym ,,Bandytą", jednakże ten album jest bez wątpienia jeszcze bogatszy w tematy, brzmienie i aranżację. Tak, to jeden z bogatszych aranżacyjnie ścieżek filmowych. Jako, że lubię orientalne klimaty, to tym bardziej słucha mi się tej płyty świetnie (jest to też, tak jak wspomniał recenzent, największy atut albumu, choć ,,Shimi" czy chociażby świetna aranżacja tematu głównego - ,,Rewolucja" także ubogacają tą wspaniałą płytę). Jeśli chodzi o piosenkę, to nie jest zła, ale faktycznie średnio pasuje do całej płytki. Podsumowując: ten album to perełka jakich mało, i grzechem byłoby jej nie posłuchać, szczególnie będąc fanem Lorenca. Szczególnie uwielbiam ,,Pacierz", ,,Rewolucję", ,,Shimi" i ,,Młodość", ale inne jak najbardziej też trzymają wysoki poziom.