Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Jerzy Matuszkiewicz - Muzyka Filmowa

27 Listopad 2006, 09:45 
Kompozytor: Jerzy Matuszkiewicz

Rok wydania: 2006
Wydawca: MediaWay

Muzyka na płycie:
Jerzy Matuszkiewicz - Muzyka Filmowa

Odtwarzaj / Zatrzymaj

 Płytę dostarczyła firma:
MediaWay
„Muzyka filmowa nie jest dziełem autonomicznym, spełnia jakby rolę służebną i jest podporządkowana wymogom języka filmowego. Toteż rzadko się zdarza, że utwory muzyczne pisane dla filmu są wykonywane i słuchane bez obecności obrazu, do którego były napisane. Jednak wiele znanych filmów zawiera ilustracje muzyczne, które wychodzą poza obraz i pozostają w pamięci słuchaczy na długie lata”.

Trudno nie zgodzić się z powyższą wypowiedzią Jerzego Matuszkiewicza, kompozytora, którego dorobek artystyczny jest równie imponujący, jak muzyka, którą na przestrzeni ostatnich 50 lat stale komponuje (polecam przeczytać obszerną biografię kompozytora). Powyższe słowa nabierają tutaj szczególnego znaczenia, ponieważ znajdziemy je wewnątrz nowo wydanego przez firmę MediaWay albumu z muzyką filmową, i jest to album jakiego na naszym rynku, zaryzykuję stwierdzenie, jeszcze nie było.

Na przestrzeni kilku ostatnich lat sklepowe półki zalewała masa tanich płyt-składanek zawierających mniej lub bardziej trafnie dobrane zbiory samych tylko tematów przewodnich z filmów i seriali nakręconych w naszym kraju przez ostatnie 50 lat. Nie będzie chyba dla nikogo zaskoczeniem, jeśli napiszę, że w większości były to/są wydania wątpliwej jakości. Recenzowany tutaj album stawia zupełnie inne spojrzenie na polską muzykę filmową, bo jest to bodajże pierwsza tego typu płyta, w której naprawdę widać, że wydawca rzeczywiście starał się, i udało mu się muzykę, jak to niegdyś śpiewał Marek Grechuta, „ocalić od zapomnienia”.

Tym, co odróżnia ten krążek od dziesiątków innych podobnych jest fakt, iż na płycie znajdziemy nie tylko kilka tematów przewodnich, ale też przede wszystkim długie i obszerne suity, i to z filmów do których kompozytor skomponował swoje najlepsze muzyczne dzieła. Dodatkowo praktycznie wszystkie tematy, poza małymi wyjątkami, nie były wcześniej wydane na płycie kompaktowej.

Ogrom zawartego na albumie materiału nie pozwala oczywiście dokładnie opisać każdego utworu, dlatego najpierw w mojej recenzji postanowiłem zebrać utwory liryczne, a więcej uwagi poświęcić utworom najbardziej złożonym, i takim, których ukazania się na cyfrowym nośniku wyczekiwał każdy miłośnik muzyki filmowej. Na płycie nie ma utworów lepszych czy gorszych. Nad doborem materiału do tej kompilację czuwał sam kompozytor, który z własnej, zamkniętej dotąd domowej fonoteki wybrał, według własnego uznania, to co na przestrzeni lat swojej kariery uważa za najciekawsze do zaoferowania słuchaczom. I jest to wybór bardzo trafny.

