Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Two Soldiers

12 Listopad 2007, 11:46 
Kompozytor: Alan Silvestri

Wykonanie: Alan Silvestri
Gitara solo: George Doering

Rok wydania: 2003
Wydawca: Cineville Inc.

Muzyka na płycie:
Two Soldiers

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Two Soldiers Aarona Schneidera to historia dwójki braci (Pete – lat 19 i Willie – lat 9), których rozdzieliła wojna. Akcja filmu toczyła się tuż przez nalotem japońskim na Pearl Harbor w grudniu 1941 roku, gdy starszy z braci został powołany do armii. Młodszy nie mógł się z tym pogodzić i ruszył w ślad za bratem znad Missisipi do Memfis.

Kierownikiem produkcji był Bob Ducsay, przyjaciel Stephena Sommersa. To za jego namową gotowy już film został wysłany do Alana Silvestri, który współpracował z Sommersem na planie Powrotu Mumii i Van Helsinga. Tego typu produkcje, jak Two Soldiers należą do gatunku bardziej autonomicznego i bardziej niezależnego. Wynikał z tego bardziej osobisty wkład twórców, szczególnie w kwestie finansowe. Two Soldiers był w dużym stopniu finansowany z kieszeni reżysera i producentów. Czynnik ten określał również charakter muzyki, jaka miała być stworzona. Bez orkiestry symfonicznej i chórów. Miała to być ilustracja zamknięta, subtelna, emocjonalna, przede wszystkim podkreślająca dramatyzm obrazu. Podobno to żona Alana – Sandra Silvestri - po rodzinnej projekcji filmu, przekonała go o konieczności zilustrowania tego dramatu. Na dobrą sprawę, reżyser dowiedział się o tym jako ostatni, gdyż Silvestri przekazał swoją zgodę Bobowi Ducsayowi, a ten dopiero poinformował Aarona Schneidera, że zna odpowiedniego kandydata do napisania muzyki do jego debiutu.

Alan zdradził również, że emocjonalne poruszenie, jakiego doznał oglądając film sprawiły, że miał wewnętrzną potrzebę zaangażowania się w tej projekt, bez oglądania się na zarobek. Silvestri nie miał także okazji spotkać się wcześniej z młodym reżyserem, dopóki ten nie zgodził się na jego udział w produkcji. Po typowo roboczej rozmowie na temat charakteru i roli muzyki w filmie, Alan wrócił do domu i z miejsca zaczął komponować „na gorąco” pewne motywy, korzystając tylko z syntezatorów i fortepianu. Dla „ożywienia” całości i podkreślenia indywidualnego wymiaru tej ilustracji, Silvestri zatrudnił także gitarzystę George`a Doeringa, który dograł część materiału. Trzon partytury jednak powstał w domowym studiu Alana Silvestri. Następnie Dennis Sands pomógł zmiksować całość partytury. Z pewnością dużą satysfakcją dla kompozytora był fakt, że pracował nad muzyką do obrazu, który zdobył Oskara w kategorii filmu krótkometrażowego.

Chociaż sam film miał premierę już 1 sierpnia 2003 roku, to plany wydania soundtracku były bardzo płynne. We wrześniu pojawiły się informacje o planowanej edycji soundtracku z muzyką ilustracyjną. W marcu 2004 roku, zaplanowano wydanie płyty nakładem niezależnej firmy fonograficznej – bez nazwy. W październiku rozmowy na ten temat zostały „zamrożone”. Podobnie (w lutym 2004r.) było z planowaną edycją filmu na DVD. Dopiero 30 czerwca 2007 roku, 4 lata po premierze filmu, ukazał się on na płycie. Soundtrack jednak nie został oficjalny wydany. Na szczęście, płyta DVD zawierała wyodrębnioną muzykę (w bardzo dobrej jakości i bez jakichkolwiek zakłóceń) Alana Silvestri w proporcji – 20 minut „original score” na 40 minut filmu. Taki też improwizowany *bootleg jest dostępny, lecz stanowi on tylko skopiowanie ilustracji muzycznej z filmu na nośnik CD.

Z uwagi na to, iż nie dane mi było jak dotąd obejrzeć filmu, niemożliwe było podporządkowanie bazy tematycznej muzyki pod konkretne postaci lub sceny. Z tego powodu analiza ilustracji skupiła się tylko na ogólnej charakterystyce tematów i motywów. Album inaugurował melodyjny, pełen optymizmu, ale też swego rodzaju nostalgii temat oparty w całości na partiach gitarowych George`a Doeringa. Namiastkę tego typu brzmienia można było do tej pory usłyszeć w niektórych komediach romantycznych Silvestri`ego, jak choćby Igraszki Losu. Tutaj mamy ten niezwykły urok gitarowego brzmienia w pełnej krasie. To jeden z tematów wiodących z filmu, który stanowił rdzeń takich kompozycji jak The Shikepoke Nest, Promise Me i finalnym End Credits. Nie zabrakło go również w dramatycznym momentach filmu – Battle Of The Bold i Two Soldiers, gdzie Silvestri postawił na bardziej wojskowe, choć równocześnie subtelne i nieco wyalienowane brzmienie tematu oparte na syntetycznym substytucie trąbki, stopniowo zagęszczanego kolejnymi „sztucznymi” instrumentami, naśladującymi *smyczki, w tym wiolonczele i inne dęciaki blaszane. Ten moment z pewnością mocno podkreślał dramatyzm opisywanej sceny.

