Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Miłość w Nowym Jorku (Autumn In New York)

04 Listopad 2005, 17:11 
Kompozytor: Gabriel Yared

Rok wydania: 2000
Wydawca: Hollywood Records

Muzyka na płycie:
Miłość w Nowym Jorku (Autumn In New York)

Will Keane (Richard Gere), właściciel znanej nowojorskiej restauracji, 50-letni playboy - specjalista od krótkich niezobowiązujących erotycznych przygód, spotyka 21-letnią Charlotte Fielding (Winona Ryder), która pragnie posmakować dorosłego życia. Will postanawia usidlić Chrlotte, zaliczyć kolejny romansik, oczywiście wykluczający zaangażowanie i trwający nie dłużej niż parę tygodni. To, co miało być krótkie, łatwe i przyjemne okazało się burzliwym związkiem opartym na przyciąganiu przeciwieństw. Wzruszająca „love story” rozgrywa się na Manhattanie, w świecie tętniącym życiem na wysokich obrotach, w snobistycznych lokalach, w których wieczni kawalerowie bez zobowiązań poszukują młodych niezależnych pań na sympatyczny, niedługi "układ". Film uzmysławia nam, co naprawdę liczy się w życiu, bez względu na wiek, styl bycia czy przekonania: najważniejsze to kochać i być kochanym.

Muzykę do "Autumn In New York" napisał Gabriel Yared- specjalista od melodramatów, kompozytor słynący z takich filmów jak "English Patient" (za który został uhonorowany Oscarem w roku 1996), "Message In Bottle" czy "City of Angels". Należałoby również wspomnieć o jego znakomitym projekcie muzyki do filmu "Troja", który został niesłusznie odrzucony przez Wolfganga Petersena - reżysera filmu.

Do pracy nad "Miłością w Nowym Jorku", Gabriel Yared zaprosił znakomitą wokalistkę, Miriam Stockley, której niezwykle subtelny i piękny głos "przeszył i poruszył" moje serce. W dużym stopniu to właśnie dzięki niej, soundtrack przyciągnął moją uwagę na wiele godzin.

"Autumn In New York" otwiera "Beautiful" - popowy, nudny i bezwartościowy utwór, zdecydowanie najgorszy z całej płyty. Z czystym sumieniem można go pominąć. Kolejne dwa cofają nas w lata 50- te, 60- te, stanowią ciekawe uzupełnienie całości, szczególnie zainteresują zwolenników swingowych klimatów. "Our Love Never Ends" to temat główny "Miłości w Nowym Jorku". I tutaj mamy do czynienia z pewnym paradoksem - mianowicie, jest on wykonany przez wokalistkę popową o głosie niewysokiej klasy, ale niezwykle subtelnie i pięknie. Utwór ten, to jedna z perełek tej płyty. "Charlotte and Will" to kolejny główny motyw, charakterystyczny dla Yareda, zaaranżowany na orkiestrę z wyraźnie deklamującym fortepianem w pierwszym etapie utworu. Cudowny, romantyczny motyw główny, z początku cichy, krocząc stopniowo rozrasta się, aby osiągnąć swą kulminację w postaci niezwykle przeszywających, budzących dreszcze smyczków. Tak, to jest to, w czym Gabriel czuje się najlepiej, bez wątpienia jest to mistrz muzyki melancholijnej, lirycznej, romantycznej. "Autumn Forever" to kolejna pozycja na albumie - jest to nic innego jak zwyczajne przearanżowanie tematu z "Our Love Never Ends" na instrumentalną wersję - bardzo ładne.

"Elegy for Charlotte" jest natomiast chyba jednym z najpiękniejszych tematów, jakie kiedykolwiek stworzył Pan Yared. To istne, monumentalne dzieło - utwór, który bez wątpienia stanowi idealny przykład muzyki lirycznej, melancholijnej z dozą tragizmu. Budzi on w słuchaczu pewną, głęboko tkwiącą w duszy potrzebę wzniosłości życia, potrzebę ucieczki z szarego, codziennego świata pełnego kłamstw i rywalizacji, gdzieś daleko, gdzie "długie macki ogólnego zepsucia" nie sięgają. W zasadzie, przez cały czas słuchania tego albumu, tego typu emocje są obecne. Szczerze polecam ten soundtrack ludziom, którzy pragną przeżyć coś wielkiego - muzyczną przygodę, która porywa w daleką krainę własnych, osobistych refleksji.

"Autumn in New York -- Opening Titles" to kolejna pozycja na albumie. Jest to bardzo przyjemny, optymistyczny temat wykonany na fortepianie z towarzyszącym saksofonem w dalszej części. Bardzo nastrojowy utwór. I w zasadzie od tego momentu, aż do końca albumu, przyjemność słuchania nieco słabnie. Przede wszystkim przeszkadza krótki czas następnych utworów, utrudnia to w pewnym sensie koncentrację.