Kompozycje Matuszkiewicza w większości cechuje bardzo liryczna konstrukcja, tematy oparte są głównie na skromnej orkiestrze, w której dominującymi instrumentami jest fortepian, *smyczki czy flet. Taki jest też w większości ten album. Płytę otwiera główny motyw z filmu obyczajowego „Zaklęte Rewiry”. Muzyka tytułowa stylizowana jest na lata 30 – utwór skomponowany na fortepian i skromną sekcję smyczkową, doskonale pasuje do opowieści o perypetiach młodego i początkującego kelnera, rozpoczynającego życie zawodowe na początku lat 30. Podobną stylistykę kompozytor serwuje nam przy motywie przewodnim z serialu Władysława Ślesickiego – „Lato Leśnych Ludzi”. Jest to przepiękna kompozycja na smyczki i flet, której nie powstydziłby się nawet znany z lirycznego talentu John Barry, i jest to utwór, który na pewno byłby ozdobą dyskografii Anglika, jeśli tylko byłby jego dziełem. Dalej znajdziemy tematy z filmu fabularnego „Gdzie Są Sędziowie” czy „Palace Hotel”. Warto wspomnieć o budzącej refleksję ilustracji muzycznej do serialu dokumentalnego „Opowieści Cmentarza Łyczakowskiego” oraz o melodii z melodramatu Janusza Majewskiego o czasach II Wojny Światowej - „Słona Róża”.

Największą atrakcją tej płyty są cztery długie suity. Pierwsza - z serialu „Kolumbowie”. Ten nakręcony w 1970 roku przez Janusza Morgensterna pięcioodcinkowy serial ilustrował dramatyczne przeżycia ludzi podczas niemieckiej okupacji na terenie Polski w latach 40-tych podczas II Wojny Światowej. Suita zawiera wszystkie główne wątki muzyczne – przepełnione dramatyzmem. Nastrój refleksji, bólu i cierpienia nakreśla szczególnie podniosły chór męski i żeński, fortepian, kościelne dzwony oraz narastające w formie *crescendo smyczki i różne instrumenty dęte (głównie kotły). Później słuchacz ma możliwość zapoznania się z klasyką – obszerna suita ze „Stawki Większej Niż Życie”, jednego z polskich seriali wszech-czasów. I tak rozpoczynamy od niesamowitego, pełnego potęgi tematu przewodniego. Potem słyszymy wojskowe melodie – werble, żołnierski chór, orkiestrową dynamikę i dramatyzm – wszystko to co znamy doskonale z serialu, a co wreszcie możemy usłyszeć również oddzielnie, wydane na płycie. Trzecia suita zawiera zbiór melodii z filmu „Wierna Rzeka”, będącego adaptacją powieści Stefana Żeromskiego. Uważny słuchacz przy tym utworze będzie na pewno lekko zaskoczony. W tym filmie kompozytor zawarł, praktycznie niezmieniony, motyw muzyczny skomponowany przez siebie 10 lat wcześniej, do serialu „Janosik”, do sceny prowadzenia Janosika na śmierć. Różnica jest tylko taka, że w „Wiernej Rzece” kompozytor zrezygnował z chóru. Podobny zabieg, z tym samym tematem stracenia, Matuszkiewicz wykonał w 1998 roku przy pracy nad muzyką do serialu „Syzyfowe Prace”, którego temat tytułowy znajdziemy na tej płycie. W nim też dokonał samoplagiatu, wprowadzając do partytury ten fragment muzyki z „Janosika”. Osoby „ceniące” za podobny fakt np. kompozytora Jamesa Hornera, mogą być lekko zawiedzone. Jednak muzycznie scena śmierci Janosika to klasyka polskiej muzyki filmowej, więc chyba nie należy się dziwić, że kompozytor jedno ze swoich największych dzieł zaszczepia w późniejszych dokonaniach twórczych. Na koniec słuchaczowi zaserwowano suitę z „Janosika” w której znajdziemy po kolei: temat przewodni, temat Maryny, zbójnickiej przysięgi, marsz hajduków Hrabiego, temat pojmania i śmierci Janosika oraz na koniec aranżację tematu przewodniego z krótkich napisów końcowych. Po szczegóły odnośnie muzyki z „Janosika” odsyłam do mojej recenzji tego osobnego albumu.

