Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

List w butelce (Message in a Bottle)

16 Styczeń 2003, 18:25 
Kompozytor: Gabriel Yared

Rok wydania: 1999
Wydawca: Atlantic Records

Muzyka na płycie:
List w butelce (Message in a Bottle)

Jeśli by spróbować określić ten soundtrack w dwóch słowach, można by powiedzieć: lekki i przyjemny, ale to nie wszystko. Jego twórcą jest Gabriel Yared - specjalista od muzyki do melodramatów, do których List w butelce się zalicza.

Soundtrack ten to w większości muzyka prosta i spokojna. Na pierwszym planie najczęściej usłyszymy instrumenty smyczkowe, gitarę akustyczną oraz fortepian. Muzyka jest jest utrzymana w klimacie sielanki, choć nie rzadko można usłyszeń nutę smutku, czy wręcz rozpaczy, np. w utworze: Images Of the Past. Yared stworzył tu kilka naprawdę wspaniałych i przejmujących tematów przewodnich.

Spośród całości, szczególnie wybijają się dwa utwory: Where the Boundaries Are, dość dynamiczny i nieco kameralny, wykonywane na gitarach akustycznych z orkiestrą w tle, oraz: Storm - chyba najbardziej dramatyczny utwór na tej płycie, ale jednocześnie dość prosty.

Płyta ta zachwyca swoimi wspaniałymi motywami przewodnimi, kameralnością oraz prostotą. Ale na jej niekorzyść zaliczam zbyt dużą jednorodność utworów.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remi¶   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. To All the Ships At Sea - 4:07
2. New Dreams - 3:05
3. Separate Lives - 1:35
4. Theresa - 3:03
5. Launch - 1:41
6. Images Of the Past - 1:52
7. Blue Atlantic Mystery - 2:02
8. Finding the Bottle - 3:18
9. Tell Me About Catherine - 2:45
10. Some Lives From a Perfect Circle - 2:39
11. Where the Boundaries Are - 2:58
12. Sail With Me Tonight - 3:17
13. The One Person In the World - 2:20
14. Storm - 4:30
15. Calm After Storm - 2:17
16. The Outer Banks - 2:32
17. Last Letter - 4:22

Razem: 48:21



Komentarze czytelników:

dora:

Moja ocena:

Film był całkiem spoko, a to dzięki muzyce. To właśnie ona powodowała, że w najgorszych momentach mimowolnie leciały mi łzy. Świetna!!

Aga:

Moja ocena:

Film jest piękny, oglądałam go X razy i za każdym razem powoduje u mnie te same uczucia. MUZYKA CUDOWNA!!!!

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Film genialny (moja ulubienica - Robin Wright Penn! :)) a muzyka średnia, głownie za sprawą monotematyczności. Na plus zaliczam ciekawy design wydania (fajna harmonijka ;-) "Angielski Pacjent" i tak jest lepszy :P

Janusz Pietrzykowski:

Moja ocena:

"Message In A Bottle" to wspaniała ścieżka w dorobku Gabriela Yareda. Bardzo smutna i melancholijna. Odpowiada tematyce filmu - miłości, która nie miała szanas się zrealizować do końca....W obrazie jest dużo scen bez dialogów - muzyka Yareda świetnie wypełnia te momenty. I pomimo takiego chrakteru jest bardzo dobra - nastrojowa i klimatyczna. Polecam ją do słuchania na długie wieczory, kiedy ma ktoś ochotę się zadumać...Przepiękne tematy - zwłaszcza "Where The Boundaries Are" - podwyższają w moich oczach ocenę tego soundtracku bardzo, bardzo tak jak "To All The Ships At Sea". Klimat intymności, rodzącego się uczucia i jednoczesnej straty po ukochanym - to świetnie zostało uchwycone w muzyce Yareda. Cztery mocne gwiazdki. Zawsze uwielbiałem ten soundtrack.

Caparso:

Moja ocena:

"Message In Bottle" to kolejne piękne(po "Angielskim Pacjencie") i poruszające dzieło Yareda. Muzyka ta jest bardzo nastrojowa, melancholijna, refleksyjna...I to najbardziej cienię u Gabriela. On potrafi zawładnąć duszą słuchacza, ująć za serce i zmusić do refleksji. Na tym albumie nie ma miejsca na chuczne marsze, fanfary czy też techniczne, skoczne momenty...Wielkim plusem tego soundtracka jest gitara, która często wychodzi na główny plan, myślę, że znakomicie oddaje ona klimat romantyzmu, melancholji a zarazem morza jakie panują w filmie. Już teraz(po przesłuchaniu raptem dwóch soundtracków) mogę powiedzieć, że Yared należy do moich ulubionych kompozytorów (obok Williamsa, Zimmera, Silvestriego, "starego" Hornera). Bardzo go cenię, właśnie za te przeżycia jakie towarzyszyły mi podczas słuchania jego albumów. Podsumowując-"Message In Bottle" jest doskonałym albumem, poruszającym, refleksyjnym. Mamy tu do czynienia z bardzo oryginalnymi, urzekającymi tematami. Nie wystawiam jednak maksymalnej noty ze względu na czas albumu, który jest zdecydowanie za krótki. A co do wypowiedzi Adama Krysińskiego to uważam, że monotematyczność w "Message In Bottle" jest plusem tego albumu, bo właśnie w tym tkwi jego piękno, w ciągłym, melancholijnym, refleksyjnym nastroju. Yared po raz kolejny mnie zachwycił, jeśli tak dalej pójdzie, to kto wie, może będzie on moim kompozytorem nr.1, bo jak na razie na taki scenariusz właśnie się zapowiada.


  Do tej recenzji jest jeszcze 7 komentarzy -> Pokaż wszystkie