Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Wszystko co kocham

07 Marzec 2010, 13:38 
Kompozytor: Daniel Bloom

Wykonanie: Daniel Bloom

Fortepian: Leszek Możdżer

Rok wydania: 2010
Wydawca: Warner Music Poland

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Wszystko co kocham

Odtwarzaj / Zatrzymaj

 Płytę dostarczyła firma:
 Kup tę płytę w:

iTunes za 10.99
- Kto cię tak umalował?
- ZOMO…

Wszystko co kocham to film pod każdym względem kompletny i skończony. To film-symbol, nie tylko dojrzewania młodzieży i próbowania smaków dorosłości, jakże często jeszcze naiwnej. To film pełen elementów i symboli okresu stanu wojennego, ukrytych w scenografii i wybitnej grze aktorów. Wbrew pozorom nie jest to film o miłości i zdecydowanie nie jest to film dla nastolatków. Miłość służy tu częściowo jako tło, a częściowo jako przejaw buntu młodych ludzi. Film, przynajmniej dla mnie, po wielu rozmowach z rodziną i znajomymi, którzy dobrze pamiętają tamte czasy, sprawnie wyjaśnia sytuację, z którą musiało się zmierzyć pokolenie lat 70.-80., dla których młodzieńczy bunt znaczył dużo więcej niż w obecnych czasach. Z ekranu wieje świeżością i energią. Jacek Borcuch posiada umiejętność szalenie rzadką w środowisku reżyserów – mało kto potrafi tak obserwować i być tak konsekwentnym. Widzi on zachowania, gesty, a nawet myśli. Subtelnie – za pomocą słów – pogłębia psychologiczne portrety i motywacje swoich postaci. Całość trzyma w ryzach. Wie, kiedy trzeba dany wątek czy scenę uciąć. Ma jasną wizję bohatera i bezkompromisowo podchodzi do swojej pracy. Wszystko co kocham to film, którego nie wolno pominąć, a nawet trzeba zobaczyć go kilka razy.

Reżyser w wywiadach podkreślał, że w zasadzie, opowiada tym filmem własną młodość i swoje przeżycia, bo to one były pierwowzorem scenariusza i bohaterów: "Ta historia jest prawdziwa w ponad 80 procentach. Janek to jestem ja. Jego rodzice, to są moi rodzice. Jego najbliżsi przyjaciele, to są moi przyjaciele. Miałem również taką sąsiadkę. To jest biograficzna historia. Ja ją troszeczkę przesunąłem w czasie, bo miałem wówczas, w 1981 roku, jakieś 11, 12 lat, a chłopcy mają w filmie lat osiemnaście".

Wszystko co kocham to historia grupy przyjaciół, którzy wypełnioną muzyką młodość i dorastanie przeżywają na polskim wybrzeżu. Janek (wielka rola młodego Mateusza Kościukiewicza), wrażliwy osiemnastolatek, zakochany w Basi (Olga Frycz), jak współczesny Romeo, nie jest w stanie pogodzić się z tym, że ich miłość może być zakazana. Konflikt między ich rodzinami (opozycyjne do siebie zawody i miejsce pracy ich ojców) sprawi, że rodzące się uczucie zostanie wystawione na próbę. W tle przetacza się polska Wielka Historia, a na pierwszym planie – eksplozja młodości, muzyka, pierwsza miłość, pierwszy bunt, głód życia, seks… Wszystko, co najpiękniejsze. Młodzieńczy, idealistyczny świat zderzony zostanie z bezwzględną rzeczywistością, a bohaterowie będą musieli podjąć trudne decyzje, kładąc na szali własną miłość i przyjaźń…

W wydanym przez Warner Music Poland albumie z muzyką z filmu znajdziemy dwie płyty. Pierwsza zawiera całą muzykę instrumentalną z filmu oraz specjalnie skomponowane do niego piosenki i dwa utwory zespołu "Dezerter". Druga płyta to krążek DVD, na którym znajdziemy 13-minutowy niemy film z planu zdjęciowego, nakręcony przez kompozytora bardzo starą kamerą na czarno białej, ośmiomilimetrowej taśmie filmowej. To wszystko opakowane zostało w piękny, gruby i stylowy digipack, a wewnątrz umieszczono książeczkę (16 stron) z pięknymi zdjęciami z filmu oraz informacjami o wydaniu, realizatorach i twórcach muzyki.