Muzyka w "Autumn In New York" jest dosyć jednolita, jednostajna, trochę schematyczna, wiele osób postrzega to jako wadę, ale według mnie ma to swoje dobre strony. "Autumn In New York" to po prostu muzyka liryczna, romantyczna i taka jest od początku trwania albumu, aż po jego koniec. Aby wyciągnąć wszystkie wspaniałe niuanse z tej kompozycji, należy przesłuchać ją co najmniej kilka razy, w wyciszeniu, skupieniu i koncentracji. "Miłość w Nowym Jorku" nie jest muzyką, która trafi do każdego słuchacza. Mimo to polecam ją wszystkim, bez względu na upodobania gatunkowe.

Ostatecznie wystawiam tej kompozycji bardzo mocną czwórkę. Na jej niekorzyść przemawia lekki spadek poziomu muzycznego od utworu dziewiątego, spowodowany przede wszystkim krótkim czasem kolejno następujących po sobie utworów, a i schematyczność potrafi tutaj czasem drażnić. Lecz jeśli odpowiednio się skupimy, muzyka Yareda poniesie nas daleko, do krainy pięknych, harmonijnych, poruszających melodii. Na koniec warto zaznaczyć, że muzyka ta bardzo dobrze wypada w filmie, tworząc niezwykły nastrój. Sam film nie jest czymś niezwykłym, nie ulega jednak wątpliwości, że dzięki muzyce Yareda zyskał on na uroku.

Według mnie Gabriel Yared jest jednym z najwybitniejszych współczesnych kompozytorów muzyki filmowej, wypracował on swój własny, niepowtarzalny, niezwykle urzekający styl. Warto jest słuchać Jego muzyki, bo zawsze niesie ona ze sobą pewną wartość i przesłanie. Jest prosta, piękna, szczera bez żadnych sztucznych, niepotrzebnych manier. Po raz kolejny Gabriel Yared dowiódł swojej klasy, brawo!

Recenzję napisał(a): Radosław Bołtuć   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. "Beautiful" - 04:10
2. "Getting some fun out of live" - 03:13
3. "Autumn in New York" - 04:45 *
4. "Our love never ends" - 04:06 *
5. Charlotte and Will - 02:45
6. Autumn forever - 03:39
7. Elegy for Charlotte - 03:15 **
8. Autumn in New York - Opening titles - 02:09
9. First kiss - 01:28
10. Memories - 00:53
11. A rude awakening - 00:57
12. Walking through the park - 00:57
13. Lunch - 01:07
14. Thinking about Lisa - 00:57
15. Butterflies - 00:40
16. Break-up - 01:30
17. Thinking it over - 01:06
18. Apart - 01:44
19. Can you let me love you? - 02:59
20. Searching for a doctor - 01:17
21. Katy - 01:04
22. The chances for success - 01:21
23. What can I give you? - 01:25
24. I don't want to leave you - 02:09
25. First/Last Snow - 01:26 **
26. To the hospital - 02:23 **
27. No thing that ever flew - 02:59
28. The gift - 02:06 **

Razem: 58:30

* utwór nie zamieszczony w filmie
** wokal Miriam Stockley



Komentarze czytelników:

mask__zorro:

Moja ocena:

na początku kilka wokalnych utworów, które trawię, jak słucham ten soundtrack. potem to już wiele krótkich utworów, ale to moje klimaty i moja ulubiona płyta (są tam wokalizy). bardzo sentymentalna i spokojnie melodramatyczna. to jedna z moich ulubionych płyt, którą długo katowałem, tak jak Niewierną Kaczmarka. mam do niej słabość, więc mój sentymentalizm skutkuje taką oto liczbą gwiazdek, pomimo braku oryginalności, wybitności.

MaciekG.:

Moja ocena:

Wspaniały film, muzyka jeszcze lepsza :)

mask__zorro:

Moja ocena:
bez oceny

Czy film wspaniały? Nie wiem. Czytałem niepochlebną recenzję filmu. Co do muzyki to zdania nie zmieniam. Mam do niej słabość. Jestem bardziej sentymentalny niźli gwiezdny (wojennie) czy lordowski (czytaj władca pierścienia).

Krystian:

Moja ocena:

Piękne tematy i wokale Miriam Stockley, niesamowity klimat, zarówno w samym filmie, jak również na płycie. Cóż chcieć więcej? Takiego Yareda można słuchać na okrągło. Nawet piosenki umieszczone na początku płyty są całkiem ciekawe, i w pewnym sensie spójne z muzyką instrumentalną. W porównaniu z innymi pracami Yareda do melodramatów, „Miłość w Nowym Jorku” wypada bardzo dobrze. Nie jest to na pewno „Angielski pacjent”, ale ta kompozycja prezentuje równie wysoki poziom. Czwóra z dużym plusem :)