Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Zagubieni (Lost)

08 Lipiec 2006, 16:29 
Kompozytor: Michael Giacchino

Orkiestracje: Michael Giacchino, Chad Seiter

Rok wydania: 2006
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Zagubieni (Lost)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

O serialu Lost pisano i mówiono wiele. Trwa to zresztą w dalszym ciągu. Fani z niecierpliwością oczekują trzeciej serii przygód swoich bohaterów. Twórcą kultowego serialu jest J. J. Abrams. Rekordowa oglądalność na całym świecie, wiele nagród i nominacji – Złoty Glob dla najlepszego serialu dramatycznego. Czym ta, na pozór, banalna historia rozbitków urzekła i zafascynowała widzów? Na bezludnej wyspie Pacyfiku (choć jak się okaże później, bezludną nie była) rozbija się samolot. 48 pasażerów ocalało. Są to między innymi Jack - chirurg, Kate - kobieta o ciemnej przeszłości, Charlie - narkoman, Hugo – żarłok i pechowiec, John - inwalida, czy Claire - kobieta w ciąży. Historię każdego z nich poznajemy w poszczególnych odcinkach. Przeszłość miesza się z tym co „tu i teraz”. Serial jest po trosze reality show – podglądamy bohaterów, ich walkę o przetrwanie. Jesteśmy świadkami lęków i słabości rozbitków. Ich zmian na lepsze i gorsze. Mimo wszystko mamy jednak świadomość, iż jest to fikcja. Tylko, że podczas oglądania dla niejednego ten fakt staje się mało istotny, albo w ogóle gdzieś umyka.

Trudno uwierzyć, że muzyka z serialu telewizyjnego może pozostawiać po sobie coś więcej, niż tylko dobre wrażenie. Zawdzięczamy to z cała pewnością Michaelowi Giacchino, który niedawno współpracował z Abramsem przy Mission: Impossible III. Jest autorem dwudziestu sześciu kompozycji na ścieżce dźwiękowej Lost. Jedne mniej, inne bardziej przyciągają uwagę słuchacza - na tyle jednak, by autor został zauważony i zyskał uznanie krytyków. Giacchino otrzymał Emmy, za najlepszą muzykę w serialu telewizyjnym.Warto wspomnieć, że sam Abrams jest twórcą krótkiej kompozycji, otwierającej album : Main Title. Towarzyszy ona widzowi na początku każdego odcinka, gdy białe litery na czarnym tle zapowiadają kolejną odsłonę Zagubionych. To szesnastosekundowy utwór, będący złowieszczym, elektronicznym akordem.

Przejdźmy jednak do głównego filaru partytury: Michaela Giacchino. Moją uwagę zwróciły przede wszystkim utwory liryczne tego kompozytora. Są niczym delikatny deseń, którego misterna konstrukcja raz po raz zostaje naruszona. Jeden z tematów wiodących na ścieżce możemy usłyszeć chociażby w Win One For The Reaper – jest to muzyczna refleksja, trwająca niecałe trzy minuty, wyrażona za pomocą magicznych dźwięków czarującego fortepianu. Każdy jest wyważony, skrupulatnie dobrany. Dochodzi nieśmiała gitara, będąca jakby przygrywką do fortepianowego głosu. Life And Death to ten sam temat, dłuższy o minutę. Dodatkowo wzbogacony został o sekcję smyczkową. Z zadumy wytrącić może słuchacza nagłe, niespodziewane i groźne zakończenie utworu (co jest charakterystyczne dla wielu kompozycji Giacchino na tej ścieżce). Całość jest medytacyjnym deszczem, nie pozostawiającym na słuchaczu suchej nitki... W serialu możemy usłyszeć ów temat, między innymi, w odcinku zamykającym pierwszą serię, kiedy tytułowi zagubieni zajmują miejsca w feralnym samolocie. Na pozór beztroska kompozycja podkreśla dramatyzm sytuacji. Bohaterowie nie wiedzą jeszcze, że zamiast do Los Angeles, dolecą na egzotyczną wyspę, by stoczyć bój o własne życie. W filmowym obrazie utwór niesie więc dodatkowe znaczenia i emocje. W oderwaniu od niego – jednak coś traci. Kolejny temat jest równie magiczny, co opisany wyżej. Może tylko mniej sielski, a bardziej niepokojący i chmurny. Pojawia się w Departing Sun, czy Credit Where Credit is Due.

W serialu rozbitkowie często zmagają się z przeciwnościami natury i samego losu. Wspinają się, uciekają, chowają się, walczą. Muzyczne kompozycje potęgują napięcie, są czasem tłem nawet dla ruchów i gestów bohaterów. Na przykład pilotowy odcinek rozpoczyna się od przebudzenia jednego z głównych bohaterów - Jacka. Rozbitek otwiera oczy, spogląda w bok, podnosi się – wszystko jest dźwiękowo zinterpretowane. Jako indywidualne utwory wciąż budzą grozę i napawają lękiem. Brzmią równie dobrze. Moją uwagę zwrócił co prawda krótki ( trwa pół minuty), ale dynamiczny utwór Run Away! Run Away!, jak również ciekawy Monsters are Such Innnteresting People. Muzyka akcji obfituje w różnorodne instrumentarium : jest to między innymi szalona perkusja, dziki saksofon i puzon. Otrzymujemy eksplozyjną mieszankę bodźców – kłębiące i wzburzone dźwięki wydostają się na zewnątrz, by wstrząsnąć słuchaczem. Nie lada muzyczny ferment.

Trzeba przyznać, iż kompozycje Michaela Giacchino mają w sobie coś, co uwodzi... Gitara, harfa, skrzypce, puzon, perkusja – nadają poszczególnym utworom odmienny kształt i interpretację. Raz kokietują, omamiają, innym razem - zatrważają odbiorcę. Na przykład w dwuminutowym utworze Kate`s Motel *sekcja smyczkowa brzmi jak złowieszczy sen. Ale już w Oceanic 815 łagodzi, być może, rozpalone już zmysły. Warto wspomnieć, że jest to kompozycja ostatnia na ścieżce, jakby wieńcząca cały soundtrack. W porównaniu do pozostałych utworów trwa najdłużej - aż sześć minut. Przez ten czas dzieje się wiele – instrumentarium początkowo koi, rozbudza, zachwyca. W ostatniej minucie obracamy się o sto osiemdziesiąt stopni – jesteśmy poddani niszczącej sile ogłuszających dźwięków. Jak już wcześniej wspomniałam, szybka zmiana nastroju jest charakterystyczna dla kompozycji Giachino. A skoro jest to ostatni utwór – owa zmiana zaskoczeniem dla słuchacza nie będzie.

W samym serialu muzyka jest bardzo ważnym elementem. Nie sposób jej nie zauważyć. Czasem mam wrażenie, że narzuca się, innym razem przytłacza ogromem brzmień. Pobudza wyobraźnię, napawa grozą, bądź pogrąża w melancholijnej zadumie – oznacza to, że oprawa muzyczna swoje zadanie wykonała na piątkę. W Zagubionych dzieło Giacchino nie tylko gdzieś tam egzystuje - ona po prostu żyje. A w oderwaniu od filmowego obrazu?. Niektórzy, szczególnie ci mniej uważni, mogą zarzucić jej pewną monotonię. Czy słusznie? Po pierwsze: na albumie kompozycje dynamiczne występują obok wolniejszych, co trzyma odbiorcę w stanie ciągłej gotowości. Po drugie: wystarczy odrobina uwagi, by odkryć, że na przykład niektóre tematy, na pozór nie różniące się zbytnio od siebie, są inne, niosą odmienny nastrój i emocje. Po trzecie: nie ma tu długich kompozycji, które mogły by nużyć (sześciominutowy Oceanic 815 z pewnością do takich nie należy). Partytura obfituje przede wszystkim w utwory około dwuminutowe, niezauważalnie kończy się jedna, a zaczyna druga kompozycja. Wymaga to nie lada koncentracji. Nastawmy się więc na odkrywanie. Jednokrotne wysłuchanie soundtracku z pewnością nie wystarczy.

Dla miłośników przygód bohaterów z wyspy sześćdziesiąt pięć minut muzyki, z ich ulubionego serialu, będzie pewnie lekturą obowiązkową. Myślę jednak, że zarówno oni, jak i ci, którzy do sympatyków Zagubionych nie należą, będą soundtrackiem usatysfakcjonowani. Choć nie zaprzeczam, że słuchając partytury, więcej zyska i przeżyje ten pierwszy.

Recenzję napisał(a): Agnieszka Krajewska   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Main Title - 0:16
2. The Eyeland - 1:58
3. World`s Worst Beach Party - 2:46
4. Credit Where Credit Is Due - 2:24
5. Run Like, Um... Hell? - 2:23
6. Hollywood And Vines - 1:54
7. Just Die Already - 1:52
8. Me And My Big Mouth - 1:08
9. Crocodile Locke - 1:52
10. Win One For The Reaper - 2:39
11. Departing Sun - 2:44
12. Charlie Hangs Around - 3:19
13. Navel Gazing - 3:26
14. Proper Motivation - 2:01
15. Run Away! Run Away! - 0:32
16. We`re Friends - 1:33
17. Getting Ethan - 1:36
18. Thinking Clairely - 1:06
19. Locke`d Out Again - 3:32
20. Life And Death - 3:41
21. Booneral - 1:40
22. Shannonigans - 2:27
23. Kate`s Motel - 2:09
24. I`ve Got A Plane To Catch - 2:39
25. Monsters Are Such Innnteresting People - 1:31
26. Parting Words - 5:31
27. Oceanic 815 - 6:11

Razem: 64:50



Komentarze czytelników:

Ludi:

Moja ocena:

W serialu muzyka spełnia nieocenioną rolę i zasługuję nawet na 4 z plusem, natomiast na krążku to już inna historia, nie czuć jej tak jak w filmie. Część spokojniejsza albumu o wiele lepsza.

turbo:

Moja ocena:

Zgadzam się z opinią,że ścieżka dźwiękowa,sama w sobie,w oderwaniu od serialu niewątpliwie interesującego,traci na swej wartości.Mimo wszystko należy zwrócić uwagę na fakt,iż soundtrack nie jest komponowany po to,by go interpretować jako rozdzielną całość;jest on niejako częścią filmu(serialu).I,tak na to patrząc,oceniam,zarówno genialną kompozycję jak i genialną recenzję owej,na prawie ideał, to jest 4,5.W tym przypadku prawie nie robi wielkiej różnicy...Pozdrawiam!

Mefisto:

Moja ocena:

Bardzo dobry tekst - bardzo dobra płyta.

Wujo :-):

Moja ocena:

Wypas...cóż moge więcej powiedzieć?

www.northim.blox.pl:

Moja ocena:

Hmmm jak dla mnie 5/5. Niesamowita. Przepiękne "Locked Out Again", "Life and Death" czy "Hollywood and Vines". Soundtrack jest po prostu genialny.


  Do tej recenzji są jeszcze 2 komentarze -> Pokaż wszystkie