Każdy, kto widział Wszystko co kocham, wie doskonale, jak ważną rolę w dziele Jacka Borcucha odgrywa muzyka Daniela Blooma. Nostalgiczne dźwięki fortepianu i gitary, podawane na lekko wibrujących, elektronicznych podkładach, idealnie współgrają z klimatem rozgrywającej się w latach 80. historii kilkorga nastolatków z nadmorskiego miasteczka. Borcuch i Bloom przyjaźnią się od dzieciństwa. Oboje wychowywali się na jednym podwórku i oboje grali razem w młodzieńczym zespole. Kompozytor przez cały etap powstawania filmu przebywał na jego planie zdjęciowym. Do wynajętego na Helu pokoju hotelowego przywiózł wszystkie niezbędne instrumenty oraz urządzenia studyjne i przygotował prawdziwe studio nagraniowe. Tam przez przeszło miesiąc komponował muzykę.

Muzyka instrumentalna nie jest bogato zaaranżowana, ale taki był cel kompozytora. Miłośnicy wielkich i rozbudowanych orkiestracji czy kipiącej akcją muzyki, raczej nie mają czego w tym przypadku szukać. Czas, postacie i temat filmu Wszystko co kocham sugeruje nam już od początku coś, co bardziej rozgrywa się w głowie głównego bohatera, niż na zewnątrz. Muzyki instrumentalnej nie ma w filmie dużo. Pojawia się ona w filmie wtedy, gdy coś się w nim dzieje pod względem psychologicznym i emocjonalnym. Kompozytor postawił więc na solowy fortepian i delikatną elektronikę. Inspiracji szukał w głowie bohatera Janka i w morzu, które było świadkiem całej filmowej historii i powstawania filmu. Partie fortepianowe wykonał nasz wybitny solista Leszek Możdżer. Jest to już kolejne zawodowe spotkanie Daniela Blooma z tym pianistą. Możdżer ilustruje głównie sceny rozgrywające się między Jankiem i Basią oraz sceny wewnętrznych rozterek chłopca. Pianista nie prezentuje tutaj rozbudowanej wirtuozerii i techniki, bo nie było takiej potrzeby. Jego gra jest bardzo oszczędna, można nawet powiedzieć, że prosta, ale bardzo stylowa i delikatna.

W filmie ważną rolę odgrywają fenomenalne zdjęcia Michała Englerta. Znajdziemy w nim kilka wybitnych scen. Takim momentem przesilenia w tym filmie, również pod względem muzycznym, jest śmierci babci. Wówczas to w Janku i ojcu (kolejna wybitna rola Andrzeja Chyry, a ta właśnie zniewalająca i wstrząsająca emocjami scena z jego udziałem, ma szanse przejść do historii polskiej kinematografii) coś się zmienia, coś sprawia, że zaczynają się do siebie przybliżać. Dodatkowo pojawiają się w Janku osobiste rozterki. Zmienia się też od tej chwili muzyka. Syntezatory i gitara elektryczna w wykonaniu samego kompozytora idealnie oddają tematycznie te chwile. Pojawia się też swoisty "temat morza" – obserwatora historii (fantastyczne ujęcia plaży i wody!). Dosłownie czuć w utworach ten nadmorski wiatr na twarzy i słychać szum tych fal Bałtyku. Kolejną ważną sceną filmu był koncert na festiwalu w Koszalinie, gdzie, poza muzyką, scenografia Elwiry Pluty miała przeogromne znaczenie w jej odbiorze. Aktorzy wykonali na planie, grając jako zespół "WCK", kilka piosenek, które w tej samej formie zamieszczono na płycie. Daniel Bloom był producentem muzycznym odpowiedzialnym za brzmienie i jakość tej muzyki punkowej granej przez bohaterów. Muzyka w wykonaniu tych chłopaków jest erupcją emocji i buntu. Gdy są na scenie, czuć, że mogą wszystko. To niesamowite jak głos czy muzyka mogą oddziaływać na innych ludzi. To ich szaleństwo, ten odlot, może się udzielić każdemu. Aktorzy i kompozytor oraz ekipa filmowa zbudowali taką atmosferę, że udało się aktorom zagrać normalny koncert. Zatracili się w tym. To musiała być prawdziwa artystyczna chemia, bo słychać to w tej muzyce i widać to na ekranie. Ich punkowe rytmy słyszymy też w kolejnej wielkiej i bardzo sugestywnej scenie-symbolu – podczas przemarszu wojska i idących koło nich w przeciwną stronę zbuntowanych chłopaków z gitarami na plecach i rozwiązanymi sznurówkami – genialne! Warto dodać, że do filmu, poza piosenkami stworzonego na potrzeby filmu zespołu "WCK", trafiły także nagrania polskich klasyków sceny punkowej, popularnych właśnie w tamtych czasach - "Dezertera", "Deutera" czy "WC".

