Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Doczekać zmroku (Wait Until Dark)

22 Styczeń 2008, 22:55 
Kompozytor: Henry Mancini

Orkiestracje: Leo Shuken, Jack Hayes
Fortepian: Pearl Kaufman, Jimmy Rowles

Rok wydania: 1967/2007
Wydawca: Film Score Monthly

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Doczekać zmroku (Wait Until Dark)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Śniadanie u Tiffany’ego i Różowa Pantera - przez pryzmat takich ilustracji jak te, wciąż patrzy się w Polsce na Henry’ego Mancini. Głównie „jedynkowe” audycje radiowe ukształtowały w wielu odbiorcach muzyki przekonanie, że Mancini był twórcą ograniczonym, piszącym tylko ocierającą się o banał muzyczkę do komedyjek, rzewnych melodramatów dla gospodyń domowych i innych „lightowych” produkcji. Amerykanin zaś, zetknął się w czasie swej długiej kariery z najrozmaitszymi gatunkami, począwszy od horrorów, dramatów psychologicznych i kryminałów aż po thrillery - swego czasu „Hank” był nawet uważany za jednego z większych speców od ilustrowania tych ostatnich. Niestety do niedawna trudno było zweryfikować słuszność tej opinii ze względu na fatalne wydania jego muzyki bądź ich brak. W latach 60. Manciniego traktowano jak maszynkę do zarabiania pieniędzy. Producenci wymuszali na nim marginalizowanie bądź pomijanie na płytowych wydaniach muzyki dramatycznej i zamieszczanie zamiast niej muzyki źródłowej albo w ogóle niewystępujących w filmie ukomercyjnionych wersji kompozycji – przykładem niech będą tu mocno okaleczone ilustracje filmów Próba terroru i Dotyk zła.

Najgorszy los spotkał kompozycję Manciniego z filmu Doczekać zmroku - w ogóle jej nie wydano i przez lata zdołała popaść w zapomnienie. Dopiero po czterech dekadach od premiery filmu niezawodny Lukas Kendall oddał w ręce fanów kompletną ilustrację Wait Until Dark. Warto może wspomnieć o filmie, bo wspaniały pojedynek toczą tu dwie wielkie osobowości aktorskie lat 60.: Audrey Hepburn grająca niewidomą żonę fotografa, u której w domu została ukryta lalka wypełniona heroiną kontra Alan Arkin po prostu genialny w roli odrażającego, psychopatycznego przestępcy, który z pomocą lekko niezdarnych pomocników usiłuje za wszelką cenę zdobyć lalkę. Thriller Terence’a Younga po latach ciągle trzyma w napięciu, a reżyser udowodnił, że nie przypadkowo popełnił świetne Bondy: Doktora No i Pozdrowienia z Rosji. Myślę jednak, że ponadczasowość temu obrazowi zapewniła przede wszystkim ilustracja muzyczna Manciniego – ilustracja bardzo pomysłowa i odznaczająca się wybitną efektywnością.

Wait Until Dark pokazuje słuchaczom dwie twarze Henry’ego Mancini - znaną i nieznaną. Z jednej strony sentymentalnego romantyka i przedstawiciela nurtu easy-listening a z drugiej inteligentnego, innowacyjnego ilustratora dramatycznego - jakże frapujące jest to drugie oblicze. Mancini w fantastyczny sposób ujawnia tutaj rozległość swych horyzontów muzycznych, umiejętność kreowania fascynującej palety barw za pomocą wyrafinowanych środków czy wreszcie kunszt dramatyczny i talent muzycznego hipnotyzera. Świetnie uwidaczniają to wariacje na jeden z dwóch głównych tematów, wokół którego osadzona jest spora część ilustracji dramatycznej. Otóż amerykański artysta wpadł na pomysł użycia dwóch fortepianów (w tym jednego mocno przestrojonego) odgrywających razem dwie nuty składające się na motyw obsesyjnie powtarzany w obrębie kompozycji. Zostaje nań nałożony wspomniany temat główny, doznający ciągłych przemian barw za sprawą zmian środków wyrazu go prezentujących: m.in. elektrycznego klawikordu, gitary elektrycznej, sithara a także wygwizdywania go przez Muzzy’ego Marcelinho (dublowanego przez flet piccolo). W tym jednym temacie zdaje się mieścić zarówno kilka naczelnych wątków filmu jak i stany emocjonalne towarzyszące jego głównym postaciom. Tak specyficzne instrumentarium i rozchwiany fortepian służą Manciniemu do ukazania sytuacji niewidomej żony – błądzenia po omacku, bezradności wobec trzech zbirów prowadzących z nią męczącą grę, jej nieustannych prób wyobrażenia sobie rzeczywistości i odczytania prawdziwych intencji. Można go także odczytywać jako pesymistyczną historyjkę dwóch sympatycznych cwaniaczków obezwładnionych przez bezwzględnego złoczyńcę i zmierzających nieuchronnie ku fatalnemu końcowi. Bardzo ciekawy efekt daje łączenie przez Amerykanina tego wciągającego, mocno uzależniającego tematu z kołysankowym, pełnym niewinności motywem narkotycznej lalki w utworach Come On Louie-The Doll i The Doll Again.

