Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Gremliny 2 (Gremlins 2: The New Batch)

21 Lipiec 2005, 16:26 
Kompozytor: Jerry Goldsmith

Rok wydania: 1990
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Gremliny 2 (Gremlins 2: The New Batch)

Po niezwykłym sukcesie kasowym "Gremlins" Joe Dantego (1984), reżyser kazał nam czekać sześć lat na *sequel"Gremlins 2: The New Batch". Tak jak w oryginale muzykę do części drugiej skomponował stały współpracownik Dantego ("Twilight Zone", "Gremlins", "Innerspace" i "The `Burbs") - Jerry Goldsmith. "Jedynka" z 1984 roku stworzyła dwa doskonałe tematy przewodnie – "Gizmo Theme" i "The Gremlins Rag". Do "dwójki" kompozytor podszedł nieco inaczej. Przede wszystkim temat główny nie jest już wszechobecny. Jego rolę coraz częściej przejmowały inne motywy wiodące. To świadczy o klasie kompozytora, który nie powiela tylko starych pomysłów, lecz tworzy nowe. Ale sprawą, która odróżnia obie te części na pierwszy rzut oka (a raczej ucha) jest instrumentacja – "Gremlins" była w dużym stopniu ilustracją syntetyczną, natomiast "Gremlins 2" to partytura, w której główną rolę odgrywa orkiestra symfoniczna pod batutą Goldsmitha (orkiestracji dokonał Arthur Morton). Należałby także wspomnieć, że Jerry miał małą przerwę w pisaniu muzyki do typowych komedii - na dobrą sprawę "Gremlins" był ostatni.

Z muzyką do "jedynki" był problem - w 1984 roku wydała Geffen Records soundtrack z zaledwie 16 minutami muzyki ilustracyjnej. Fani musieli czekać aż do 1998 roku, gdy Mogwai Music wydało ponad 50 minut "original score". Na szczęście z sequelem nie było takich problemów, gdyż 31 sierpnia 1990 roku Varese Sarabande Records wydało soundtrack z prawie 40 minutami muzyki ilustracyjnej.

Jaka więc jest muzyka Goldsmitha do sequela? Na pewno nieco zwariowana (w tym pozytywnym znaczeniu tego słowa). Sam film przecież wymagał takiego podejścia. Oczywiście różnego rodzaju sample elektroniczne, czy nawet całe fragmenty syntetyczne są nadal obecne na albumie. Tym razem jednak towarzyszy im brzmienie klasyczne. Wszystkie nowe tematy przewodnie zostały dostosowane do klimatu zapoczątkowanego przez "jedynkę".

Muzyka, jak film, który połączył w sobie kilka gatunków filmowych jest bardzo zróżnicowana. Mamy tu komedię, kino akcji, horror, romans itd. Na pewno zwiastunem nowej "twarzy" soundtracku jest początkowy "Just You Wait", który oferuje nam świetne fanfary na sekcje dętą oraz sporo muzyki etnicznej w stylu Chinatown, co mnie przypominało klimaty z "Rambo 2". Ale nowy temat główny (bardzo gremlinowski - proszę mi wybaczyć tę gramatykę) został przedstawiony dopiero w czwartej kompozycji – "Cute", gdzie pojawiła się także nowa aranżacja "starego" tematu z "jedynki", tzn. "Gizmo Theme". Bardzo ciekawym rozwiązaniem stylowym był utwór "Gizmo Escapes", gdzie, obok orkiestry, Jerry użył niezwykle oryginalnie brzmiących organów prowadzących jeden z podtematów dramatycznych - to nawiązanie do "The `Burbs". Podobnie twórczo podszedł kompozytor do dynamicznego kawałka "Teenage Mutant Gremlins", gdzie dane nam było usłyszeć saksofon (na pewno bardziej pasujący do innego gatunkowo filmu). Czasami użycie elektroniki przyćmiewało brzmienie klasyczne, co nie każdemu mogło się spodobać. Dobrym przykładem jest "Leaky Faucet", gdzie Goldsmith oferuje całą paletę syntetycznych dodatków - dzwonki, sygnał kolejki, klakson samochodowy i inne "przeszkadzajki", a wszystko w klimacie podtematów gremlinowskich. Niezwykle melodyjnym i tematycznym utworem jest "The Visitors", w którym dominuje temat główny w różnych wariacjach. Ten sam klimat oferuje "New Trend" z przepięknym wykonaniem tematu romantycznego i "Gizmo Theme" na orkiestrę (sekcja smyczkowa rządzi!).

