Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Kull Zdobywca (Kull The Conqueror)

09 Wrzesień 2003, 08:49 
Kompozytor: Joel Goldsmith

Rok wydania: 1997
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Kull Zdobywca (Kull The Conqueror)

Kull The Conqueror to próba powrotu na ekrany gatunku fantasy - niestety raczej nie udana. Ale nie na temat filmu będę tu pisał, lecz oczywiście o muzyce. Kompozytorem ścieżki dźwiękowej jest Joel Goldsmith - syn "tego" Goldsmitha. I muszę szczerze przyznać, że pan Jerry może śmiało pochwalić się talentem swojego syna.

Kull The Conqueror zachwycił mnie już od pierwszego, tytułowego utworu. Jest to bardzo potężna i bogata instrumentalnie kompozycja, którą można by wręcz porównywać z Conanem Barbarzyńcą. Jest tu świetny męski chór, silna rytmika i potężna sekcja dęta. Zaraz potem następuje Kull`s Initiation - wraz z tym utworem, przyszła niestety chwila zwątpienia. W drugiej części tego utworu Goldsmith zastosował coś co bardzo mi się nie spodobało i zburzyło świetny klimat fantasy. A mianowicie kompozytor do znakomitej orkiestry i chóru wcisnął gitarę elektryczną i perkusję. Brzmi to jak "Metallica + Michael Kamen" - a to zupełnie nie pasuje do atmosfery fantasy. Zwłaszcza, że orkiestra i chór brzmią znakomicie i nie potrzebują tego typu zagłuszaczy. Ale niestety pan Goldsmith "uraczy" nas tym jeszcze kilka razy.


Na całe szczęści zaraz potem wchodzi kolejna świetna kompozycja: Card Reading. Wspaniały romantyczny utwór, pełen emocji, w którym po raz drugi usłyszymy temat przewodni tego soundtracku - na prawdę świetny temat, tu w doskonałej nostalgicznej aranżacji. Dalej mamy Rebirth Of Aki - mroczny i potężny utwór, chwilami nieco pompatyczny.

Żeby nie opisywać większej części tej płyty, wspomnę jeszcze tylko o dwóch znakomitych kompozycjach. Kull`s Return - bardzo dramatyczny i dynamiczny utwór, w którym często usłyszymy temat przewodni. Ale prawdziwy "smakołyk" pozostał na koniec. King Kull, bo o nim mowa, to przede wszystkim najbardziej heroiczna aranżacja tematu przewodniego na tej płycie. Podniosła i heroiczna atmosfera, zostaje jednak nagle urwana ostrymi dźwiękami i utwór kończy się bardzo dramatycznie i emocjonalnie.

Ta płyta, to przygoda, dramatyzm i mnóstwo emocji. Ale przede wszystkim jest to znakomita, różnorodna muzyka ilustracyjna. Bez większego trudu usłyszeć można, że na styl Joela, znaczący wpływ miała twórczość jego ojca. Mogę jednak powiedzieć, że gdyby Joel miał zająć miejsce swojego ojca, a utrzymałby poziom swoich kompozycji na takim lub wyższym pułapie, to z pewnością godnie by go zastępował.

Właściwie tę płytę oceniłbym nieco wyżej, gdyby nie "rockowe" dodatki, o których pisałem. Ta gitara i perkusja zupełnie mi tu nie pasują i wydają mi się zbędne, bo symfoniczne kompozycje Joela Goldsmitha są tak bogate, że same świetnie by sobie poradziły. Na szczęście to właśnie symfoniczne kompozycje są w przewadze, dzięki czemu można przełknąć ten drobny mankament. Bardzo gorąco polecam tę płytę, każdemu, kto lubi dynamiczne i bogate symfoniczne brzmienie. Ja znalazłem tu mnóstwo znakomitych "dźwięków", które po prostu mnie zachwyciły.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remi¶   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Kull The Conqueror - 2:03
2. Kull`s Initiation - 2:08
3. Card Reading - 2:48
4. Rebirth Of Aki - 6:02
5. Ship Brawl - 3:46
6. The Voyage Begins - 0:48
7. The Arrival - 7:56
8. Aki`s Control - 2:29
9. Deep Freeze - 2:24
10. Askalante On Ice - 3:09
11. Meeting Zereta - 2:28
12. The King`s Death - 1:32
13. Saving Zereta - 4:38
14. Ride To Tetheli - 1:25
15. The Hunt For Kull - 1:54
16. Kull`s Escape - 1:37
17. Kull`s Return - 3:46
18. King Kull - 1:32

Razem: 52:25



Komentarze czytelników: