Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Pancernik Potiomkin (Battleship Potemkin)

03 Maj 2010, 17:46 
Kompozytor: Pet Shop Boys

Wykonanie: The Dresdner Sinfoniker Orchestra & Pet Shop Boys

Dyrygent: Jonathan Stockhammer

Orkiestracje: Torsten Rasch

Rok wydania: 1925 / 2005
Wydawca: Parlophone / EMI Classics

Muzyka na płycie:
Pancernik Potiomkin (Battleship Potemkin)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

 Kup tę płytę w:

iTunes za 9.99
Kilka dni temu miałem okazję oglądać powtórkę ubiegłorocznej gali wręczenia prestiżowych nagród muzycznych BRIT Awards, podczas której zespół Pet Shop Boys otrzymał główną nagrodę wieczoru za całokształt twórczości i za swój wkład w rozwój światowej muzyki. Podczas specjalnego występu na żywo, duet wykonał swoistą suitę złożoną z fragmentów swoich najpopularniejszych piosenek, śpiewając je na scenie między innymi wspólnie z Lady Gagą. Oglądając to wydarzenie przypomniałem sobie, że na mojej półce z płytami od kilku lat leży pewien album, który od dawna nieśmiało prosił się o zrecenzowanie... Był to album z na nowo skomponowaną muzyką instrumentalną, autorstwa wspomnianego właśnie Pet Shop Boys, do legendarnego radzieckiego niemego filmu z 1925 roku – Pancernik Potiomkin. Zbliżające się powoli 30-lecie istnienia tego znanego chyba wszystkim brytyjskiego duetu muzycznego, jest idealną okazją do nadrobienia teraz tej mojej recenzenckiej zaległości…

Pancernik Potiomkin to czarno-biały film oparty na autentycznym wydarzeniu historycznym, jakim był bunt załogi radzieckiego, czarnomorskiego pancernika Potiomkin przeciw carskim dowódcom. Wydarzenia te rozpoczęły się 27 czerwca 1905 roku na pełnym morzu, kiedy to wspomniana załoga podniosła bunt i rozpoczęła kilkutygodniową ucieczkę przed ścigającymi ją okrętami carskimi. Dwadzieścia lat później, już w Rosji Radzieckiej, nowe władze postanowiły wykorzystać tę historię dla celów propagandy i postanowiono nakręcić o tym film. Wybitny reżyser Sergei Eisenstein otrzymał na ten cel nieograniczony budżet, ale postawiono mu tylko jeden warunek – film miał wychwalać Sowietów i komunistyczny ustrój. Młody wówczas reżyser, pomimo sporej niechęci do takiego przedstawiania sprawy, stworzył finalnie dzieło bez wątpienia przełomowe i przez wielu uznawane od lat za jedno z najbardziej znaczących osiągnięć w historii całej kinematografii, na co dowodem jest choćby fakt częstego odwoływania się w wielu późniejszych filmach na świecie do najsłynniejszej sceny z Potiomkina - wymyślonej przez Eisenstein’a masakrze ludności na schodach odeskich – „The Odessa Staircase” - przez rytmicznie maszerującą kompanię żołnierzy carskich, a zwłaszcza zjeżdżający w dół schodów wózek z dzieckiem.

