Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Sweeney Todd: Demoniczny Golibroda z Fleet Street (Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street)

23 Luty 2008, 12:35 
Kompozytor: Stephen Sondheim

Rok wydania: 2007
Wydawca: Nonesuch Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Sweeney Todd: Demoniczny Golibroda z Fleet Street (Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street)

Na początku chciałbym uspokoić wrażliwszych kinomanów: możecie śmiało iść na Sweeney Todda. Często spotykane opinie, że jest to skrajnie brutalny, najbardziej odjechany film, jaki nakręcił Tim Burton są moim zdaniem mocno przesadzone. Ci widzowie, którzy zaakceptują nietuzinkową konwencję opowieści o tytułowym demonicznym golibrodzie i lubią musicale, będą się w kinie doskonale bawić.

Sweeney Todd: Demoniczny Golibroda z Fleet Street to adaptacja głośnego broadwayowskiego musicalu Stephena Sondheima, opartego z kolei na dramacie Christophera Bonda z 1973 roku. Reżyser historię Benjamina Barkera, który po piętnastu latach odsiadki wraca do Londynu z żądzą zemsty na sędzim Turpinie (ten go niesłusznie skazał, żeby odebrać mu żonę i córkę), przedstawił w charakterystycznym dla siebie stylu i jednocześnie zabawił się konwencjami groszowych horrorów teatralnych. Jego dzieło można więc porównać z twórczością Quentina Tarantino – twórca Pulp Fiction w swych osobliwych filmach często odwołuje się do trzeciorzędnego, tandetnego kina. Burton raz jeszcze dał upust swoim mrocznym fantazjom i wykreował ulubiony gotycki świat – wiktoriański Londyn, trochę jak z opowiadań Dickensa, a trochę jak z Batmana (Gotham City). Całość jest doprawdy porywająca, zarówno od strony wizualnej (ciekawe zdjęcia Dariusza Wolskiego i fascynująca scenografia Francesci LoSchiavo oraz Dante Ferretti’ego), aktorskiej (brawurowy Johnny Depp), jak i przede wszystkim muzycznej.

W filmowym Sweeney Toddzie usłyszymy oryginalną muzykę i teksty piosenek Stephena Sondheima, giganta musicalu, autora piosenek między innymi do West Side Story. Scenariusz został więc napisany pod nią i w recenzji należałoby mówić raczej o końcowym wizualno-dźwiękowym efekcie, a przede wszystkim o wykonaniu. Jednak do tego aspektu przejdę za chwilę, a teraz powiem nieco o samej kompozycji Sondheima.

To typowo broadwayowski musical z niezwykle efektownymi piosenkami, mającymi w sobie ten charakterystyczny dla amerykańskiej śpiewogry blichtr. W Sweeney Toddzie wybrzmiewa wiele chwytliwych melodii, z efektownym akompaniamentem bogatej, kolorowej orkiestry symfonicznej. Mamy na przykład poruszający – dzięki przepięknej *harmonice – utwór My Friends i urzekająco liryczny Johanna, przywodzący na myśl Upiora w operze Webbera, przezabawny The Contest z rewelacyjnym Sachą Baronem Cohenem czy wręcz oniryczny Alms, Alms. Wszystkie piosenki zostały niezwykle interesująco zorkiestrowane i zharmonizowane. Zwróciłbym na przykład uwagę na rozbudowane partie instrumentów dętych – ich efektowne *kontrapunkty i nagłe zwroty harmoniczne robią spore wrażenie. Typowe dla musicali częste zmiany tempa oraz przejścia pomiędzy nastrojami są bardzo płynne, sprawiając, że muzyka naprawdę żyje.

Utwory śpiewane Sweeney Todda zachowują, w ramach musicalowej tradycji, swój własny styl i charakter. To samo można powiedzieć o tych czysto instrumentalnych, bo chociaż nie są one zbytnio oryginalne – na przykład motyw w uwerturze Opening Titles jest łudząco podobny do tematu z Carminy Burany Orffa – to wydaje się, że przynajmniej muzyczną narracją kompozytor mówi własnym głosem. Zresztę nie o oryginalność w tego typu kompozycjach chodzi. Muzyka instrumentalna jest mroczna, ciemna (trochę jak w Dzwonniku z Notre Dame Alana Menkena), ale na pewno nie ciężka i przytłaczająca. Dzięki mistrzowskiej technice Sondheima nie sprawia wrażenia przeładowanej, mimo że artysta użył potężnych środków (pełna orkiestra symfoniczna, organy, chór).

A jak wypadli aktorzy jako wokaliści? Według mnie świetnie. Chociaż prawie wszyscy nie są obdarzeni ładnymi głosami (oprócz operetkowego Cohena i delikatnej Jayne Wisener), to umieją śpiewać i są muzykalni. Niespecjalną barwę rekompensują umiejętnościami aktorskimi, również w modulowaniu głosem. Szczególną uwagę zwraca Johnny Depp, który niektóre swe partie wykonał z rockowym wręcz zacięciem (Epiphany, My Friends). A jego duety z Heleną Boham Carter i Alanem Rickmanem to po prostu majstersztyki aktorskie. Poza tym pewne niedoskonałości wokalne jakby ożywiają film i znakomicie korespondują z perfekcją wizualną filmu.

Sweeney Todda: Demonicznego Golibrodę z Fleet Street można uznać za jeden z najlepszych musicali ostatnich lat. We mnie tyle emocji wzbudził wcześniej disnejowski Dzwonnik z Notre Dame. Pierwsza klasa! Polecam!

Recenzję napisał(a): Aleksander Dębicz   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Opening Title - 03:30
2. No Place Like London - 05:32
3. The Worst Pies in London - 02:23
4. Poor Thing - 03:09
5. My Friends - 03:48
6. Green Finch & Linnet Bird - 02:16
7. Alms! Alms! - 01:16
8. Johanna - 01:57
9. Pirelli`s Miracle Elixir - 02:00
10. The Contest - 03:37
11. Wait - 02:39
12. Ladies in Their Sensitivities - 01:23
13. Pretty Women - 04:27
14. Epiphany - 03:17
15. A Little Priest - 05:15
16. Johanna - 05:42
17. God, That`s Good! - 02:47
18. By the Sea - 02:20
19. Not While I`m Around - 04:12
20. Final Scene - 10:20

Razem: 60:11



Komentarze czytelników:

Mefisto:

Moja ocena:

Zbytnio hurraoptymistyczna recka - album jest za długi, zbyt dziwny i po prostu ustępuje o całą klasę kompozycjom spomnianego Menkena czy innym musicalom przeniesionym na ekrany kin w ostatnich latach.

A.:

Moja ocena:

Według mnie wszystkie piosenki z tego musicalu są mdłe i wyjątkowo ciężkostrawne. Podczas seansu w kinie zaczynałem doceniać istotną rolę pilota w kinie domowym. Film był wspaniały, muzyka - okropna.

Mystery:

Moja ocena:

Bardzo słabe piosenki, a i wykonanie nie najlepsze.

Ewa:

Moja ocena:
bez oceny

A o co chodzi z tym "Barmanem" i Gotham City?

Olek Dębicz:

Moja ocena:

Batmanem :). Ach ta autokorekta w Wordzie :/...już poprawione, dziękuję :)


  Do tej recenzji jest jeszcze 25 komentarzy -> Pokaż wszystkie