Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Peacemaker (The Peacemaker)

02 Sierpień 2003, 20:46 
Kompozytor: Hans Zimmer
Gavin Greenaway

Rok wydania: 1997

Muzyka na płycie:
Peacemaker (The Peacemaker)

SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plFilm The Peacemaker nie został dobrze przyjęty przez krytyków i widzów. Mnie się osobiście podobał chociaż w roli Thomas`a Devoe wolałbym na przykład Michael`a Biehn`a a nie George`a Clooney`a. Film ma standardową hollywoodzką fabułę - "jak to terroryści ukradli bombę atomową a dzielni komandosi mają ją odzyskać". Scenariusz tego filmu powstał na podstawie artykułu One Point Safe autorstwa Leslie i Andrew Cockburnów. Akcja dzieje się głównie na terenach Bośni i Sarajewa.

Do skomponowania muzyki do tego filmu zaproszony został Hans Zimmer, który rok wcześniej (w 1996 roku) święcił triumfy za doskonałą muzykę do Twierdzy (The Rock). W skomponowaniu tej ścieżki dźwiękowej pomagał mu pan Gavin Greenaway. Od razu trzeba napisać że dwaj panowie wywiązali się z tego niemal perfekcyjnie. Ale zacznijmy po kolei.

Album zawiera 5 utworów. Jest to typowy "score". Forma ułożenia utworów na płycie jest typowa dla albumów Zimmer`a - mało utworów ale za to o pokaźnym czasie trwania. Osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu "zabiegu". Gdy w utworze jest jakiś ciekawy fragment to zawsze trzeba przewijać płytę na odtwarzaczu a to jest dość uciążliwe a na pewno denerwujące.

Album rozpoczyna prawie 14 minutowy utwór Trains. W filmie słyszymy go w pierwszych minutach filmu gdy akcja dzieje się na stacji kolejowej i w rosyjskim pociągu. W utworze ciekawie zaaranżowana została sekcja dęta w połączeniu z męskim chórem. Muzyka stopniowo narasta aż w końcu w około 9 minucie rozpoczyna się typowa dla Zimmera mieszanka elektroniki, smyczków i basów.

Drugi utwór zawiera duże podobieństwo do muzyki z Twierdzy - kompozycja szybka i energiczna. Trzeci utwór jest "najspokojniejszym" utworem na tej płycie. Całkowicie zawiera w sobie muzykę melancholijną, zaaranżowana na skrzypce i kontrabas. Pod koniec utworu usłyszymy kobiecy chóralny głos w tle.

Następnym utworem jest The Chase. Ta monumentalna - aż 17 minutowa kompozycja, to najlepszy kawałek na tej płycie. Zawiera w sobie kwintesencję najlepszej muzyki z filmu. Niesamowite tempo ilustrujące pościg za mercedesem Thomas`a Devoe (George Clooney) i Julii Kelly (Nicole Kidman). Zimmer wykorzystał w tym utworze przede wszystkim perkusję, *smyczki i instrumenty dęte. To wszystko wzbogacił o elementy elektroniki. Według mnie to jeden z najlepszych utworów Zimmera w jego karierze. Momentami bije na głowę motywy muzyczne przewijające się przez jego partytury w Twierdzy i Gladiatorze. W ostatnim utworze znajdziemy podobne rozwiązanie jak w utworze pierwszym. Utwór zakończony jest bałkańskim śpiewem kobiety.

Ta partytura Zimmera dostała by ode mnie ocenę najwyższą gdyby nie dwie rzeczy. Osobiście uważam że za mało jest na tej ścieżce dźwiękowej elementów muzyki bałkańskiej i etnicznej - w końcu akcja filmu dzieje się na Bałkanach. Drugim "ale" jest lekka monotonia - podobnie jak w przypadku muzyki z Twierdzy. Pomijając te dwie rzeczy to i tak soundtrack ten jest wart polecenia. Osobiście stawiam go na 3 miejscu na liście soundtracków Zimmera - po Gladiatorze i Twierdzy. Naprawdę polecam!

Recenzję napisał(a): Adam Krysiński   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Trains - 13:51
2. Devoe`s Revenge - 05:14
3. Sarajevo - 08:40
4. Chase - 17:04
5. Peacemaker - 09:47

Razem: 54:36



Komentarze czytelników:

Szymon Jagodziński:

Moja ocena:

Bardzo mi się podobała ta recenzja. Miałbym może inną kolejność "trylogii" - "The Rock", "The Peacemaker" i "Gladiator". Osobiście najbardziej cenię u Zimmera takie właśnie potężne brzmienia orkiestry, chórów i elektroniki. "Action score" non-stop.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Dzięki Szymon za słowa uznania. Jest to moja druga dopiero recenzja w tym portalu i jestem zadowolony ze wszystkich negatywnych i pozytywnych opinii. W końcu człowiek uczy się na błędach :)

Łukasz Lizoń:

Moja ocena:

Peacemakera traktuje, razem z The Rock i Crimson Tide, jak siostry bliźniaczki, mimo że trzy niemalże takie same, a jednak różnią się w szczegółach. Jednak oceny sa, moim skromnym zdaniem, o wiele zawyżone. Owszem Peacemaker to solidna kompozycja, ale nie genialna, jak wyraża to maksymalna ocena Szymona, i prawie maksymalna Adriana.

Łukasz Lizoń:

Moja ocena:

Sorki, Adam pomyliłem cię z tym drugim na A. Wybacz ślepemu człowiekowi :P...

Zimon1:

Moja ocena:

Uważam "Peacemakera" za najsłabszy soundtrack Zimmera do typowego filmu akcji. W porównaniu do "The Rock", "Crimson Tide", "Broken Arrow", "Bacdkdraft" czy "Drop Zone" jest on bardzo schematyczny, zbyt monotonny i jednostajny. Utwór "The Chase" jest ciekawy przez pierwsze 3 minuty, ale słuchanie go przez 17 minut to już katorga. Co innego utwór "Sarajevo", melodyjny i dający chwilę oddechu dla zmasakrowanego słuchacza. Niestety całość jest dla mnie ciężkostrawna, i chociaż jestem wielkim fanem Zimmera, to muszę tej płycie wystawić dosyć niską ocenę.


  Do tej recenzji jest jeszcze 7 komentarzy -> Pokaż wszystkie