Na rewelacyjnym temacie nie kończą się atuty Wait Until Dark. W drugiej połowie albumu Mancini wyciąga kilka asów z rękawa, prezentując bardzo drapieżną i krwistą muzykę dramatyczną. Atmosfera robi się coraz gęstsza za sprawą użycia ciemnego, soczystego brzmienia wiolonczel. Kompozytor serwuje słuchaczowi ciągłą huśtawkę nastrojów przeskakując od obłędnego tematu głównego po wielowarstwowe, dramatyczne *pasaże smyczkowe aż wreszcie przychodzi rażąca z dużą siłą kulminacja score’u w utworach Bulbus Terror, Gassy i Cutting Roat A New One. W pierwszym z nich Mancini wchodzi z rytmiczną, bardzo specyficzną dla Wait Until Dark muzyką akcji – nigdzie indziej nie spotkamy podobnej doń „muzycznej lokomotywy”, rozpędzającej się z fragmentu na fragment machinerii zbudowanej na dźwiękach smyczków wchodzących na wysokie rejestry wspieranych przez syntezator Novachord, saksofon altowy i japońskie organki ustne sho. Jeszcze mocniejsze doznania przynosi ostatni z wymienionych utworów – jest wyjątkowo brutalny i intensywny.

I gdyby na tym *score Manciniego się zakończył, postawiłbym Wait Until Dark wyższą ocenę, lecz jest też to bardziej znane oblicze amerykańskiego kompozytora, o którym powyżej wspominałem. Ujawnia się ono w drugim z tematów głównych a także muzyce źródłowej. Temat liryczny niewątpliwie należy do udanych, lecz aranżacje (wibrafon, *smyczki) nadają mu momentami przesadnego sentymentalizmu, tak typowego dla Henry’ego Mancini. Ponieważ to tylko momenty, całościowo trzy wariacje na ten temat wypadają pozytywnie. Prawdziwym balastem dla ilustracji dramatycznej jest natomiast muzyka źródłowa. Mancini jest legendą lounge music i twórcą wielu jazzowych kompozycji o wyjątkowo przyjemnym smaku, ale tym razem słychać wyraźnie, że cała para poszła w muzykę dramatyczną a source music została napisana na kolanie, ponadto niektóre utwory zalewają słuchacza nieznośną słodyczą i tandetnością.

Po tą płytę warto dziś sięgnąć przynajmniej z dwóch powodów. Ilustracja dramatyczna należy do najdoskonalszych i najbardziej błyskotliwych, jakie napisano w latach 60-tych do thrillerów. Ponadto Wait Until Dark jest przykładem inteligentnego, rozsądnego eksperymentatorstwa, dzięki któremu score mocno oparł się upływowi czasu. Ten fakt a także wyjątkowo duża jak na thriller autonomiczność ilustracji sprawiają, że muzyka także dziś zawładnie niejednym słuchaczem.

Recenzję napisał(a): Damian Sołtysik   (Inne recenzje autora)



Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Come On Louie/The Doll - 01:49
2. Main Title - 04:11
3. Don`t Make Waves/Big Drag For Lisa - 03:26
4. Light Relief - 01:09
5. Radio Source/He`s Got Time - 03:04
6. World`s Champion Blind Lady - 01:24
7. Phono Source I - 03:02
8. Phono Source II - 01:43
9. Pick Up Sticks - 02:24
10. The Doll Again - 03:19
11. Watch The Booth/It`s For You - 01:25
12. Chair Kicker - 04:42
13. Bulbus Terror - 03:53
14. Gassy!/Strum Along/The Doll - 03:37
15. Cutting Roat A New One - 01:50
16. You`re Doing Fine - 01:15
17. Wait Until Dark - 02:15

bonus tracks:

18. Alternate Main Title - 02:06
19. He`s Got Time (alternate) - 00:39
20. Piano Tests - 02:30

Razem: 49:43



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!