Muzyka do tego filmu była przez te wszystkie lata nagrywana już kilkakrotnie. Pierwotnie w filmie znalazła się muzyka autorstwa Edmunda Meisel’a. W późniejszych dziesięcioleciach muzykę na nowo skomponowali: Nikolai Kryukov (lata 50.), Dmitri Shostakovich (lata 60.) i Eric Allaman (lata 80.). Przez kolejne 20 lat projekt nie otrzymał nowej muzyki aż do chwili, gdy w kwietniu 2003 roku Philip Dodd – dyrektor „Instytutu Sztuki Współczesnej” w Londynie, poprosił zespół Pet Shop Boys o napisanie nowej muzyki instrumentalnej do Pancernika Potiomkina i wykonanie jej na żywo pod obraz filmowy na londyńskim placu „Trafalgar Square”. Impreza ta miała być częścią z serii imprez masowych, które organizował ówczesny burmistrz Londynu – Ken Livingstone. Muzycy przyjęli wyzwanie, bo jak wspominali później w wywiadach, nigdy nie mieli okazji pracować nad tego typu projektem i tworzyć czegoś takiego. Prace nad partyturą rozpoczęli latem 2003 roku i pracowali nad materiałem aż do wiosny następnego roku. Pisali muzykę konkretnie pod film, zgodnie z chronologią jego scen. Do zorkiestrowania materiału zaprosili Torsten’a Rasch’a, który odniósł wcześniej sukces swoją orkiestrową pracą Mein Herz Brennt, opierającą się na adaptacji ciężkiej, rock’owej muzyki popularnego zespołu Rammstein. Uroczysta premiera i wykonanie na żywo pod obraz tej nowej ścieżki dźwiękowej odbyła się na wspomnianym londyńskim placu 12 września 2004 roku, gromadząc rekordową liczbę widzów – przeszło 20 tysięcy. Uczyniło to ten występ jednym z największych tego typu wydarzeń w historii. Pet Shop Boys wraz z całą Drezdeńską Orkiestrą Symfoniczną, dyrygentem i muzykami, wykonywali pod wielkim ekranem swoją muzykę też później przez kolejne trzy lata – na specjalnej trasie w Niemczech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

W rok po pierwszym, premierowym wykonaniu tej muzyki, postanowiono wydać na płycie całą ścieżkę dźwiękową. Wbrew temu, co czasami można przeczytać na temat tej płyty, muzyka na tym albumie nie pochodzi z nagranej na żywo muzyki podczas koncertu – nie jest to nagranie live i trzeba to podkreślić. Album wydany przez EMI Classics urzeka piękną, ale jednocześnie surową, „krwistą” stylistyką. Na zewnętrznej, kartonowej obwolucie, okrywającej klasyczne pudełko, skredytowano twórców. Na uwagę zwraca fakt, że płyta tak de facto wydana jest pod szyldem Tennant/Lowe, czyli pod nazwiskami kompozytorów, a nie pod szyldem zespołu Pet Shop Boys. Muzycy zawsze bali się zerwania muzycznych więzi ze sobą, dlatego też na obwolucie umieszczono dodatkową czerwoną naklejkę, aby było jasne, że jest to mimo wszystko album autorstwa Pet Shop Boys - w piśmie, muzyce i jego wydajności. Moim zdaniem ten zabieg tylko wzmacnia artystyczną wiarygodność muzyków. Wewnątrz albumu znajdziemy obszerną książeczkę, w której umieszczono tekst o przygotowaniach do powstania tej pracy, listę płac oraz biografię Pet Shop Boys i wykonawców – dyrygenta, orkiestratora i Drezdeńskiej Orkiestry Symfonicznej. To wszystko umieszczono aż w czterech językach – angielskim, niemieckim, francuskim i rosyjskim, a całość spowito w tylko dwa kolory – krwistą czerwień i w czerń.

