Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Def-Con 4 / Avenging Angel / Torment / The Telephone

19 Sierpień 2006, 10:01 
Kompozytor: Christopher Young

Rok wydania: 1990
Wydawca: Intrada

Muzyka na płycie:
Def-Con 4 / Avenging Angel / Torment / The Telephone

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Zasłużona w popularyzacji dorobku Christophera Younga, wytwórnia Intrada wiele lat temu wydała na CD zbiór czterech prac kompozytora z jego wczesnego okresu twórczości, konkretnie 1983-1988. Są kompozytorzy, którzy już w pierwszych swoich dziełach pokazują jak wielkie możliwości w nich drzemią, są też wyrobnicy, którzy potrzebują lat systematycznego treningu, doskonalenia swojego warsztatu i dopiero po jakimś czasie pokazują swój cały potencjał. Do której grupy należał Christopher Young? Ta kompilacja Intrady z łatwością da nam odpowiedź na to pytanie.

Pierwszy ze score`ów to ilustracja niskobudżetowego filmu science-fiction Def-Con 4 z 1983r (swoją premierę miał w 1985r). O filmie kompletnie nic mi nie wiadomo, więc skupię się wyłącznie na muzyce. Niski budżet wymusił tu użycie bardzo małej orkiestry symfonicznej i syntezatorów. Brak jest jakichkolwiek tematów głównych, a konstrukcja co niektórych kompozycji sugeruje, iż jest to raczej ilustracja horroru. Połowę score`u stanowią atonalne kompozycje, gdzie Christopher Young straszy słuchacza oraz kreuje atmosferę tajemniczości i niebezpieczeństwa za pomocą fletu, wysokiego fortepianu, nerwowych smyczków a także uderzeń perkusji oraz następujących znienacka kumulacji różnych brzmień. Wczesną fazę kariery Christophera Younga charakteryzowało przede wszystkim nieustanne inspirowanie się twórczością dwóch ulubionych kompozytorów Amerykanina – Herrmanna i Goldsmitha. Nie mam żadnych wątpliwości, że pisząc muzykę do Def-Con 4 Young był bardzo mocno zapatrzony w świetną muzykę Maestro Goldsmitha z filmu Odległy ląd, tak mocno zapatrzony, że puściły mu hamulce. To już nie jest tylko inspiracja to są wierne kopie kompozycji Jerry`ego ze wspomnianego filmu Petera Hyamsa. Takie wręcz bezczelne kopiowanie utworów J.G. było na porządku dziennym we wczesnym okresie kariery Christophera Young. Weźmy tylko U-Boats: The Wolfpack i Wheels of Fire gdzie pojawiają się kopie muzyki z Przełęczy Złamanych Serc czy Highpoint gdzie Young skopiował temat z Przybłędy. Sam nie wiem czy się cieszyć czy płakać, że nie znam na wylot dyskografii Goldsmitha, bo pewnie znalazłbym w muzyce Christophera Younga jeszcze niejedną zrzynkę. Young w Def-Con 4 wykorzystał też kilka patentów, które później powrócą w późniejszych jego projektach. Natkniemy się tu m.in. na tonalną, militarystyczną, marszową muzykę akcji, która powróci w jego score`ach z Highpoint i Najeźdźców z Marsa (chodzi o tę część score`u która nie została odrzucona przez producentów) czy też mroczne sekwencje z narastającymi fortepianami i metaliczną perkusją, które potem powrócą w Torment.

Ocena Def-Con 4: (3/5)

Następny *score pochodzi z filmu detektywistyczno-kryminalnego Avenging Angel, podobno będącego *sequelem filmu o niesłychanie oryginalnym tytule Angel. Także i tym razem jestem zmuszony wytoczyć przeciwko ilustracji Younga dosyć ciężkie działa. Popełnił kolejną pracę pozbawioną oryginalności w dodatku mającą poważne braki w spójności. Bo też są tu dwie dixielandowe i charlestonowe kompozycje retro, momentami jakby żywcem wzięte z jakiejś starej, slapstickowej komedii, a obok nich atonalne kompozycje suspense, gdzie Young ponownie terroryzuje nas za pomocą wysokiego fortepianu, smyczków i metalicznego instrumentarium. Gwóźdź programu to jednak jazzowo-popowo-symfoniczne kompozycje wzorowane na wcześniejszej o kilka miesięcy muzyce Jamesa Hornera z Commando a także 48 godzin z 1982r. Wspominałem już o tym z konsternacją w recenzji BAT-21 a tu masz babo placek, okazuje się że nie tylko tam Christopher Young papugował swojego niewiele starszego kolegę, ale także właśnie w Avenging Angel i Rapid Fire z 1992r. Niedawno trafiła w moje ręce kompilacja Cinema Septet, gdzie znajduje się m.in. muzyka Amerykanina z filmów Wietnam War Stories, Trick Or Treat czy Last Flight Out i również w tym ostatnim score muzyka akcji jest nieco wzorowana na kompozycjach Hornera z Commando.