Na koniec należy wspomnieć też o technicznej stronie płyty. Wszystkie zamieszczone utwory są w swoich oryginalnych wersjach – nie jest to żaden re-recording. Jakość nagrań nie zawsze jest najlepsza. Czasami przy niektórych utworach ma się wrażenie, jakby muzyka był monofoniczna. Dźwięk jest oczyszczony całkiem poprawnie, ale często brakuje mu tego czegoś. Najlepiej na płycie brzmią utwory z nowszych filmów oraz suita ze „Stawki Większej Niż Życie” (notabene suita ta, dłuższa o 6 minut, znajduje się na płycie dołączonej promocyjnie do książki: "Stawka większa niż życie - Serial wszech czasów", Bogdana Bernackiego). Do albumu, którego dystrybutorem jest EMI, dołączona jest książeczka w której na kilku stronach znajdziemy obszerną biografię kompozytora, kilka zdjęć oraz dedykację od kompozytora, zawierającą jego przemyślenia na temat funkcji muzyki filmowej oraz opiniami na temat zawartości tego albumu. Jednym z minusów tej płyty jest według mnie zamieszczenie na niej suity z „Janosika”, z którego przecież pół roku wcześniej ten sam wydawca wydał oddzielny soundtrack. Te 13 minut można by było wykorzystać zupełnie inaczej. Chyba każdy wolałby tu usłyszeć jakąś suitę z np. niewydanej muzyki z „Syzyfowych Prac”, „Jak Rozpętałem II Wojnę Światową”, „Nie Lubię Poniedziałku” czy „Panny z Mokrą Głową”. Dodatkowo można było uzupełnić płytę krótkimi tematami przewodnimi z kilku seriali czy filmów – np. „Stawiam Na Tolka Banana”, „Podróż Za Jeden Uśmiech”, „Kapitan Sowa Na Tropie”, „Wojna Domowa”, „Przygody Psa Cywila”, „Czterdziestolatek”, „Alternatywy 4” czy z „Rozmów Kontrolowanych”. Owszem, w większości znajdziemy te pojedyńcze tematy na innych płytach, wśród dziesiątek tematów innych kompozytorów, ale po wydaniu składanki z muzyką tylko jednego kompozytora (co jest rzadkością w naszym kraju), aż prosi się by firma MediaWay podniosła sobie poprzeczkę, i by pojawiła się za niedługo płyta „Jerzy Matuszkiewicz – Muzyka Filmowa, Volume 2”. W końcu przecież miłośnikowi muzyki filmowej pomarzyć zawsze można…

Podsumowując jest to płyta, którą każdy powinien posiadać w swojej kolekcji. Kompilacja ta śmiało może konkurować z składankami „Moje Filmy” (Lorenca, Dębskiego) wydanymi parę lat temu przez Pomaton EMI. Jednak album z muzyką Matuszkiewicza od wspomnianych płyt Pomatonu wyróżnia jedna zasadnicza różnica – płyty Pomatonu opierają się prawie w całości o materiał wydany na CD już wcześniej, a w przypadku albumu Matuszkiewicza jest zupełnie odwrotnie, i to właśnie czyni ją tak wyjątkową. Rekomendować tej płyty nie trzeba, odsyłam do odsłuchania klipów, które mam nadzieję, przekonają Was do tego, iż naprawdę warto nabyć tą, chyba najciekawszą jak na razie, składankę z muzyką filmową jednego polskiego kompozytora, wydaną w naszym kraju. Oby więcej takich albumów w przyszłości na polskim rynku muzycznym. Przykre jest tylko to, jak sobie pomyślimy, ile to domowych prywatnych fonotek polscy kompozytorzy trzymają zamkniętych w swoich domach czy piwnicach, i ile setek minut muzyki marnuje się, w oczekiwaniu na ujrzenie światła dziennego… Może kiedyś? Kto wie…

Recenzję napisał(a): Adam Krysiński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Zaklęte Rewiry - 3:46
2. Kolumbowie - 9:32
3. Lato Leśnych Ludzi - 2:27
4. Cicha Noc - 3:02
5. Stawka Większa Niż Życie - 12:27
6. Palace Hotel - 2:04
7. Gdzie Są Sędziowie - 2:35
8. Syzyfowe Prace - 2:38
9. Wierna Rzeka - 6:01
10. Słona Róża - 2:16
11. Opowieści Cmentarza Łyczakowskiego - 3:17
12. Mrzonka - 3:20
13. Janosik - 13:35

Razem: 67:25



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!