Opisywana tutaj ścieżka dźwiękowa jest w przeważającej większości instrumentalna, ale zawiera też kilka fragmentów wokalnych partii, stylistyką nawiązujących do żołniersko-marynarskich pieśni. Są one jednymi z najlepszych wokali, jakie kiedykolwiek słyszałem u Pet Shop Boys. Muzyka z Potiomkina to świetny kawałek muzyki elektro-progresywnej – muzyki elektronicznej w połączeniu z muzyką klasyczną. Trzeba pamiętać, że zespół od zawsze zanurzony był w skłonnościach artystycznych pod zasłoną muzyki pop, disco czy muzyki klubowej, ale od czasu do czasu pojawiły się u nich też remiksy, single b-side’s, a nawet w pierwszej połowie lat 90. dwujęzyczny album - co dowodziło na ich nietuzinkowe podejście do muzyki. Tennant i Lowe osiągnęli w muzyce praktycznie wszystko co mogli, choć ich oszałamiający światowy sukces, rekordowe ilości sprzedanych płyt i olbrzymie pieniądze, nie przekładały się nigdy na specjalnie dużą liczbę nagród od krytyków i branży. Zdając sobie sprawę, że forma ich muzyki w połowie lat 90. przestała być topowa, zajęli się produkcją muzyczną, aranżacją, wyszukiwaniem nowych talentów i komponowaniem piosenek dla największych osobistości w branży. W między czasie założyli trzy wytwórnie płytowe, ale jednocześnie dalej pozostali wierni swojej rdzennej działalności i pod szyldem Pet Shop Boys tworzyli cały czas i tworzą do dziś – dla własnej przyjemności i dla swoich wiernych fanów.

Doskonałe melodie wokalne i niesamowite połączenia muzyki elektronicznej i orkiestrowej towarzyszą nam już od pierwszego utworu. Pochodzący z niego motyw instrumentalny został zaadaptowany na jeden z kilku przewodnich tematów tej pracy. Jednym z głównych rozwiązań, jakie dominują w tej muzyce, są charakterystyczne smyczkowe elementy oraz elektroniczne podkłady, nadające rytm kolejnym utworom. Przysłowiowym biciem serca w kilku utworach jest też melancholijna gra trąbki. Trzeba uczciwie przyznać, że duetowi Brytyjczyków udało się oddać klimat epoki bez dosłownego uciekania się do muzyki dawnej czy do tradycyjnego aparatu wykonawczego. Nawet gdy muzyka dyskretnie sugeruje brzmienie tamtych odległych czasów, muzycy robią to za pomocą jak najbardziej współczesnych i nowoczesnych instrumentów i rzadko wychodzą poza powierzchowną stylizację. Nie ma w tej muzyce toporności czy staroświeckiego brzmienia – to w pełni nowoczesna praca, skomponowana z pomysłem i zabawą dźwiękami. Tennant i Lowe wspólnie z orkiestratorem wydobyli z tej muzyki całą szlachetność brzmienia orkiestry, idealnie wyważając proporcje składników, z których żaden nie dominuje nad wszechobecną elektroniką, która również trzymana jest w ryzach. Wszystkie elementy wspaniale się uzupełniają, rozwijając kolejne utwory na płycie. Złowieszcze i niepokojące rytmy często wybijane są przez syntezatory i klawisze, wspomagane przez nagłe rwania smyczków. To wszystko nadaje dynamiki i dodatkowego dramatyzmu scenom, a także intensyfikuje sceny akcji. Jednak przede wszystkim podkreśla mroczną i surową atmosferę sytuacji marynarzy na Potiomkinie.

Pancernik Potiomkin był w założeniu filmem propagandowym, gloryfikującym zryw marynarzy, lecz dzięki użytym środkom wyrazu artystycznego, szczególnie nowatorskiemu montażowi, został zapamiętany przez historię. Czy muzyka Pet Shop Boys skomponowana na nowo do tego filmu również zostanie przez historię zapamiętana? Trudno powiedzieć… Pewne jest jednak to, że nowa wersja muzyki do Potiomkina to jedna z najciekawszych tego typu prac z kręgu tak zwanych „reconstructed score”. Muzykę polecam szczególnie fanom serwowanej nam współcześnie muzyki elektronicznej i filmowej do wielkich blockbuster’ów oraz miłośnikom twórczości choćby Jean-Michela Jarre’a, bo w tej ścieżce dźwiękowej można znaleźć również inspiracje jego twórczością. I finalnie, co przecież oczywiste, w muzyce słyszalny jest też znany dobrze charakterystyczny styl Pet Shop Boys. Pomimo, że z racji swojej nowoczesności i czasami klubowego brzmienia, muzyka ta nie została jakoś specjalnie gorąco przyjęta przez krytyków, to spełnia swoją rolę jako autonomiczna muzyka filmowa. Jej siłą jest pomysł, odbieganie od utartych schematów, koloryt i zaskakujące rozwiązania dźwiękowe i aranżacyjne, które często uwydatniają się też w ciekawym łączeniu ze sobą kilku utworów w jedne, długie suity. Dla wielu, tak jak i dla mnie, album ten będzie muzyczną przyjemnością, dla innych muzyczną ciekawostką, a dla jeszcze innych, być może, tylko ciężkostrawnym muzycznym daniem, ale warto zapoznać się z tą pracą, bo mało jest takich nietuzinkowych projektów-eksperymentów na rynku muzyki filmowej. Polecam!