Ocena Avenging Angel: (3/5)

Trzeci score na albumie pochodzi z horroru Torment z 1986r. W zasadzie jest to tylko jedna długa kompozycja, na temat, której można powiedzieć niewiele dobrego. Jest to kolejny asłuchalny trening z muzyki atonalnej, jaki zafundował sobie Christopher Young. Muzyka brzmi identycznie jak wspomniany materiał atonalny z Def-Con 4 i Avenging Angel a i warsztatowo prezentuje zbliżony poziom. Co ciekawe są też fragmenty, gdzie Young wyraźnie czerpie z Chinatown Goldsmitha – ten rytmicznie kroczący niski fortepian przy wsparciu perkusji czy harfowe *glissanda. Jeśli ktoś chciałby posłuchać atonalnych kompozycji Younga w dojrzalszym i lepszym wydaniu to polecam suitę p.t. Koku-Ryu, która została umieszczona na jednym CD wraz z ilustracją z dramatu psychologicznego Max And Helen. Tymczasem Torment można spokojnie przewinąć.

Ocena Torment: (2/5)

Po tej długiej i momentami wyczerpującej muzycznej podróży trafiamy w końcu na najbardziej interesujący element z całej kolekcji dzieł Christophera Younga. Muzyka z filmu The Telephone powstała w 1988r, to jest w czasie, gdy mocno rozwinął się już talent kompozytora i znajdował on się w naprawdę świetnej formie, czego dowodem były m.in. dwa Hellraisery, Kwiaty na poddaszu czy Last Flight Out. Young nie miał zbyt wiele szczęścia przy The Telephone - nie dostąpił zaszczytu skomponowania score`u, miał tylko stworzyć jazzową muzykę źródłową. Mimo, że ze swojego zadania wywiązał się dobrze, to jego kompozycje usunięto z filmu. Składający się z czterech kompozycji The Telephone rozpoczyna subtelna jazzowa kompozycja, w której interesującą melodię prowadzi saksofon altowy – całościowo klimatem przypomina to Body Heat Barry`ego, zaś *progresje akordowe są łudząco podobne do Chinatown Goldsmitha. Saksofon w roli głównej pojawia się także w Pantomime. W dwóch innych kompozycjach Young idzie w kierunku bluesowych klimatów, relaksując skołatane wcześniej nerwy słuchacza brzmieniem harmonijki ustnej – jednego ze swych ulubionych instrumentów. Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy, a szkoda bo Telephone zapowiadało się naprawdę ciekawie.

Ocena Telephone: (4/5)

Ten zbiór prac kompozytora zdecydowanie nie polecałbym na pierwszy raz słuchaczom chcącym poznać twórczość Christophera Younga. Wiele z zamieszczonych kompozycji zwyczajnie zniechęciłoby do sięgnięcia po kolejne ilustracje tego kompozytora. Wszak na blisko połowę albumu składa się atonalna muzyka niezbyt wysokich lotów, w dodatku w części kompozycji Christopher Young jawi nam się jako klon Goldsmitha i Hornera. Traktowałbym ten album jako muzyczną ciekawostkę, po którą można sięgnąć, gdy już głęboko siedzi się w muzyce Younga i jest się ciekawym, co też przeskrobał na początku swojej bogatej kariery.

Ocena całości: (3/5)

Recenzję napisał(a): Damian Sołtysik   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

Def-Con 4:

1. Def-Con 4 (Main Title) - 01:39
2. Forced Landing - 02:21
3. The Liberation of Fort Liswell - 02:36
4. Armageddon - 02:14
5. Ghost Planet - 02:02
6. Gideon`s Law - 01:41
7. The Terminals - 01:05
8. A New Man`s Destiny - 02:33
9. Defense Condition 1 - 02:18
10. The Juggernaut - 01:32
11. Electronic Ocean - 02:20
12. A Message from Home - 02:00
13. I Can`t Go On - 02:12
14. The New Dark Age - 02:11

Avenging Angel:

15. Kit Carson - 03:26
16. Overdrive - 02:16
17. Molly Mey - 02:23
18. Ratamacue - 02:42
19. Dark Angel - 04:22
20. Never - 01:04
21. Bughouse Bust - 02:07
22. Good Golly Solley - 02:39

Torment:

23. Thanatos - 10:25

The Telephone:

24. Vashti Blue - 03:22
25. Definitely Not Manhattan - 03:20
26. Pantomime - 03:24
27. Christmas in July - 02:30

Razem: 72:44

dyrygent: Paul Francis Witt
orkiestracje: Christopher Young, Pete Anthony



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!