Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Stara baśń - Kiedy słońce było bogiem

14 Październik 2003, 09:07 
Kompozytor: Krzesimir Dębski

Rok wydania: 2003
Wydawca: Pomaton EMI

Muzyka na płycie:
Stara baśń - Kiedy słońce było bogiem

Nowy soundtrack Krzesimira Dębskiego wpadł mi w ręce przypadkowo, przy przeglądaniu półek jednego ze sklepów. A że płyta była niedroga, więc postanowiłem ją sobie sprawić. Filmu jeszcze nie widziałem, i chyba poskąpię 16 zł na bilet, mając w pamięci poprzednie polskie "superprodukcje" i pojawiające się jak grzyby po deszczy mało pochlebne recenzje w internecie. Ale przejdźmy do muzyki...

To co zaserwował nam pan Dębski, to głównie muzyka kameralna w wykonaniu Chamber Symphony Orchestra Leopolis, mocno przyozdobiona elementami folkowymi i etnicznymi. Najczęściej usłyszymy rozmaite instrumenty pasterskie i żeńskie chórki stylizowane na folk słowiański. Ale jest tu też np. tzw. śpiew gardłowy. Tym elementem rozpoczął się pierwszy utwór Chram i brzmiało to bardzo obiecująco. Dalej pojawia się prosta lecz ciekawa melodia prowadzona przez *smyczki z dodatkiem partii chóralnych i sopyłek - jest to temat przewodni tej partytury. Utwór nieco mroczny ale pełen lekkości z nutą smutku. Jest to jeden z lepszych utworów na tej płycie.

Temat przewodni pojawi się jeszcze w odrobinę zmienionej aranżacji w utworach: Gusła - tu dominuje nostalgia i smutek i nieco tajemniczości. Odrobinę zmieniła się też melodyka - na bardziej orientalną - przypomina muzykę egipską; Pieśń Mili - tu także nostalgia i smutek ale ze wspaniałą lekkością żeńskiego głosu i nutą nadziei.

Poza tematem przewodnim jest jeszcze druga melodia. Pojawi się ona w utworze: Temat miłosny. Choć melodycznie bardzo ciekawy, to po dłuższej chwili staje się monotonny. Dzieje się tak przez rytmiczne przerywanie utworu krótkimi chwilami ciszy. Motyw ten jest wykonywany przez folkowo brzmiący chórek żeński. Podobny pod względem aranżacji jest Pogrzeb Wisza - ten jednak jest znacznie lepszy. Bardzo dramatyczny i przejmujący. Innym, wartym zauważenia utworem jest Puszcza - choć spokojny i smutny, to tu z wyraźną nutą przygody.

Teraz "muzyka akcji". Na razie napiszę o trzech utworach: Atak kmieci, Noc Kupały i Atak Wikingów. Ten pierwszy bez wątpienia zaliczam do najlepszych na tej płycie. Bardzo dynamiczny, pogodny, można by wręcz powiedzieć wesoły. Pełen energii, bardzo łatwo wpadający w ucho - noga sama zaczyna przytupywać. Ze względu na styl, raczej uznałbym ten utwór za muzykę z jakiegoś westernu. Noc Kupały to utwór bardzo mroczny. Dominuje sekcja dęta, bębny i etniczne dodatki, a do tego dzikie, "pogańskie" pokrzykiwania chóru. Natomiast Atak Wikingów, choć już nie tak dobry jak dwa poprzednie, to również ciekawy. Tu właściwie tylko orkiestra, dynamiczna z ciekawym brzmieniem.

I na tym co opisałem powyżej kończy się dobry materiał. Pozostałe utwory są w większości utrzymane w mrocznym klimacie, ale są mało melodyjne, często monotonne, mnóstwo w nich dysharmonii i *dysonansów, często nierytmiczne. Ta muzyka jest bardzo "ciężkostrawna" lub wręcz nie do przełknięcia. "Najlepsze" przykłady to: Spalenie wsi, Zbrodnia i kara czy Gniew ludu.

Na zakończenie jest jeszcze piosenka (Stara Baśń) w wykonaniu *Beaty Kozidrak, stworzona na bazie tematu przewodniego. Choć piosenka ta nie wywołała u mnie odruchu zmiany utworu, to daleko mi było do zachwytu.

Nawet gdyby w ocenie pominąć ten kiepski materiał, to i tak nie jest najlepiej. Choć to muzyka ciekawa, to w porównaniu z jakąkolwiek zagraniczną partyturą fantasy natychmiast przegrywa (Trzynasty wojownik, Mumia, Mroczny kryształ). Myślę, że brak tu wyraźnej atmosfery fantasy i przygody. Poza tym, o wiele za mało utworów dynamicznych. W tym dobrym materiale dominuje nostalgia - trzeba przyznać, że w robieniu takiej muzyki pan Dębski jest świetny. Dlatego polecam raczej fanom Krzesimira Dębskiego oraz wielbicielom muzyki melancholijnej o słowiańskim brzmieniu. Jeśli szukacie partytury o potężnym przygodowym klimacie, to tu nie znajdziecie go zbyt wiele.

