Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Lombardzista / Śmiertelna sprawa (The Pawnbroker / The Deadly Affair)

06 Maj 2006, 15:09 
Kompozytor: Quincy Jones

Rok wydania: 1964/1966
Wydawca: Polygram

Muzyka na płycie:
Lombardzista / Śmiertelna sprawa (The Pawnbroker / The Deadly Affair)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

W 1964r młody, 31-letni Quincy Jones, wówczas wiceprezydent wytwórni muzycznej Mercury Records postanowił spróbować swoich sił jako kompozytor filmowy. Miał wielkie szczęście gdyż pierwszym chętnym do zatrudnienia go był sam Sidney Lumet - twórca, którego dziś nie trzeba bliżej przedstawiać. Kręcił wówczas film Lombardzista z Rodem Steigerem w roli ocalałego z holocaustu samotnego żydowskiego lombardzisty mieszkającego w nowojorskim Harlemie. Kreacja Steigera okazała się tak dobra, że dostał za nią Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie, BAFTĘ oraz był nominowany do Oskara i Złotego Globu zaś Sidney Lumet dostał nagrodę FIPRESCI na festiwalu w Berlinie. Pomimo tego, The Pawnbroker nie jest dziś tak dobrze znany jak inne starsze filmy Lumeta: Wzgórze czy Dwunastu gniewnych ludzi.

Trudno powiedzieć, co skłoniło Sidneya Lumeta do zatrudnienia absolutnego debiutanta Quincy’ego Jonesa w filmie o tak poważnej tematyce – mniej zaryzykowałby zatrudniając uznanych specjalistów od ilustrowania dramatów: Alexa Northa lub Andre Previna, z którymi wcześniej już współpracował. Ostatecznie amerykański reżyser zdecydował się na Quincy Jonesa a ten odwdzięczył mu się bardzo dobrą ścieżką dźwiękową. Mogę jedynie powiedzieć, że pozytywnie prezentuje się w oderwaniu od obrazu, gdyż Lombardzisty do dziś nie widziałem. Nie można jednak pozostać głuchym na zastrzeżenia niektórych krytyków filmowych, którzy wytknęli Jonesowi, że jego muzyka była nieodpowiednia do tego obrazu. No cóż, można to wybaczyć debiutantowi a może muzyka miała po prostu iść pod prąd, gdyż tak chciał reżyser. Sama ilustracja dramatyczna nie jest zbyt długa i rozbudowana zajmując na albumie mniej miejsca niż instrumentalna muzyka źródłowa i piosenki razem wzięte. Tematy główne skomponowane przez Quincy’ego Jonesa zostają zaprezentowane w pierwszych dwóch kompozycjach. Mało przekonujący wydał mi się temat tytułowy z The Pawnbroker Main Title. Pomimo nagromadzenia rozmaitych instrumentów, od klawesynu przez harfę, wibrafon, flet po sekcję smyczkową utwór zdaje się być pozbawiony wyraźnej treści i głębszego sensu, wg mnie nic sobą nie reprezentuje. Zgodnie z obowiązującym w latach 60-tych trendem nie mogło się obyć bez piosenki promującej film, w jakiś sposób związanej z jego fabułą. Theme From The Pawnbroker jest piękną, klasycznie zaaranżowaną balladą zawierającą drugi temat główny w wykonaniu mało znanego wokalisty Marca Allena. Na albumie jest jeszcze inna, powstała już wybitnie dla celów komercyjnych wersja wokalna w stylu bossa nova, w wykonaniu znakomitej wokalistki jazzowej Sary Vaughan.