Pozostaje zadać sobie pytanie, jak to się dzieje, że filmy Jacka Borcucha są magiczne? Wydaje mi się, że jednym z rozwiązań zagadki wielkości i dużego znaczenia tych filmów, jest artystyczna swoista symbioza reżysera z Danielem Bloomem. Który kompozytor chodzi po planie filmowym, by kręcić własnoręcznie nietypowy film "making of" prehistoryczną kamerą? Który kompozytor poświęca spory kawałek czasu ze swojego życia, zostawiając wszystko, by na drugim końcu kraju zamienić hotel w dom i studio nagraniowe? Nie ma takich… Do tego trzeba wielkiej pasji i wielkiej przyjaźni. Tak mi się wydaje… Jacek Borcuch mówi o długoletniej współpracy i znajomości z Danielem Bloomem takie słowa: "Nie jestem w stanie uwolnić się od Daniela i od jego geniuszu. On nie robi takiej muzyki, jaką ja chcę usłyszeć w swoich filmach, ale o wiele lepszą. Zawsze mnie wzrusza, zawsze mnie inspiruje. Jak realizowałem film Kallafiorr, to przynosił mi muzykę wcześniej, więc sceny reżyserowałem pod jego muzykę. To duży komfort mieć przy sobie takiego przyjaciela." Czyż może być większa nagroda dla kompozytora, niż takie uznanie kolegi i współpracownika?

Wszystko co kocham to wielki film, oprawiony świetną muzyką, nagrodzoną główną nagrodą na Ogólnopolskim Festiwalu Sztuki Filmowej "Prowincjonalia" we Wrześni, za najlepszą muzykę filmową. W Tulipanach - poprzedniej pracy duetu Borcuch-Bloom, słyszeliśmy fascynację kompozytora jazzem. Dziś kompozytor serwuje nam fascynację minimalizmem, zadumą i romantyką. Otrzymaliśmy tutaj bardzo refleksyjną, spokojną i nostalgiczną muzykę. Jej sukces tkwi w prostocie wykonania, które, wbrew pozorom, jest bardzo skuteczne, bo takie właśnie miało być w pierwotnym zamierzeniu. Ja swoją przygodę z muzyką filmową zaczynałem dawno temu od elektroniki i wielkich składów symfonicznych. Teraz odkrywam siłę minimalizmu i emocji, bo doświadczam tego, że emocje i uczucia są najsilniejsze, jeśli zostają wyrażone w prosty sposób. Znalazłem to wszystko na tej płycie.

Jacek Borcuch i Daniel Bloom pokazali we Wszystko co kocham inne kino - surowe i czyste oraz naturalne, niełatwe do jednoznacznego docenienia, stające w jednoznacznej opozycji do kina kolorowego i powierzchownego. Uwielbiam ich wybitne Tulipany o przemijaniu, ale tutaj pojawiło się kino wielopłaszczyznowe, wolne od podpierania się realiami czasu, w którym roztacza się piękna, choć czasami naiwna, opowieść o miłości. Należy jednak pamiętać, że taka jest przecież natura miłości, wspomnień i pięknej muzyki – te wszystkie elementy wyciągnięte jednocześnie na światło dzienne z zakamarków świadomości i połączone razem, zostają przez nas wówczas automatycznie oczyszczone z wszelkich brudów dzisiejszego chorego świata. Zostaje nam wtedy tylko szczerość, bezpretensjonalność, miłość, odwaga, spełnienie i poczucie humoru… czyli wszystko, co kocham.



