Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Betsy (The Betsy)

23 Styczeń 2019, 13:06 
Kompozytor: John Barry

Dyrygent: Nic Raine
Wykonanie: City of Prague Philharmonic Orchestra

Rok wydania: 1978/2014
Wydawca: Prometheus Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Betsy (The Betsy)

W połowie obecnej dekady, fanów Johna Barry`ego zelektryzowała wieść o planach nagraniowych jego byłego współpracownika Nica Raine`a. Dobrze znany miłośnikom Złotej i Srebrnej Ery kompozytor, orkiestrator i dyrygent zdecydował się ponownie, po latach przerwy zabrać za twórczość swojego słynnego rodaka i dokonać rekonstrukcji oraz nowych nagrań kompletnych score`ów z filmów Mister Moses i Betsy. O ile pierwszy ze wspomnianych score`ów, wcześniej znany w małej części (dostępna była tylko krótka suita nagrana przez Raine`a w 1999 r.) okazał się dużym rozczarowaniem - biorąc pod uwagę, że powstał we wspaniałej dla Johna Barry`ego dekadzie, to w przypadku Betsy zaskoczenia poziomem pracy nie było – krążyła ona przez lata w środowisku fanów w wydaniu *bootlegowym.

Właśnie muzyka Johna Barry`ego jest jedyną rzeczą, która pozostała po Betsy. Nakręcona przez Daniela Petrie w 1978 r. zapomniana adaptacja powieści poczytnego ongiś Harolda Robbinsa, przedstawiająca pikantne i burzliwe losy rodziny potentata samochodowego Lorena Hardemana nie udała się, najkrócej mówiąc. Mimo świetnej roli Sir Laurence`a Oliviera jako głowy rodziny. Film nie odniósł sukcesu kasowego, ale co ciekawe, to nie z tego powodu nie ukazała się na płycie winylowej ścieżka dźwiękowa. Gdy po latach specjalistyczne wytwórnie chciały zaprezentować słuchaczom w całości tę ilustrację, nie udawało się ustalić właściciela praw do muzyki. Nawet jednak gdyby udało się rozwiązać ten problem, to zaginęły oryginalne taśmy w stereo, zaś dostępne kopie nie prezentują zadowalającej jakości dźwięku – pozostało więc nagrać muzykę na nowo. Jedna z odnalezionych kopii, niekompletna niestety, trafiła w ręce Nica Raine`a i posłużyła do zrekonstruowania score`u, zaś brakujące elementy Anglik odtworzył oglądając filmowe sceny. Zanim jednak przyjdzie pora na ocenę pracy Raine`a, przyjrzyjmy się samej kompozycji Johna Barry`ego.

Betsy powstała w krytycznie ocenianym przez fanów Anglika okresie jego twórczości. Po olbrzymich sukcesach Barry`ego na wielu polach w okresie 1963-74, wypalony i zmęczony kompozytor wyemigrował z Europy do Stanów Zjednoczonych w 1975 r., między innymi w poszukiwaniu nowych inspiracji. O ile stworzony w pierwszych miesiącach po emigracji pełen entuzjazmu concept-album Americans wybitnie się Johnowi Barry`emu udał, to już niestety późniejsza twórczość filmowa i telewizyjna pokazała, że obraz zapisany na taśmie nie wyzwala już w kompozytorze takiego zapału do pracy i kreatywności jak wcześniej. Choć twórczość Anglika ewoluowała, to nie narzucał on już nowych trendów w świecie muzyki filmowej a jedynie dostosowywał się do istniejących. Ani na moment nie był też w stanie wznieść się na szczyty swojego geniuszu. Nic nie wskazywało na to, że Betsy będzie dla kompozytora szczególnym projektem i kontakt z ilustracją potwierdza, że był to dla niego po prostu jeden z wielu projektów do zaliczenia. Hojnie opłacony Barry dość rzetelnie wywiązał się z obowiązków, jego muzyka bardzo dobrze spełnia w filmie powierzone zadania (choć trzeba przyznać, że zdarzyły się też dwa, trzy słabsze momenty, w których nie wychodzi ona poza rolę wypełniacza), ale Anglik niczym nowym nie zaskoczył ani nie zachwycił na żadnej z płaszczyzn. Kompozytor spoglądając na zamożną rodzinę producenta samochodów zdecydował się postawić na kameralne, symfoniczne brzmienie dopełnione skromnymi jazzowymi elementami w wątku miłosnym i muzyce akcji. Słyszymy tu Anglika dość ugładzonego, eleganckiego i zdyscyplinowanego formalnie, nie pozwalającego sobie na wielkie emocjonalne szarże i perkusyjne wyładowania, tak charakterystyczne dla jego twórczości z pierwszych lat po przybyciu do Ameryki. Nie jest to też jeszcze Barry we wcieleniu poetyckim, powolny i dokonujący żarliwej refleksji – ten objawi się wiele miesięcy później w Gdzieś w czasie.

