Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Nie oglądaj się teraz (Don`t look now)

13 Grudzień 2006, 11:22 
Kompozytor: Pino Donaggio

Dyrygent: Giampiero Boneschi

Rok wydania: 1973/1989
Wydawca: TER Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Nie oglądaj się teraz (Don`t look now)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

W dwa lata po owacyjnie przyjętym przez krytykę Walkabout, brytyjski reżyser Nicolas Roeg samodzielnie zrealizował swój drugi film fabularny Nie oglądaj się teraz. Podobnie jak poprzedni obraz, także i ten wymyka się ramom gatunkowym. Jedni określają go jako dramat psychologiczny, inni jako film fantastyczny o zjawiskach paranormalnych, a jeszcze inni uważają, że to horror reprezentujący popularny nurt giallo. Warto powiedzieć o nim coś więcej, bo jest naprawdę nietuzinkowy. Powiem szczerze, mało który film zrobił na mnie ostatnio tak olbrzymie wrażenie. Brytyjskie małżeństwo (rewelacyjni w swoich rolach Julie Christie i Donald Sutherland), będące jeszcze w żałobie po tragicznej śmierci córeczki Christine (utopiła się w stawie), odwiedza Wenecję, gdzie spotykają dwie ekscentryczne siostry. Jedna z nich, niewidoma, posiada paranormalne zdolności i przekonuje ich, że zmarła córka ma się dobrze, jest obecna duchem wśród nich. O tym co będzie dalej nie mogę opowiedzieć, gdyż wyrządziłbym czytelnikom niewybaczalną krzywdę. Będąc pozbawionym elementu zaskoczenia nie przeżyje się tego wyśmienitego filmu tak jak na pewno chciałby tego reżyser. A jest on niewątpliwym geniuszem i mistrzem w manipulowaniu widzem. Roeg tradycyjnie dla siebie strzela do nas tajemniczymi obrazami, mnoży kolejne wątki, inteligentnie sugerując, które są bardziej lub mniej ważne i podsuwa wskazówki - jak się potem okazuje, sprowadzające na zupełne manowce. Byłem wśród tych widzów, którzy przegrali niesamowitą grę toczoną przez reżysera. Będąca triumfem Roega sekwencja finałowa, wywracająca wszystko do góry nogami, wywarła na mnie piorunujące wrażenie – chyba już nigdy nie zapomnę tej nokautującej sekwencji. Gorąco zachęcam do obejrzenia Nie oglądaj się teraz, choć nie jest to obraz pozbawiony wad - zdarzają się dłużyzny (choćby nudna i rozwlekła scena erotyczna) – ale nie powinny one zniechęcić widza. Film jest zupełnym przeciwieństwem kretyńskich, efekciarskich horrorów z Hollywood. Roeg pokazuje, że za pomocą wytrawnej reżyserii, odpowiedniego wykorzystania muzyki i znakomitego operowania kamerą (już same zdjęcia Roega ukazujące Wenecję jako odrzucające, obskurne i pełne niebezpieczeństw miasto wywołują napięcie) można stworzyć film, który nastraszy widza w tak unikalny sposób, że będzie go jeszcze długo pamiętać.

Oglądając dzieło Roega trudno uwierzyć, iż człowiek, który je zilustrował muzycznie był wówczas kompletnym nowicjuszem w branży filmowej. Pierwotnym wyborem reżysera na stanowisko kompozytora był John Barry, który napisał wybitną ilustrację do wcześniejszego dzieła reżysera, czyli wspomniany Walkabout, ale tym razem Anglik z względu na nawał obowiązków związanych z tworzeniem musicalu Billy musiał Roegowi odmówić (podobnie w 1976r Barry odrzucił propozycję napisania muzyki do Człowieka, który spadł na ziemię). Kręcący swoje dzieło w Wenecji Roeg sięgnął więc po człowieka, nigdy wcześniej nie pracującego przy filmie. Był nim urodzony w Burano, niedaleko Wenecji, piosenkarz i muzyk rozrywkowy Pino Donaggio. Artysta ten, choć klasycznie wykształcony, zajął się w młodym wieku śpiewem i pisaniem rock’n’rollowych i popowych piosenek – jego numer Io Che Non Vivo sprzedał się w nakładzie 60 mln egzemplarzy! Wielu więc dziwił wybór takiego twórcy na stanowisko kompozytora do horroru, lecz Donaggio swoją muzyką z pewnością zamknął usta wielu krytykom.