ps. Na płycie umieszczono jakiś program do odtwarzania muzyki, "dzięki czemu" nie każdy program komputerowy jest w stanie odtworzyć tę płytę - dodatkowy minus.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remi¶   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Chram - 4:15
2. Pieśń wojów (Szli my na Poznań) - 2:07
3. Temat miłosny - 3:29
4. Atak Kmieci - 4:10
5. Pogrzeb Wisza - 3:20
6. Noc Kupały - 2:54
7. Gusła - 3:39
8. Spalenie wsi - 2:34
9. Pieśń Mili - 4:46
10. Zbrodnia i kara - 3:32
11. Wiec - 0:57
12. Wikingi - 2:18
13. Trucinzna - 1:46
14. Sumienie Popiela - 2:27
15. Puszcza - 1:24
16. Atak Wikingów - 3:02
17. Wieża - 2:27
18. Pogrzeb Wikingów - 1:25
19. Śmierć syna - 1:05
20. Gniew ludu - 1:45
21. Stara Baśń - 3:24

Razem: 56:46



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:
bez oceny

"No tego mi było trzeba" :) Dzięki Łukasz za recenzję. Od dwóch tygodni zastanawiałem się nad kupnem tej płyty. Myślałem że będzie lepsza lub chociaż tak samo dobra jak "Ogniem i Mieczem" - szczególnie że lubie muzykę etniczną w soundtrackach. Dzięki tej recenzji uratowałeś mój portfel przed wydaniem niecałych 30 złotych :) Jestem w stanie bez namysłu uwierzyć w tekst i odczucia jakie zaprezentowałeś w recce bo raczej w przypadku muzyki Dębskiego trudno mówić o różnych gustach recenzentów. A co do tego "programu" o którym piszesz to problemy wynikają z tego że jest to kopia chroniona elektronicznie (wiem bo mam kilka innych polskich płyt z tym zabezpieczeniem a "Stara Baśń" ma tą samą bo na jej pudełku jest to samo logo co na tych moich) i odczyt w komputerach jest często utrudniony by zminimalizować możliwość zripowania jej do formatu "mp3" czy przegrania. Poczekam aż płyta stanieje do 16 złotych (tak jak "Pan Tadeusz" Kilara) albo może pożyczę od kogoś...

Łukasz Remiś:

Moja ocena:

Właśnie wróciłem z kina, obejrzałem "Starą Baśń" i muszę powiedzieć, że nie było najgorzej. Znacznie lepiej niż "Wiedźmin". Choć efekty czesto były tragiczne, a nie specjalne i zdarzyły się pewne niekonsekwencje fabularne, to przyznam, że się nie nudziłem. Także muzyka wypada w filmie lepiej. Mam na myśli zwłaszcza te utwory, które bez obrazu są "ciężkostrawne".

Caparso:

Moja ocena:

Soundtrack do "Starej Baśni" przypadł mi do gustu.Jest naprawdę ciekawy.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

W Święta nasza ukochana Telewizja zaprezentowała nam swoją nowość - trzy-odcinkowy serial na podstawie filmu "Stara Baśń". Musze przyznać, że film/serial udany. Samego filmu nie widziałem, więc tym bardziej z uwaga oglądałem serial. Jestem zwolennikiem kręcenia seriali, które są zawsze o pół czy raz dłuższe od dwu-godzinnego filmu. Jeden efekt specjalny żałosny w filmie (ten piorun i wieża :] ), ale ogólnie wypada ciekawie. Jak zawsze genialny Olbrychski (choć nie dane mu było zaprezentowac wpełni kunsztu aktorskiego - taka rola poprostu). Piękne pejzaże - szczególnie widoki poranków na łąkach i lasach. Muzyka wypada lepiej w filmie niż na płycie, przynajmniej tak mi się wydaje. Chóry są genialne - "Pogrzeb Wisza" - cudo. Ogólnie score zasługuje u mnie na pełne cztery gwiazdki. Moje odczucie jest takie jakby score był niedokończony - tak jakoś brakuje mi jakichś dodatkowych 15 minut muzyki :) Ogólnie polecam bo warto posłuchać.

Piotr Rachwaniec:

Moja ocena:

Dębski, tak na prawdę zachwycił mnie trzy razy. Pierwszy był utwór „Husaria ginie” z „Ogniem i mieczem” – absolutne cudo porównywalne z niektórymi kawałkami z „Conana Barbarzyńcy”. Drugi był „Kingsize” i pełno-orkiestrowy temat dynamiczny – pełny odjazd. A teraz jest „Atak kmieci”. Dla mnie to absolutna REWELACJA. Kompozycja której słucham non-stop, także nie zdążyłem zapoznać się jeszcze z innymi trackami. „Starą baśń” warto kupić choćby tylko dla tego jednego utworu. Łukasz słusznie zwrócił na niego uwagę, ale ja mógłbym piać nad nim godzinami. Dębski rzucił mnie na kolana. Chyba największy zachwyt tego roku. Dynamit, melodyka no i te chóry.. odjazd, cud, geniusz. Amen.


  Do tej recenzji są jeszcze 3 komentarze -> Pokaż wszystkie