Najlepsza część materiału to "Pot Luck" - niezwykle dynamiczny i zróżnicowany instrumentacyjnie *"action score" z towarzyszeniem głównego tematu w wykonaniu solowej trąbki Malcolma McNaba. Oczywiście i tu nie brakło elektroniki - podkładu perkusyjnego w stylu "Hoosiers" i "Extreme Prejudice", a nawet pochodzącego z tego samego roku "Total Recall". Jak często bywa w muzyce (i w filmach) Joe Dantego, nie obyło się bez parodii, tym razem nawiązywały one do marszu wojskowego z "Rambo 2""Keep it Quiet" (sam utwór rozpoczyna się niemal jazzowo z fortepianem z roli głównej). Goldsmith umieścił także na soundtracku świetne fanfary, które obok "Just You Wait" pojawiły się także w "Gremlin Pudding". Mamy tu także bardzo dobrą suitę "Gremlin Credits" na finał, która połączyła trzy tematy główne - nowy i dwa "stare", tj. "Gizmo Theme" i "The Gremlins Rag".

Osobno potratujmy "No Rats", a to dlatego, że w tej scenie grał sam... Jerry Goldsmith (a raczej Jerrald Goldsmith - to jego pełne imię), jako tajemniczy facet z jogurtem w ręku. Melodyjnie jest to miły dla ucha kawałek syntetyczny. Nic wyjątkowego.

Na pewno do tej muzyki nie trzeba się specjalnie nastrajać. Jest lekka, pełna różnych stylów, zróżnicowana instrumentacyjnie i bez żadnych dłużyzn. Mamy tu nie tylko odświeżone tematy z "jedynki", ale też równie dobry temat nowy, a do tego kilka podtematów (m.in. dwa tematy miłosne - jeden dla ludzi, a drugi dla... Gremlinów) i świetne fanfary. Płyta ta jest na pewno dla każdego, komu spodobał się styl i klimat z pierwszej części, a tutaj chciałby wrócić do tego w wersji symfonicznej. Ten album nie przypadnie do gustu tym, którzy nie znajdują przyjemności z "lekkim i wesołym" podaniu muzyki akcji, a do tego nie przepadają za syntetycznymi samplami. Muzyka do drugiej części ustępuje "jedynce", ale różnica ta nie jest zbyt duża. Mnie osobiście lepiej się słucha muzyki do sequela.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1.Just You Wait - 2:18
2.Gizmo Escapes - 3:54
3.Leaky Faucet - 3:50
4.Cute - 2:05
5.Pot Luck - 3:09
6.The Visitors - 3:35
7.Teenage Mutant Gremlins - 3:33
8.Keep It Quiet - 3:19
9.No Rats - 2:29
10.Gremlin Pudding - 2:22
11.New Trends - 3:52
12.Gremlin Credits - 4:55

Razem: 39:21



Komentarze czytelników:

MaciekG.:

Moja ocena:

Zdecydowanie za niska ocena. Płyta jest świetna, błyskawicznie wpada w ucho, to właśnie ta płyta przekonała mnie do muzyki Goldsmitha. Polecam, naprawdę warto sięgnąć po ten album.

Mefisto:

Moja ocena:

Świetna muzyka - komu spodobał się film, ten musi sięgnąć po score.

Adamusxxx:

Moja ocena:

Jak to sciągnąć albo kto to sciągał niech powie

Blada _ nieczyste_sumienie:

Moja ocena:
bez oceny

Bez bicia przyznaje, że zdarzyło mi się raz no góra dwa w podstawówce, ale nie mów nikomu ;)