Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Jestem legendą (I Am Legend)

28 Luty 2008, 09:47 
Kompozytor: James Newton Howard

Orkiestracja: Jeff Atmajian, Brad Bechter, Jon Kull

Rok wydania: 2007
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Jestem legendą (I Am Legend)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Jestem legendą w reżyserii Francisa Lawrence`a to już trzecia adaptacja książki Richarda Matheson`a. Opowiada historię wojskowego wirusologa Roberta Neville`a, który jako ostatni ocalały z zarazy mieszkaniec Nowego Jorku próbuje odnaleźć lekarstwo przeciw pustoszącej Ziemię śmiercionośnej chorobie. Choć film nie jest pozbawiony wad, warto go obejrzeć, przede wszystkim ze względu na dobrą rolę Willa Smitha oraz oszałamiającą wizję wyludnionej metropolii. Skontrastowanie wielkomiejskich lokacji z ujęciami przechadzających się po ulicach zwierząt oraz dźwiękami dzikiej przyrody robi naprawdę duże wrażenie.

Oprawą muzyczna obrazu zajął się James Newton Howard. Na jego potrzeby napisał około 40 minut muzyki, jednak spora jej część w ogóle się w nim nie znalazła. Decyzją reżysera było pozostawienie muzyki jedynie w kluczowych scenach, podczas gdy reszta rozgrywać się miała w ciszy. Jeśli ktoś po wyjściu z kina poczuł z tego powodu muzyczny niedosyt, może spokojnie skierować swoją uwagę na recenzowany album, na którym znalazły się również nie umieszczone w filmie utwory.

Otwierający płytę My Name is Robert Neville rozpoczyna melancholijne brzmienie trąbki. Odgrywany motyw przewija się jeszcze kilkukrotnie podczas trwania albumu, podkreślając samotność i tęsknotę głównego bohatera. Gdy do trąbki dołącza *sekcja smyczkowa, dyskretny fortepian oraz delikatna wokaliza, wprowadzony zostaje główny temat filmu. Stanowi go stosunkowo prosta melodia – wystarczająco charakterystyczna, by nie dało się jej nie zauważyć, ale też daleko jej do najciekawszych w dorobku Amerykanina. Podobnie jak poprzedni, również ten motyw utrzymany jest w spokojnym, melancholijnym tonie.

Ciekawym utworem jest Evacuation. Zaczyna go mroczna smyczkowa linia basowa, która szybko ustępuje smutno-podniosłej prezentacji głównego tematu – brzmieniowo zbliżonej do znanego z Lady in the Water Great Eatlon. Podobnie patetyczną tonacją charakteryzuje się początek Reunited, w którym Howard po raz kolejny używa charakterystycznego dla siebie wznosząco-opadającego motywu pamiętanego na przykład z filmów Shyamalana. Z kolei w The Pier wzniosła atmosfera budowana jest poprzez interesującą wokalizę uzupełnioną przeciągłymi dźwiękami instrumentów dętych. W dalszej części tej kompozycji początkowy nastrój melancholii niespodziewanie ustępuje na moment pogodniejszemu brzmieniu, by za chwilę ponownie zaniepokoić ściszonym brzmieniem chłopięcego sopranu.

W zupełnie innym klimacie utrzymane są Darkseeker Dogs oraz Jagged Edge. Są to utwory ilustrujące sceny akcji, opierające się na brutalnej sekcji perkusyjnej, kreowanym na smyczkach szumie oraz agresywnych wejściach instrumentów dętych. Swoją intensywnością Jagged Edge zbliża się aż do stylistyki znanej słuchaczom z serii o Obcym (kłaniają się przede wszystkim prace Goldenthala oraz Tylera).

O wiele spokojniejszym, pełnym wytchnienia utworem jest klasycznie Howardowski Can They Do That?, w którym delikatne dźwięki fortepianu i oboju przeplatają się wzajemnie niczym w znanym z King Konga temacie miłosnym. Jest to z resztą kolejne muzyczne skojarzenie, które przychodzi na myśl podczas słuchania tej ścieżki. I Am Legend daleko jest bowiem do oryginalności i nie sposób przypisać tego wyłącznie specyficznemu stylowi Howarda. Problem leży bardziej we wtórnych, czasem nawet mało wyrafinowanych aranżacjach i niezbyt przekonujących – moim zdaniem – melodiach.

Pomimo swoich wad, I Am Legend jest niewątpliwie przyzwoitą ścieżką dźwiękową. Choć w filmie jest mocno okrojona, spełnia swoją rolę w sposób zadowalający. Brak jej jednak tego polotu, który pozwoliłby jej wybić się ponad przeciętność, a który znamy choćby z rezultatów współpracy z M. Nightem Shyamalanem. Podsumowując: znając potencjał kompozytora, miałem większe oczekiwania i mogę przyznać tylko trójkę z plusem.

Recenzję napisał(a): Krzysztof Ruszkowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. My Name Is Robert Neville – 2:50
2. Deer Hunting – 1:16
3. Evacuation – 4:26
4. Scan Her Again – 1:41
5. Darkseeker Dogs – 2:16
6. Sam`s Gone – 1:45
7. Talk To Me – 0:55
8. The Pier – 5:17
9. Can They Do That? – 2:09
10. I`m Listening – 2:09
11.The Jagged Edge – 5:15
12. Reunited – 7:49
13. I`m Sorry – 2:21
14. I Am Legend – Epilogue – 4:13

Razem: 44:21



Komentarze czytelników:

Mystery:

Moja ocena:

3.5 z pewnością się należy.

krystofer:

Moja ocena:

Nie jest to żadne dzieło, ale trzeba przyznać, że James Newton Howard wykonał kawał dobrej roboty. Muzyka dobrze wypada w filmie, również na płycie przyjemnie się jej słucha. Uważam, że ta ścieżka zasługuje na ocene dobrą, i taką też stawiam.

Olek Dębicz:

Moja ocena:
bez oceny

Każda kompozycja jest dziełem - choćby największy "shit" ;). Ale arcydziełem już napewno nie ;)

Zuczek:

Moja ocena:

Muzyka tak jak film czyli "politycznie poprawna" nic ponad to.

Radek Bołtuć:

Moja ocena:

Zgadzam się z autorem recenzji.


  Do tej recenzji są jeszcze 4 komentarze -> Pokaż wszystkie