Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Liga Niezwykłych Dżentelmenów (The League of Extraordinary Gentlemen)

27 Listopad 2003, 13:14 
Kompozytor: Trevor Jones

Rok wydania: 2003
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Liga Niezwykłych Dżentelmenów (The League of Extraordinary Gentlemen)

The League of Extraordinary Gentlemen to film przygodowo/sci-fi właśnie wchodzący na ekrany naszych kin. Jedną z największych zalet tego filmu bez wątpienia jest ścieżka dźwiękowa napisana przez Trevora Jones i wykonywana przez bezbłędną London Symphony Orchestra.

Ponieważ The League... to film przygodowy, więc sporą jego część stanowi dynamiczna akcja. Tak więc ścieżka Jonesa również zdominowa jest przez muzykę akcji. Właśnie te utwory są najistotniejsze na płycie wydanej przez Varese Sarabande. Kompozycje Jonesa są bardzo dynamiczne, mroczne o heroicznym zabarwieniu i zdominowane przez potężną sekcję dętą. Przypomina to muzykę kompozytora napisaną do filmu Dark City.

Do powyższego opisu niewątpliwie idealnie pasuje pierwszy utwór Dawn of a New Century prezentujący motyw przewodni tej ścieżki. Początkowo spokojny lecz tajemniczy, stopniowo nabiera tempa i jeszcze bardziej zagęszcza mroczną atmosferę. Ciężkim smyczkom wtóruje męski chór, a pierwszy plan zostaje zajęty przez ostre dźwięki instrumentów dętych. Pod koniec utwór ten gna na przód z mocą pociągu ekspresowego.

Podobną dynamikę znajdziemy w The Game is On, Capturing Mr. Hyde czy Storming the Fortress. Równie dobrych utworów dynamicznych, utrzymanych w tak charakterystycznym dla Jonesa stylu, jest tu znacznie więcej, ale nie brakło miejsca dla zupełnie innych klimatów.

Nautilus - Sword of the Ocean choć początkowo również mroczny stopniowo się zmienia, by pod koniec uderzyć wspaniałą, przygodową, nieco zabarwioną romantyzmem atmosferą. Podobnie, choć w mniejszym stopniu, jest w Old Tiger. Ten jednak zdominowała bardzo melodyczna, lecz również nostalgiczna *sekcja smyczkowa. Czystą nostalgię można natomiast znaleźć w Mina Harker`s Secret - spokojny, lekko tajemniczy, również prowadzony głównie przez *smyczki.

Jak wspomniałem kompozycje Trevora Jonesa są bardzo mroczne. Odczuwa się to niemal we wszystkich utworach, ale szczególnie w dwóch: Phantom`s Lair oraz Treachery. Obie te kompozycje sączą się powoli, złowieszczo. Autor zawarł w nich także motyw przewodni.

Od całości wyraźnie odróżniają się natomiast trzy utwory: Kenya - Wait for Me, Son of Africa oraz Promenade by the Sea. Dwa pierwsze to spokojne i ciepłe pieśni afrykańskie wykonywane przez "Ladysmith Black Mambazo". Natomiast Promenade by the Sea to pieśń/piosenka stylizowana na klimat 19 wieku. Również bardzo pogodna, wręcz sielankowa, a przez swoją stylistykę nieco kiczowata.

Jeśli słyszeliście ścieżkę Jonesa do filmu The Dark City (i podobała Wam się) lub po prostu szukacie dobrej muzyki akcji to nie zawiedziecie się na The League of Extraordinary Gentlemen. *Dynamika w stylu Trevora Jonesa - czyli ostra, odrobinkę ciężka - zabarwiona mrocznym, niemal "gotyckim" klimatem, stanowi kompozycje mocno ponadprzeciętne. The League... wyraźnie zaznacza swoją obecność wśród płyt wydanych w tym roku i nie tylko.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remi¶   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Dawn of a New Century - 4:28
2. Kenya - Wait for Me - 3:32
3. Task Requires Heroes - 4:09
4. Promenade by the Sea - 2:54
5. Nautilus - Sword of the Ocean - 3:30
6. The Game is On - 2:54
7. Old Tiger - 2:56
8. Capturing Mr. Hyde - 3:29
9. Mina Harker`s Secret - 3:18
10. Phantom`s Lair - 5:30
11. Portrait of Dorian Gray - 3:40
12. Treachery - 5:29
13. Storming the Fortress - 3:55
14. May This New Century Be Yours - 2:34
15. Son of Africa - 2:08

Razem: 54:41



Komentarze czytelników:

Rafalski:

Moja ocena:

Zgadzam się w 100%!!!

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Mnie też zaskoczył ten score. Nie jest schematyczny co mu się chwali. Na uwagę zasługuje też design okładek - szczególnie fajna jest okłądka tylnia z Connery`m trzymającym wielkiego srebrnego kolta :)) (tą fotką chyba zdobędzie zatrudnienie do jakiegoś westernu który pewnie po sukcesie "Open range" nakręci Costner ;-) NIe wiem czy zauważyli to inni miłośnicy (mniejsi - jak ja , i więksi) ale każda ostatnia płyta Trevora Jonesa jest lepsza od poprzedniej ("Trzynasty Dzień , Cleopatra Hallmarku no i Liga Dżentelmenów)...

Romek Babuch:

Moja ocena:

Nie zgadzam sie z przedmowca ze forma Jonesa rosnie z plyty na plyte. Liga jest ok ale 13 dzien? Nuzacy A poza tym, Cleopatra byla przed 13 dniem i jest bardzo wtorna w stosunku do Merlina, jednej z najlepszych sciezek Jonesa wogole.

Mefisto:

Moja ocena:

Nuuuda. Oprócz utworu początkowego cała reszta jest zwyczajnie nijaka.