Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Osaczony (Hostage)

03 Luty 2006, 16:21 
Kompozytor: Alexandre Desplat

Dyrygent: Alexandre Desplat
Orkiestracje: Alexandre Desplat
Partie solo - wokal: Antonia Desplat

Rok wydania: 2005
Wydawca: Superb Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Osaczony (Hostage)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Bezpośrednim powodem, dla którego sięgnąłem po płytę DVD z filmem Hostage była muzyka Alexandra Desplata. Pamiętam, jak kilka miesięcy temu przed projekcją chyba „Mr & Mrs Smith” zobaczyłem zwiastun tego filmu. Nie zainteresował mnie on na tyle by się skusić na wyprawę do kina. „Kolejna `Szklanka po Łapkach`” – pomyślałem. Bruce Willis w następnej roli bohaterskiego policjanta, walczącego ze złymi bandytami. Okazało się, że niesłusznie osądziłem ten obraz, ponieważ scenariusz jest zbudowany w dość nietypowy i niezbyt schematyczny sposób. Oczywiście elementy trendu „Szklanej Pułapki” są widoczne bardzo wyraźnie, jednak obraz ten broni się kilkoma detalami. Po pierwsze: aktorzy. Bruce o dziwo jest całkiem niezły, mimo że to jego już naprawdę niezliczona rola z serii „Ja, boski i zbuntowany policjant, uratuję was wszystkich”. Pozostała obsada radzi sobie także całkiem nieźle. Po drugie: scenariusz. Pomysł na film, mimo że z początku wydaje się tak oczywisty i prosty jak kij, z każdą minutą zaczyna zaskakiwać i wciągać widza. Postawienie bohatera, który jest policjantem i ex negocjatorem, przed tak dramatycznym dylematem (nie będę zdradzał szczegółów, by nie popsuć przyjemności oglądania tym, który obrazu tego nie widzieli) nie pozwala widzowi domyśleć się jak ta cała historia się skończy. Trochę toporny finał, kończy film dość zaskakująco i emocjonująco. Po trzecie: muzyka Francuskiego twórcy – Alexandre`a Desplata.

Dość młody jak na kompozytorskie standardy Francuz, jest obecnie dość powszechnie w branży rozpoznawalny. Po raz pierwszy zdobył międzynarodowe uznanie ze bardzo ciekawy, chwalony przez krytyków *score z Girl with Pearl Earing. Od tamtej pory kariera tego człowieka rozpędza się w imponującym tempie. Alexandre Desplat nie jest nowicjuszem w dziedzinie muzyki filmowej, ma na koncie kilkadziesiąt kompozycji do filmów Francuskich i Europejskich. Od mniej więcej 2003 roku jest jednym z najchętniej angażowanych w Hollywood twórców z Europy. Po Dziewczynie z Perłą oprócz kilkunastu kompozycji do kina rodzimego, stworzył ciekawe Narodziny, Casanovę, Ostre Słówka oraz właśnie opisywanego Osaczonego. W tym momencie głośno jest o jego najnowszym dziele – Syriana po przesłuchaniu, którego postanowiłem poważniej zainteresować się tym kompozytorem, przez co właśnie trafiłem na soundtrack z Hostage.

Powiem tak: muzyka Desplata jaką usłyszałem zaraz po włożeniu płyty do odtwarzacza, wzięła mnie za kołnierz i z impetem rzuciła o ścianę – mniej więcej doświadczyłem takiego wrażenia. Album otwiera przepiękny utwór w którym prym wiedzie dziecięcy wokal (śpiewa córka Alexandra Desplata – Antonia) któremu towarzyszy fortepian. Po chwili przyłącza się orkiestra tworząc razem niesamowity klimat. Kontynuacją tej niezwykłej i niepokojącej aury jest następny, dużo cięższy utwór Hostage (ilustrujący napisy początkowe). Trochę syntezatorów, rytmiczne uderzenia, złowrogie trąby, fantastyczny fortepian „płynący” po pięciolinii, *sekcja smyczkowa dyskretne fleciki i wokalizy Antonii. Pod koniec fragment ten wspaniale przyspiesza, niesamowicie mocno *akcentując rytmikę i wynosząc na wyżyny sekcję smyczków i trąb.

Głównymi elementami, jaki mnie ujęły w tej partyturze są rytmika i ogólna nieprzewidywalność. Tematy główne nie są zbyt rozbudowane, kompozytor raczej skłania się w stronę takiego tajemniczego ambientu. Czasami mamy do czynienia z „muzycznymi plamami” jednak za każdym razem możemy być pewni że Francuz nas za chwilę zaskoczy – albo inteligentnym wybuchem orkiestry, czy fantastycznie zrytmizowanymi elektrycznymi uderzeniami, albo wprowadzeniem nowego motywu lub jakiejś błyskotliwej aranżacji. Wspaniale brzmią fragmenty akcji, takie perełki jak: Crawl Space, Breaking In, Halley`s Plan czy House on Fire stanowią poważny powiew świeżości do trochę skostniałego i zdominowanego przez post-Zimmerowskich pseudo multi–instrumentalistów, gatunku *action score.