W warstwie melodycznej ilustracji nie ma ani rewelacji ani rozczarowań, chociaż biorąc pod uwagę jakość tematów we współczesnych hollywoodzkich produkcjach, niejednego młodego słuchacza, który zdecyduje się na skok w przeszłość i sięgnie po Betsy, mogą melodie Barry`ego rzeczywiście zachwycić kunsztem i złożonością. Tytułowy walc, w jednych wcieleniach wytworny, w innych delikatny, został napisany zarówno dla rodzącego się z marzeń samochodu, ochrzczonego jako Betsy, jak i prawnuczki seniora rodu, noszącej to samo imię. Skomponowany przez Anglika w parę chwil, po spędzeniu upojnej nocy ze swoją partnerką, okazał się niesatysfakcjonujący dla producentów filmu, którzy uznali, że ma zbyt niski potencjał komercyjny i to z tego powodu zdecydowali się nie wydawać ścieżki dźwiękowej na płycie. Odsłuch albumu dowodzi, że mieli trochę racji. Z tria temat tytułowy-temat miłosny-temat głowy rodziny, najmocniej przykuwa uwagę ten ostatni, za sprawą tragizmu wyrażanego przez instrumenty smyczkowe – słychać, że jest to melodia napisana dla człowieka, który niejedno w swym długim życiu przeżył. W utworze Grandfather / It`s All in the Family / Working on Betsy zostaje ona rozbudowana o bardzo dobre, obfitujące w emocjonalne detale solówki wiolonczelowe i skrzypcowe. Pozostając przy melodyce, warto jeszcze wspomnieć, że Anglik skomponował do Betsy piosenkę, która miała pojawić w scenie przyjęcia, jednakże została ona uznana przez producentów za natarczywą i usunięta - ostatecznie nie doczekała się jakiejkolwiek prezentacji. Nie można więc powiedzieć, że słyszymy na albumie wydanym przez Prometheusa całość muzyki stworzonej przez Barry`ego do filmu.

Ilustracja Johna Barry`ego jest dobrze zbalansowana - żaden z tematów nie dominuje wyraźnie nad pozostałymi i nie powoduje znudzenia ilością powtórzeń, do tego dochodzą wnoszące energię do dość statycznej ilustracji rytmiczne, barwne wstawki muzyczne i muzyka akcji, oparta na mocno rezonującej, rozbieganej marimbie oraz soczyście brzmiących smyczkach – jest ciekawa jeśli chodzi o formę, ale w kontekście filmowym trochę zbyt wygładzona pod względem emocjonalnym. Nie muzyka akcji i nie trzy tematy główne są tym, co najmocniej absorbuje uwagę podczas odsłuchu Betsy. Wspominałem już kilkukrotnie, że Johna Barry`ego szczególnie inspirowały sceny, w których bohaterowie filmowi doświadczają poczucia straty i Anglik nawet nie będąc w najwyższej formie, był w stanie dużo z siebie wykrzesać w tego typu momentach – tutaj kompozytora mocno zainteresowała scena przygotowań do popełnienia samobójstwa a jej ilustrację słyszymy w utworze Blackmail / What Happened? / Loren`s Suicide z charakterystycznymi dla Anglika hipnotyzującymi partiami fortepianu dublowanego przez wibrafon.

Ilustracja, jaką John Barry napisał dla Betsy nie ma dyskwalifikujących czy nawet poważnych wad a ponadto w odróżnieniu od powstałych w tym samym czasie Gry śmierci, Głębi oraz Star crash odznacza się niezmiennie atrakcyjną estetyką. Jest to ogólnie udana, piękna kompozycja o sporej autonomiczności, która jednak pozostawi niedosyt, głównie u osób osłuchanych z twórczością Anglika i świadomych jego olbrzymiego potencjału. Równo dekadę przed powstaniem obrazu Daniela Petrie, Barry zilustrował inny film pokazujący patologiczną rodzinę – był to Lew w zimie. Gdy się zestawi ze sobą te dwie ilustracje, dostrzeże się regres, jaki dokonał się w muzyce Johna Barry`ego w drugiej połowie lat 70-tych. Mimo, że w ilustracji Betsy słyszymy Barry`ego substandardowego, to i tak jest to kompozycja godna polecenia. Dobrze się stało, że Nic Raine i James Fitzpatrick uzupełnili dyskografię angielskiego kompozytora o tę pozycję a przy okazji samego Raine`a warto pochwalić za ponad należytą staranność, jaką wykazał przy rekonstruowaniu score`u. Są co prawda drobne różnice między oryginalnym a nowym nagraniem, ale i tak jego praca zasługuje na bardzo wysoką ocenę.

Recenzję napisał(a): Damian Sołtysik   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:


Lista utworów:

1. The Betsy Main Title - 02:32
2. Crash / To the Mansion - 02:19
3. He and She / Call it Betsy / It`s the Car - 05:17
4. Multi Image - 01:27
5. Angelo`s Theme - 03:01
6. Win One / You Always Know - 03:17
7. Bobby Visits / Back on Payroll - 02:47
8. Grandfather / It`s All in the Family / Working on Betsy - 05:22
9. What Took You So Long? / A Toast - 04:05
10. Blackmail / What Happened? / Loren`s Suicide - 04:03
11. In Bed - 02:32
12. Angelo Beaten / Warren`s Murder - 03:02
13. What Took You So Long? - 01:03
14. Samson Gets It / Angelo Takes Over - 03:29
15. The Betsy End Credits - 02:12

Razem: 46:28



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!