Bibliografia :
- oficjalna strona internetowa zespołu
- materiały prasowe płyty
- Wikipedia
- książeczka dołączona do albumu

Recenzję napisał(a): Adam Krysiński   (Inne recenzje autora)



Wczytywanie ...


Lista utworów:

01. "Comrades!" - 3:25
02. Men And Maggots - 4:57
03. Our Daily Bread * - 0:52
04. Drama In The Harbour * - 9:01
05. Nyet - 6:14
06. To The Shore - 3:12
07. Odessa - 6:50
08. No Time For Tears * - 4:32
09. To The Battleship - 4:34
10. After All (The Odessa Staircase) * - 7:23
11. Stormy Meetings - 1:31
12. Night Falls - 5:56
13. Full Steam Ahead - 1:50
14. The Squadron - 4:24
15. For Freedom * - 3:19

* = zawiera partie wokalne w wykonaniu Pet Shop Boys

Razem - 68:25


Muzyka i słowa: Pet Shop Boys (Neil Tennant & Chris Lowe)
Programowanie muzyki: Pete Gleadall
Instrumenty klawiszowe: Dave Clayton
Obsługa programu "ProTools": Holger Schwark
Produkcja albumu: Pet Shop Boys & Sven Helbig
Przygotowanie programu "ProTools": Joerg Surrey
Montaż muzyki: Goetz Botzenhardt & Pete Gleadall
Mastering albumu: Tim Young ("Metropolis Studios" - Londyn)
Nagranie orkiestry: Joel Iwataki ("Teledex Studios" - Berlin)
Mix muzyki: Goetz Botzenhardt & Phil Tyreman ("Whitfield Street Studios" - Londyn)
Realizacja nagrań orkiestry: Joel Iwataki ("Studio PSB" & "The Strongroom Studio" - Londyn)

Projekt graficzny albumu: "Forrow Design" - Londyn
Zdjęcia: Paul Edmondson ("Getty Images")
Zdjęcia z filmu: "Studio MosFilm" - Moskwa
Zdjęcie orkiestry: Hayley Madden ("Redferens Music Picture Library")
Zdjęcie z koncertu na Trafalgar Square: Ian West ("EMPICS" - Londyn)


"The Dresdner Sinfoniker Orchestra" wystąpiła w składzie:

Trąbka: Markus Schwind
Kontrabas: Tom Bruhn, Tom Gotze & Matthias Morche
Altówka: Robert Hartung, Annegret Meder, Eva Oppl, Kristin Maria Pientka & Franziska Weiss
Wiolonczela: Sabine Gruner, Johannes Keltsch, Katrin Meingast, Victor Meister & Benjamin Schwarz
Skrzypce: Marian Krae, Florian Mayer, Tilman Baubkus, Bronislaw Blatny, Steffen Gaitzsch, Juliane Heinze, Meta Huper, Katrin Kosler, Christian Kustermann, Halina Deutschmann-Hutt, Christiane Thiele & Antje Lohr



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!