Mocno eksploatowany na albumie drugi główny temat, pojawia się w instrumentalnych kompozycjach: w Harlem Drive i The Pawnbroker End Title nadziejemy się na dynamiczny big-bandowy swing z melodią w interpretacji na instrumenty dęte blaszane naszpikowany trąbkowymi improwizacjami Freddi’ego Hubbarda. Po serii jazzowych kompozycji i etnicznej, latynoskiej Otez’s Night Off szósta kompozycja na albumie, czyli Theme from The Pawnbroker (instrumental) uświadamia nam, że nie mamy do czynienia z komercyjnym albumem z muzyką rozrywkową, lecz z ilustracją dramatu. Jest to znakomita, kameralna interpretacja drugiego z tematów o lekko patetycznym nastroju zdająca się być peanem na cześć ocalonego z zagłady i po prostu pochwałą życia. Jones zrobił tu świetny użytek z kobiecego chóru a także sopranistki prowadzącej melodię w jednym z fragmentów utworu. Utwór ten otwiera serię następujących po sobie czterech dramatycznych kompozycji. W How Come You People misternie budująca dramatyzm kameralna symfonika została zagłuszona przez dialog z filmu, w którym Rod Steiger wyjaśnia meksykańskiemu pomocnikowi tajemnicę sukcesu narodu wybranego w robieniu interesów. Rack’Em Up wykorzystuje pomysł z uporczywym powtarzaniem po sobie serii kilku dźwięków w celu zahipnotyzowania słuchacza - tutaj odgrywanych na fortepianie w szybkim, swingowym rytmie z natrętnym męskim wokalem. Death Scene jest zdecydowanie najbardziej intensywny emocjonalnie spośród albumowych kompozycji. Amerykanin w celu zilustrowania tytułowej sceny zaprzągł pokaźną sekcję smyczkową poruszającą się od wysokich do niskich dźwięków i odwrotnie, wspartą fortepianem i epizodycznymi wejściami klarnetu, ksylofonu, *waltorni i kontrabasu. W drugiej połowie utworu Jones stawia na jazzowe instrumentarium - przechodzące od stanu obłędu do złowieszczego, mrocznego klimatu saksofonowe i trąbkowe solówki podparte swingowym rytmem i niskimi akordami fortepianu. W The Pawnbroker Quincy Jones jeszcze nieśmiało wykorzystuje jazz w ilustracji dramatycznej, mimo, że w Hollywood gatunek ten miał już wówczas na oścież otwarte drzwi we wszelakich gatunkach filmowych. Zdecydowanie szersze i ambitniejsze eksperymenty z jazzem Jones podjął w późniejszych ilustracjach, a przede wszystkim w swoim szczytowym osiągnięciu – znakomitej ilustracji brutalnego dramatu Z zimną krwią, zasłużenie nominowanej do Oskara.

Ocena The Pawnbroker:


Muzyka Quincy’ego Jonesa z Lombardzisty musiała spodobać się Sidneyowi Lumetowi, gdyż panowie współpracowali ze sobą na planie czterech innych filmów: Śmiertelna sprawa, The Last of the Mobile Hotshots, Taśmy prawdy i Czarnoksiężnik z krainy Oz. Żaden inny kompozytor nie pracował tyle razy z Sidneyem Lumetem. Na albumie wydanym przez Verve Records oprócz muzyki z Lombardzisty znajduje się również *score z dramatu szpiegowskiego Śmiertelna sprawa z 1966r. Ten powstały na podstawie powieści Johna Le Carre film również należy do produkcji kompletnie dziś zapomnianych. Główne role zagrali James Mason, Simone Signoret i Maximilian Schell. Od czasu przełomowego Goldfingera stało się nienaruszalną regułą, że filmy szpiegowskie ilustrowano jazzową muzyką, więc także i Quincy Jones zdecydował się na taką koncepcję. O ile ilustracja The Pawnbroker do wybitnie spójnych nie należała, to większych braków w tym elemencie zarzucić The Deadly Affair raczej nie można. *Score z The Deadly Affair jest prawie w całości utrzymany w stylu bossa nova, lecz nie jest to jakiś ewenement gdyż takowe ilustracje zdarzały się już wcześniej.

Tak jak w The Pawnbroker również i tu mamy piosenkę promującą film. Numer Who Needs Forever wykonuje nie byle kto, bo sama Astrud Gilberto, legendarna wokalistka bossa nova słynąca ze zmysłowego, aksamitnego głosu. Kołysząca, melancholijna ballada, jaką znajdziemy na soundtracku jeszcze do niedawna była nieznanym epizodem z kariery brazylijskiej królowej bossa novy, ale w przeciągu kilku lat wydano ją dwukrotnie na CD: na recenzowanym albumie a także na składance Astrud Gilberto’s Finest Hour. Po przesłuchaniu kolejnych kompozycji okazuje się, że The Deadly Affair jest score’m monotematycznym, czyli opartym na jednym temacie. Nie wiem czy powodem jego powstania był brak czasu czy przeświadczenie kompozytora o doskonałości stworzonej przez siebie melodii czy jeszcze coś innego, ale ilustracje monotematyczne są często spotykane w filmach szpiegowskich, detektywistycznych czy kryminalnych, gdzie akcja obraca się wokół zagadki lub tajemnicy, do wyjaśnienia której dążą główni bohaterowie. Takim właśnie filmem jest Śmiertelna Sprawa, w której brytyjski szpieg grany przez Jamesa Masona usiłuje krok po kroku rozwiązać zagadkę śmierci urzędnika rządowego. Jazzowy temat główny kryje w sobie jakąś tajemnicę, będąc jednocześnie romantyczny, melancholijny i pełen egzotyki. Jest to niewątpliwie melodia warta powtarzania. Jej kolejne przetworzenia i repryzy nie nudzą (za to doskonale umilają czas, relaksują a momentami pobudzają). Sprzyjają temu zmiany tempa, tonacji a także instrumentów prowadzących główny temat: smyczków, fletu, dętych blaszanych, wibrafonu i niemal niezbędnych w bossa novie instrumentów: fortepianu i gitary akustycznej. Nie mogło zabraknąć również typowych dla lat 60-tych chórków. Rytmy wyznaczają tamburyn, grzechotki i *bongosy. Gdy jednak na ekranie zaczyna się coś dziać, tempo przyśpiesza a ciężar zbudowania napięcia i podgrzania atmosfery biorą na siebie dęte blaszane i bębny (Main Theme Version 3 i Tickets to S). Wyjątkowo w tym elemencie prezentuje się jedyny utwór pozbawiony tematu głównego Body On Elevator, gdzie napięcie budują: klawikord i wibrafon dublowany przez harfę powtarzając przez cały czas utworu nieskomplikowane akordy.