Ocena muzyki instrumentalnej:

Ocena piosenek:


Bibliografia:
- materiały prasowe
- pressbook

Recenzję napisał(a): Adam Krysiński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:


Dysk 1 (CD-Audio) :

01. Ten czas - 5:00
02. Janek i Baśka - 1:49
03. Wszystko co kocham - 3:25
04. Idę spać - 3:29
05. Wiropłat - 0:59
06. Zima 1981 - 2:01
07. Niezłomni - 1:42
08. Hel LO - 3:40
09. Wiosna - 1:53
10. Ku wolności - 4:42
11. 1982 - 3:13

12. WCK - "Dobranoc dla wybranych" - 3:06
13. WCK - "Nie chcę jeszcze umierać" - 1:43
14. WCK - "Bez sensu" - 2:04
15. WCK - "Łazienka" - 3:46

16. Dezerter - "Plakat" (Live - Jarocin `1984) - 3:10
17. Dezerter - "Ku przyszłości" (Live - Jarocin `1984) - 3:06

Razem - 48:49



Dysk 2 (DVD-Video) :

01. "Wszystko, co kocham - Making Of by Daniel Bloom"

Miejsce nagrania dokumentu: Hel - plan zdjęciowy filmu (lato-zima 2008 roku)
Nośnik: czarno-biała taśma filmowa super 8 milimetrów
Reżyseria, zdjęcia i muzyka: Daniel Bloom
Montaż: Daniel Bloom & Cezary Chojnowski

Film nie został poddany żadnej obróbce kolorystycznej
i przedstawia oryginalny skan z taśmy filmowej.

Razem - 13:10


Bas: Krzysztof Pacan
Gitary: Daniel Bloom
Harmonijka: Daniel Bloom
Syntezatory: Daniel Bloom
Produkcja i mix muzyki: Daniel Bloom
Projekt graficzny albumu: Adam Żebrowski
Fotografie: Anna Głuszko, Magda Symonowicz & Jacek Borcuch
Realizacja nagrań fortepianu: Piotr Taraszkiewicz (Studio S1 Polskiego Radia - Warszawa)
Realizacja nagrań: Daniel Bloom (Hel - plan filmowy ; "Two Minutes Elsie Studio" - Warszawa)

Zespół "WCK" wystąpił w składzie:
Mateusz Kościukiewicz (śpiew)
Mateusz Banasiuk (perkusja)
Jakub Starzyński (bas)
Grażyna Malinowska (gitara)
Jakub Gierszał & Igor Obłoza (chórki)

Słowa i muzyka: Jaromir Krajewski
Produkcja muzyki na planie filmu: Daniel Bloom
Zgranie i mix muzyki na planie filmu: Sebastian Witkowski
Realizacja muzyki na planie filmu: Rafał Smoleń & Rafał Czech



Komentarze czytelników:

JZ:

Moja ocena:

Facet! Jacek Borcuch i Daniel Bloom to nie koledzy! Tylko bracia ;) Prawdziwe nazwisko kompozytora to Daniel Borcuch :D

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Słowo kolega/współpracownik odnosi się tutaj do współpracy przy filmie, czyli pracy, a nie relacji osobistych. Daniel z Jackiem nie obnoszą się z tym że są braćmi - wywiad w Zwierciadle jest pierwszym, gdy oficjalnie o tym mówią i jest to wywiad z maja. Sam z kompozytorem przeprowadzałem wywiad o wiele wcześniej, więc wiem jak to wygląda. W dodatku od lat u nas na stronie jest biografia kompozytora, gdzie jego prawdziwe nazwisko jest napisane.

mask_zorro:

Moja ocena:

ta muzyczka dość zbliżona melodyjnie do muzyczki z Tulipanów, równie ciepła. można się przy niej "ogrzać" podczas oglądania filmu Wszystko co kocham jak i bez niego odprężając skołataną głowę doczesnością życia w większym mieście, np. Warszawce. ta wydaje mi się bardziej ezoteryczna, relaksacyjna, z Tulipanów bardziej jazzowa, choć na obu krążkach goszczą elektroniczne dźwięki.