W swojej pierwszej ilustracji Włoch zaprezentował częściowo już ukształtowany styl komponowania, który będzie się rozwijać w kolejnych kompozycjach z lat 70-tych i 80-tych. Już od Nie oglądaj się teraz podstawą horrorowych i thrillerowych ilustracji Pino Donaggio okazały się być niezwykłej urody liryczne tematy, najczęściej aranżowane na flet, *smyczki i fortepian. W omawianym dziele tematy liryczne są dwa. Zwróciłbym uwagę na tytuły: John’s Theme i Laura’s Theme, mogące nieco zmylić słuchacza. W rzeczywistości obie melodie nijak mają się do charakterów postaci konserwatora wnętrz Johna i jego pięknej żony Laury. Donaggio momentami idzie z nimi lekko pod prąd, co z pewnością było zamysłem reżysera. Ale dlaczego temat Laury jest taki a nie inny dowiemy się na koniec filmu. Kontrast muzyki z obrazem najmocniej rzuca się w oczy we wspomnianej, powalającej scenie finałowej, nabierającej przez to wręcz groteskowego charakteru – z pewnością widzowie nie zbaranieliby w tym momencie aż tak bardzo bez muzyki.

W napisanej w europejskim stylu, niezbyt długiej, bo trwającej około pół godziny, ilustracji obok lirycznych tematów pojawia się także smyczkowy suspense i underscore. Donaggio stosuje tu zarówno ciemne, złowieszcze brzmienie wiolonczel, jak i soczyście brzmiące skrzypce, wygrywające nieskomplikowane *dysonanse w Christine Is Dead oraz bardziej złożone frazy w Laura Comes Back, gdzie dodatkowo dochodzi flet imitujący syk węża a także epizodyczne syntetyczne dźwięki, które po raz pierwszy słyszymy w scenie pojawienia się Christine. Występują również przeciągłe, wzbudzające niepokój narastające dźwięki smyczków wzbogacone szarpnięciami strun gitary. Ale rozwiązanie, które szczególnie zostaje zauważone w filmie to specyficzne smyczkowe dysonanse (wsparte niezapowiedzianymi wejściami ostrego fletu i chaotycznego fortepianu), nadające niesamowitym, przyprawiającym o dreszcze wizjom niewidomej siostry erotycznego charakteru – bardzo przypomina to pomysł zastosowany później przez Jerry’ego Goldsmitha w Nagim instynkcie. Ponownie okazuje się, że czasem prostota działa w filmie lepiej niż skomplikowane, rozbudowane struktury muzyczne. Ostatnią rzeczą, o jakiej warto wspomnieć są dwie kompozycje nawiązujące do twórczości Antonio Vivaldiego ze zbliżoną do stylu weneckiego geniusza grą instrumentów smyczkowych, która w John’s Vision i Through The Streets Of Venice miała, co ciekawe, oddać narastający obłęd włóczącego się po Wenecji Johna.

Nieczęsto trafia się na tak udane kompozytorskie debiuty w branży filmowej, jak właśnie Nie oglądaj się teraz. Pino Donaggio otworzył sobie nim drogę do pięknej kariery, a szczególnie do owocnej współpracy z Brianem De Palmą. Kompozycja ta zaskakująco dobrze spisuje się w filmie, tak dobrze, że trudno wyobrazić sobie coś innego na jej miejscu, a to jest jeden z największych komplementów dla kompozytora muzyki filmowej. Co ważne muzyka Donaggio świetnie broni się w oderwaniu od obrazu (ech, żeby w dzisiejszych czasach było więcej takich ilustracji w horrorach). Jej atutami są, jak zwykle u Pino Donaggio, piękne tematy liryczne, ale również smyczkowy suspense wysokiej próby (szczególnie Strange Happenings i Dead End) który sprawi, że nie jednemu słuchaczowi włosy staną dęba. Polecam!

Recenzję napisał(a): Damian Sołtysik   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. John`s Theme - 01:36
2. Christine Is Dead - 02:11
3. Candles For Christmas - 03:05
4. John`s Theme - 04:19
5. Strange Happenings - 02:39
6. John`s Theme - 01:00
7. John`s Vision - 01:49
8. Searching For Laura - 01:05
9. Through The Streets Of Venice - 00:53
10. Laura Comes Back - 03:30
11. Dead End - 04:40
12. Laura`s Theme - 04:49

Razem:31:36



Komentarze czytelników: