Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Stacja arktyczna Zebra (Ice Station Zebra)

19 Maj 2005, 18:43 
Kompozytor: Michel Legrand

Rok wydania: 1968/2003
Wydawca: Film Score Monthly

Muzyka na płycie:
Stacja arktyczna Zebra (Ice Station Zebra)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Michel Legrand to jeden z największych francuskich kompozytorów. Jego najbardziej znane partytury - poza właśnie recenzowaną - to chociażby Afera Thomasa Crowna (1968), Lato roku 1942 (1971) czy film z "bondowskiej" serii Nigdy nie mów nigdy (1983). Otrzymał on aż trzynaście nominacji do Oscara, z czego przypadły mu trzy statuetki. Najlepszy okres w jego twórczości przypada na lata `60 i `70 ubiegłego wieku.

Stacja arktyczna Zebra to, klasyczny już dziś, film sensacyjno-szpiegowski - na podstawie powieści Alistaira MacLean - którego akcja dzieje się w czasie zimnej wojny. Film, oprócz ciekawej fabuły, prezentował także znakomite jak na tamte czasy efekty spacjalne. Legrand stworzył rewelacyjną oprawę muzyczną, na 75-o osobową orkiestrę. Po raz pierwszy muzykę wydano wraz z filmem, wtedy na płycie winylowej, a później, w roku 1997, także na CD. Oba wydania zawierały jednak zaledwie 30 minut partytury Legranda. W 2003 roku Film *Score Monthly zaprezentował wydanie kompletne, prezentujące prawie 80 minut muzyki. Oczywistymi zaletami nowego wydania są: prezentacja całości kompozycji Legranda oraz rewelacyjny dźwięk - jakby nagrany wczoraj. Jedyne co chwilami przypomina o "wieku" tej kompozycji to *orkiestracje - typowe dla tamtego okresu.

Legrand na potrzeby filmu stworzył znakomitą partyturę, o przygodowo-epickim brzmieniu, którą samodzielnie komponował, orkiestrował i prowadził muzyków. Jej centralnym punktem jest doskonały temat przewodni, z linią melodyczną rozpisaną na instrumenty dęte i smyczkowym tłem. Jest to dostojna i pogodna melodia, która najlepiej komponuje się ze scenami "morskimi". W najciekawszych aranżacjach można ją znaleźć już w pierwszym utworze Overture, a także w Voyage Starts..., Opaque Water, Entr`Acte... oraz w końcówce ostatniego utworu (część End Title and Credits). Temat ten jest dość mocno wykorzystywany.

Ice Station Zebra obfituje w sceny suspensowe, co jest oczywiście odzwierciedlone w muzyce. Jeden z najlepszych utworów w tym klimacie to: Under the Ice, ilustrujący "rejs" łodzi podwodnej pod lodami Bieguna Północnego. Prowadzony przez tajemniczo brzmiące *smyczki obfituje w liczne dźwięki (szarpanie strun, pojedyncze dźwięki fortepianu i wibrafonu i inne, trudne do zidentyfikowania), które wspólnie tworzą atmosferę chłodu i wyobcowania. Również ostatni utwór, pomijając końcówkę i pewne przejawy akcji, to znakomity utwór suspensowy.

Ponieważ mamy do czynienia z filmem sensacyjnym, nie mogło także zabraknąć muzyki akcji. Trzeba powiedzieć, że ta partytura nie zaistniałaby bez tematu przewodniego oraz właśnie tematu akcji, który kilkakrotnie pojawia się, przeplatany tematem głównym i muzyką suspensową, w Entr`Acte / Crewman Falls Into Crevasse / Tigerfish Submerges. Poza tym utworem, pojawia się on rzadko, ale to wystarczyło aby mógł zaistnieć. Utwór ten to ilustracja zmagania bohaterów filmu z burzą śnieżną. Jego budowa jest dość prosta lecz wyjątkowo efektywna: umiarkowanie szybki lecz uporczywy rytm jest tworzony przez sekcję smyczkową, na tle której raz po raz słyszymy nieregularne "uderzenia" reszty orkiestry; do tego dochodzi dramatyczna melodia, również wykonywana przez smyczki. To właśnie ten motyw akcji sprawił, że zainteresowałem się płytą, i nadal pozostaje on dla mnie jej najjaśniejszym punktem. Innym, niezłym utworem akcji jest Jones Searches Meteorology Lab oraz Russian Paratroopers Land, lecz tam *dynamika jest raczej uzupełnieniem do suspensu.

Na "minus" wydania Film Score Monthly muszę zaliczyć kilka zbyt długich utworów (2, 8, 15), które można było bez problemu podzielić na kilka krótszych. Zwłaszcza mam tu na myśli opisany wyżej znakomity temat akcji, który jest "ukryty" w 12-o minutowym utworze ósmym, bo przeplatany dość długimi fragmentami suspensu, a bez wątpienia zasługuje on na wyodrębnienie, tak jak w starych wydaniach. Myślę także, że aż 80 minut muzyki nie było konieczne, ponieważ dominuje tu suspens, jest też nieco underscoru, który przy dłuższym kontakcie może być rażący i nudny - około 60 minut w zupełności by wystarczyło.

Nie muszę chyba mówić, że Stacja arktyczna Zebra to pozycja obowiązkowa dla fanów Legranda. Muszę natomiast zaznaczyć, że także wszyscy inni miłośnicy muzyki filmowej przy tym albumie nie powinni się nudzić, jeśli tylko nie rażą Was zbytnio *instrumentacje z lat `60 ubiegłego wieku. Temat przewodni oraz temat akcji to dwa mocne elementy, które sprawiają, że chętnie powracam do tej partytury. Są one wystarczającym powodem aby nabyć ten soundtrack. Bardzo dobre wydanie to również duży plus. Polecam.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remi¶   (Inne recenzje autora)



Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Overture - 2:48
2. Main Title / Satellite / Jones Arrives / All Aboard - 10:17
3. Voyage Starts / Russian Trawler - 7:25
4. Wrong Bunk / The Mysterious Rendezvous - 6:39
5. Opaque Water - 1:45
6. Under the Ice - 4:58
7. Bring Her Up / Tigerfish Hits Ice / Intermission Card - 3:30
8. Entr`Acte / Crewman Falls Into Crevasse / Tigerfish Submerges - 12:10
9. Jones Searches Meteorology Lab - 4:45
10. Unidentified Aircraft / Russian Planes - 2:02
11. Jones Finds Detector - 2:41
12. Anders Shot - 3:17
13. Russian Paratroopers Land - 2:33
14. Vaslov Opens Capsule - 2:39
15. Ostrovsky and Ferraday Face Each Other / Colored Smoke / Balloon Explodes / End Title and Credits - 12:01

Razem: 79:30



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Super muzyka. Stare partytury do filmów wojenno-szpiegowsko-sensacyjnych miały klimat i mają go nadal. Polecam też inne tytuły, których część udało mi się już u nas zrecenzować, a kolejne w drodze są od dawna ;-)

Mefisto:

Moja ocena:

Bardzo fajna muzyka, w starym, dobrym stylu. Może wydanie rozszerzone tu opisane jest zdziebko za długie, ale nie zmienia to faktu, że jest to naprawdę udana kompozycja.