Hostage to nie tylko nieustająca akcja i surrealistyczno - mglisty klimat. Jest kilka naprawdę ciekawych i urzekających swym pięknem miniatur, o spokojnym i stonowanych charakterze. Koniecznie trzeba wspomnieć o znakomitym temacie Tommy`ego, czyli małego chłopczyka, będącego jednym z zakładników. Motyw na fujarce brzmi trochę jak wyjęta ze średniowiecza muzyka „dawna”. Po raz pierwszy słyszymy go w Tommy`s Theme, potem w następnym utworze: The Secret Place, w którym z istną wirtuozerią po przez błyskotliwe wykorzystywanie fujarek i flecików, Desplat ilustruje zwinność i niewinność dziecka przemykającego po przez szyby wentylacyjne domu. Pięknie przedstawia się Tailey`s Family – dyskretne *smyczki prezentują spokojny motyw – fortepian gra bardzo proste 3 nuty, natomiast smyczki prowadzą linię melodyczną, przedstawiając równie prosty motyw. Temat, który jest tu wykorzystany ilustruje głównego bohatera, można go wcześniej usłyszeć w trochę bardziej „niedopowiedzianej” wersji w Tailey`s Theme.

Materiał na płycie jest bardzo zróżnicowany i ciekawie ułożony (oczywiście nie chronologicznie); mimo ze nie jest to muzyka łatwa w odbiorze, słucha się jej nadzwyczaj dobrze. Nie jest to jakaś dramatycznie ambitna partytura, lecz słychać że kompozytor stara się „coś” nią reprezentować. Robi to na tyle skutecznie, że mamy w tym momencie do czynienia chyba z najbardziej ciekawą ilustracją do filmu action w 2005 roku. Bardzo przyjemnie mi było słuchać, z jak wspaniałą łatwością i zwinnością, Alexandre Desplat pokazuje w tym projekcie, że można z powodzeniem połączyć oryginalność i atrakcyjność brzmienia w soundtracku do filmu akcji. Nienaganne aranże, inteligentne wykorzystywanie elektroniki, błyskotliwa rytmika i suspensowe „zabawy” ze słuchaczem, to atuty, dzięki którym często wracam do tej płyty, mimo że jest to raczej ciężki materiał. Ostatnio obserwowalny „atak” Europejskich kompozytorów na posady Hollywoodzkich kompozytorów, pozwolił nam w zeszłym roku na wysłuchanie naprawdę sporej ilości płyt twórców z Włoch, Niemiec czy Hiszpanii, jednak śmiem twierdzić, że Desplat wyróżnia się spośród nich wszystkich swoim intrygującym i niebanalnym stylem i zwinnością z jaką przemyka pomiędzy różnymi gatunkami. Z wielką uwagą będę śledził kolejne posunięcia tego człowieka, co również polecam uczynić naszym czytelnikom a Hostage to wspaniały punkt, od którego można zacząć przygodę z muzyką tego interesującego Francuskiego kompozytora. Ladies and Gentlemen: mesieur Alexandre Deplat.

Recenzję napisał(a): Rafał Mrozowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Child`s Spirit - 1:50
2. Hostage - 2:52
3. Canyon Inn - 1:48
4. The Watchman - 2:47
5. The Waterfall - 1:52
6. Crawl Space - 1:33
7. Talley`s Theme - 2:59
8. Drive - 1:32
9. Breaking In - 4:30
10. The House - 2:20
11. Tommy`s Theme - 1:41
12. The Secret Place - 3:29
13. House On Fire - 5:33
14. The Negotiation - 4:02
15. The Choice - 1:21
16. Talley`s Plan - 2:01
17. Screens And Shades - 1:06
18. FBI - 1:29
19. Mars` Theme - 2:41
20. The Trade - 1:54
21. The Killer - 1:59
22. Captain Wooba - 4:59
23. Talley`s Family - 2:52
24. Child`s Spirit (Extended) - 2:31

Razem: 61:41



Komentarze czytelników:

Mefisto:

Moja ocena:

Ciężka, przydługa partytura - owszem ciekawa i chwilami świetna w odsłuchu, ale ogółem męcząca w oderwaniu od obrazu i chwilami zbyt chaotyczna.

Maciek Dobrowolski:

Moja ocena:

Bardzo ciekawy, oryginalny score - dobre, nieco minimalistyczne tematy, świetna orkiestracja - wszystko to daje ścieżkę niezwykle klimatyczną i sugestywną.