Ocena The Deadly Affair:


Dla kogo ten album? Głównie dla miłośników jazzu na wysokim poziomie, a do takiego zdołał przyzwyczaić słuchaczy Quincy Jones. Mimo wszystko poleciłbym również tą płytę osobom chcącym poznać Jonesa jako muzycznego dramaturga. Naprawdę w tym fachu radził sobie świetnie w latach 60-tych, co zauważył Sidney Lumet i inni cenieni reżyserzy zatrudniając go w swoich kolejnych filmach. W tym czasie to wszelakiej maści dramaty dominowały w filmografii kompozytora. Debiutancki The Pawnbroker to ważny score w tym sensie, że zapoczątkował karierę jednego z najważniejszych kompozytorów lat 60-tych i przełomu 70-tych. Mimo, iż jest to jego debiutancki score, w swojej skromnej ilustracji dramatycznej Quincy Jones prezentuje już duże umiejętności aranżerskie, dojrzały i umiejętny dobór środków wyrazu a muzyka trzyma bardzo przyzwoity poziom techniczny. Oczywiście nie jest to dzieło doskonałe ani idealna pozycja do poznania całego kunsztu Jonesa-dramaturga, lecz niestety stało się tak, że znakomita większość dramatycznych ilustracji Amerykanina nie ukazała się do tej pory na CD, a wszystko przez koncerny filmowe, które nie chcą nikomu udostępnić praw autorskich do muzyki, nie robią wyjątku nawet w przypadku tak niewątpliwie nośnego nazwiska jak Quincy Jones. Ten smutny los spotkał nawet najlepszą kompozycję Amerykanina In Cold Blood. Ale cóż, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Dobrym uzupełnieniem The Pawnbrokera jest The Deadly Affair. W tym przypadku Jonesa należy pochwalić za świetny temat, doskonałe aranżacje i przede wszystkim za umiejętność nieskończonego przetwarzania jednego tematu i nie znudzenia nim słuchacza – niewielu twórców to potrafi. The Deadly Affair to muzyka, w której w doskonały sposób melodia, harmonia i rytm łączą się w jedność. Wydaje mi się, że nie jest to kompozycja archaiczna i kompletnie nieatrakcyjna dla współczesnego słuchacza. Od czasu powstania tego score’u w stylu bossa nova wiele się nie zmieniło a moda na nią trwa do dziś. Bossa nova niczym Lenin - wiecznie żywa.

Recenzję napisał(a): Damian Sołtysik   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

The Pawnbroker:
1. Marc Allen - Theme from The Pawnbroker - 03:09
2. Main Title - 03:43
3. Harlem Drive - 01:56
4. The Naked Truth - 04:10
5. Otez`s Night Off - 05:01
6. Theme from The Pawnbroker (instrumental) - 04:07
7. How Come You People - 02:50
8. Rack `Em Up - 02:40
9. Death Scene - 05:01
10 .End Title - 03:07
11. Sarah Vaughan - Theme from The Pawnbroker (45 rpm single version) - 02:34

Czas trwania: 37:47

The Deadly Affair:
12. Astrud Gilberto - Who Needs Forever? - 03:07
13. Dieter`s First Mistake - 04:53
14. Main Theme (version no. 1) - 02:11
15. Postcard Signed "S"/Mendel Tails Elsa/Tickets to "S" - 05:40
16. Main Theme (version no. 2) - 03:06
17. Don`t Fly If It`s Foggy - 01:13
18. Blondie-Tails - 01:18
19. Main Theme (version no. 3) - 02:07
20. Ridiculous Scene - 01:49
21. Body on Elevator - 00:58
22. Bobb`s at Gunpoint - 00:56
23. End Title - 01:45

Czas trwania:29:19

Razem: 67:21

Dyrygent: Quincy Jones
Orkiestracje (The Pawnbroker): Quincy Jones, William Byers
Orkiestracje (The Deadly Affair): Jack Hayes, Leo Shuken



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!