Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Dobry Niemiec (The Good German)

25 Luty 2007, 18:48 
Kompozytor: Thomas Newman

Orkiestracje: Thomas Pasatieri

Rok wydania: 2007
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Dobry Niemiec (The Good German)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Ta muzyka była nominowana do Oscara
The Good German to film, który ze względu na sposób realizacji można określić mianem: "ekstremalny". Reżyser Steven Soderbergh chcąc upodobnić swój obraz do produkcji z lat 40, wybrał czarno-białe zdjęcia (które zresztą sam kręcił), odrzucił nowoczesne obiektywy do kamer, zrezygnował z mikrofonów bezprzewodowych, a całość w dużej mierze realizował w studyjnych dekoracjach, przy sztucznym oświetleniu. Tej "stylizacji" została poddana także ilustrująca film muzyka Thomasa Newmana.

Warto jednak wspomnieć, że Newman nie był "pierwszym wyborem" reżysera. Wcześniej David Holmes napisał i nagrał kompletną ścieżkę dźwiękową, która jednakże została odrzucona. Tak więc do pracy wkroczył syn słynnego Alfreda Newmana, co w kontekście powyższej historii nie pozostaje bez znaczenia.

Score Newmana otwiera dramatyczny Unrecht Oder Recht (Main Title), potężnie zorkiestrowana w stylu Golden Age fanfara, będąca jednym z tematów przewodnich. W połowie utworu słyszymy także liryczny temat płyty. Ta powolna, nostalgiczna i nieco tajemnicza melodia wykonywana przez *smyczki jest szerzej zaprezentowana w A Good Dose. Niestety tematyka nie jest silną stroną tej kompozycji. Artysta stosuje ją sporadycznie.

Ogromną część partytury stanowi muzyka suspensowa (mógłbym tu jednym tchem wymienić połowę utworów), tylko miejscami przerywana potężnymi wybuchami orkiestry, które mają nam przypominać o epoce, w której rozgrywa się akcja filmu. Stylizowane *orkiestracje to dobra rzemieślnicza praca, ale bez polotu. Na pewno przy pomocy suspensu Newman wykreował niemal namacalną kryminalną atmosferę, co jest dobre w kontekście filmu. Ale jako kompozycja autonomiczna muzyka ta nie zachwyca.

Na uwagę zasługuje zaledwie kilka utworów takich, jak wspomniany już A Good Dose z solowymi skrzypcami na pierwszym planie. Ciekawe solówki pojawiają się także w ogólnie nieciekawym, Skinny Lena. Potężne Kurfürstendamm i Safe House, które wyrywają słuchacza z suspensowego zobojętnienia. Interesująco brzmi również Jedem das Seine, jako jeden z niewielu przekazujących rzeczywiste emocje, a nie tylko "nadmuchane" orkiestracje. Choć to raczej efekt wykorzystania tematu lirycznego, będącego jednym z lepszych pomysłów Newmana.

Good German uważam za projekt ciekawy ze względu na jego realizację. Dla Thomasa Newman jest niewątpliwą odskocznią od jego charakterystycznego stylu. Niestety jakościowo muzyka nie dorasta do pięt prawdziwym partyturom Złotej Ery. Autor skacze od pomysłu do pomysłu, nie stworzył silnego, wyrazistego tematu i w dodatku całą kompozycję utopił w suspensie. Nie odnalazłem w niej niczego, co przykułoby moją uwagę i zachęcało do ponownego przesłuchania płyty. Muzyka ta jest generalnie zimna i wyprana z emocji. W dorobku artysty można znaleźć znacznie bardziej wartościowe partytury. Natomiast jeśli chodzi o stylizacje na Golden Age, to moim zdaniem zdecydowanie lepiej sięgnąć po napisaną w 2002 roku przez Elmera Bernsteina muzykę do filmu Far From Heaven albo po prostu po klasykę Miklosa Rozsy czy Alfreda Newmana.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remiś   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Unrecht oder Recht - Main Title - 02:25
2. River Havel - 01:06
3. Countess Roundheels - 01:21
4. Such a Boy - 01:34
5. Kraut Brain Trust - 01:04
6. The Russian Deals - 01:11
7. A Good Dose - 01:11
8. Müller`s Billet - 00:48
9. Wittenbergplatz - 00:45
10. Trip Ticket - 01:41
11. Safe House - 00:57
12. A Nazi and a Jew - 01:50
13. Dora - 02:49
14. Kurfürstendamm - 00:43
15. The Big Three - 01:24
16. A Persilschein - 01:35
17. Stickball - 00:27
18. Golem - 01:09
19. Atom Bomb - 01:30
20. The Good German - 02:09
21. Hannelore - 01:00
22. Occupation Marks - 01:19
23. U-Bahn - 01:35
24. The Brandenburg Gate - 01:25
25. Skinny Lena - 01:44
26. Rockets for our Side - 01:49
27. Always something worse - 02:05
28. Godless People - End Title - 02:44
29. Jedem das Seine - 02:49

Razem: 44:09



Komentarze czytelników:

Lipko:

Moja ocena:

Kolejna recenzja pisana na szybcika, byle zdążyć przed Oscarami. Ta płyta zdecydowanie wymaga szczególnego potraktowania. I to nie ze względu na to że jest to jakaś wybitna muzyka, ale dlatego że jest to muzyka powstała w szczególnych okolicznościach. Jeśli twierdzisz że "muzyka nie dorasta do pięt prawdziwym partyturom Złotej Ery" to warto wyjaśnić dlaczego. Nie zgodzę się że "tematyka nie jest silną stroną tej kompozycji" bo tematyka to jedyne co jest atrakcyjne w tej muzyce. Cała reszta to tylko tło, które sprawdza się w filmie. To tematy i melodie, których tutaj jest kilka sprawiają że słychać coś więcej od suspensowego łomotu.

jr:

Moja ocena:

Cóż mogę powiedzieć o tej płycie dobrego. Z pewnością dobre jest nazwisko kompozytora, zresztą mojego ulubionego, a poza tym... niestety nizbyt dobrze. Nie lubię Newmana w wersji symfonicznej, a na tym krążku siłą rzeczy taka muzyka musiała dominować, bardzioej charakterystyczne dla tego kompozytora rozwiązania możemy odnaleźć w utworze "Kraut Brain Trust", a tak poza tym na uwagę zasługuje już tylko intrygujący, stonowany główny motyw z delikatnymi skrzypcami kontrastującymi z monumentalizmem całego dzieła. Intrygująca próba zmierzenia sie z Golden Age, więc za dobre chęci jeszcze pół oczka.

Mefisto:

Moja ocena:

Cóż, widzę, że na żadnym ze swoiskich portali nie doceniono w pełni tej partytury - za to na zagranicznych i owszem. Dla mnie naprawdę świetna płytka - może i jednorazowy eksperyment, może i przyciężkawa w odbiorze, ale samym stylem i klimatem powala. Newman jak dla mnie dorównał ojcu ten jeden raz. Dla mnie 5 dla partytury jako takiej, natomiast pomiędzy 3 a 4 w sferze słuchalności - jeśli załapie się klimat, to słucha się jej całkiem nieźle. No a poza tym, trzeba lubić takie rzeczy. Ja ten klimat noir wręcz połykam :) Przydałoby się jeszcze tylko z filmem zaznajomić - z tego co wiem, to też nie został dobrze przyjęty.

KUSY:

Moja ocena:

Ujdzie w tłoku.