Gitara Doeringa stanowiła także oś tematu dramatycznego, z dużo większym ładunkiem pesymizmu i tęsknoty – Day Of Infamy. Tym razem Alan dodał do podkreślenia klimatu delikatne wstawki elektroniczne, imitujące flet, *bas i perkusję. Wszystko to jednak spokojne, wyciszone, a jednak niepozbawione nuty wewnętrznego dramatu.

Dramat typu Forrest Gump i Kontakt stanowiły dla kompozytora wyznacznik użycia fortepianu, dla wykreowania atmosfery wyciszenia, liryki i zadumy. A gdy jeszcze dodać typowe dla tematyki miłosnej instrumenty – a raczej ich syntetyczne imitacje (flet i smyczki), słuchacz dostaje niezwykle subtelny w wymowie i skromny w użytych środkach temat, którym Alan posługiwał się w scenach niewymagających nadmiernego emanowania muzyką – Don`t Forget Your Prayers i Knighthood – a jednak niemającego stanowić tylko muzycznego tła.

Skoro Two Soldiers to film o tematyce wojennej nie mogło braknąć elementów wojskowych, choć te nie pełniły tu funkcji triumfalnych marszy na rozbudowaną orkiestrą z rytmicznym werblem i mocarną sekcją smyczkową. Tutaj, tę rolę swego rodzaju ozdobnika i drogowskazu pełnił zwięzły temat á la triumfalny, który został nałożony na temat fortepianowy – A Sword In The Stone. Bardzo ciekawie i z bogatszym instrumentarium zabrzmiała melodia wojenna w Brothers In Arms i Two Soldiers; najbardziej jaskrawym przedstawicielu tych klimatów – zaprezentowana z wyczuciem imitacja trąbki i innych dęciaków, syntetyczne kotły, zaś tło pełne przeżyć głównych bohaterów to liryczne frazy smyczków i harfy. To ostatnie przypominało podobne klimaty z Kontaktu. A wszystko zostało stworzone w oparciu o syntezatory. Zabrzmiałoby z pewnością lepiej, pełniej i donośniej na „żywych” instrumentach.

Pewne ożywienie, zbyt dramatycznej części ilustracji, stanowił temat podróżny (I Got T`Git There Today), w którym spajały się dwa elementy – militarystyka oraz melodia stanowiąca dramatyczną odmianę „mickey – mousingu”, który dane było usłyszeć w niejednej komedii familijnej lub romantycznej. Słychać nawet coś w rodzaju tykania zegara. Ale ta wersja do tego typu ilustracji miała podkreślić determinację młodego człowieka w poszukiwaniach brata, a nie komediowy aspekt tych poszukiwań. Silvestri, dysponując bogatym doświadczeniem w używaniu instrumentarium elektronicznego, wykreował z niego właściwą atmosferę, naśladując „żywą” orkiestrację w tego typu kompozycji.

Ta partytura z pewnością odróżnia się wyraźnie w dotychczasowej twórczości kompozytora. Zwłaszcza uwzględniając okres od 1994 roku, gdzie elektronika pełniła funkcje tylko uzupełniające. Tutaj natomiast nie tylko stanowi część ilustracyjną, ale też przewodnią. W tej mierze przypominana ona ilustrację z 1988 roku do Criminal Law, gdzie Jerry Goldsmith, podobnie jak 15 lat później Alan Silvestri, posłużył się samplami imitującymi „żywe” instrumenty. Nie ma co ukrywać, że orkiestra z pewnością nadałaby większego ładunku emocjonalnego partyturze, a tak stanowi ona pewną zamkniętą całość, która w przypadku Two Soldiers nadaje odpowiedniego, subtelnego i dramatycznego charakteru. Jednak z drugiej strony słysząc doskonałe partie gitarowe oraz fortepian w stylu Forrest Gump i Kontakt, można mieć nieodparte wrażenie, że Silvestri nawet używając skromnych środków wyrazu jest w stanie stworzyć muzykę głęboką, pełną uczucia i emocji, nie będąc zmuszonym do nadmiernego stosowania elektroniki. Cóż, pewnie zadecydowały o tym częściowo względy finansowe. Jednak nie zmienia to faktu, że Alan Silvestri pokazał tą ilustracją, ze potrafi tworzyć muzykę dojrzałą i starannie przemyślaną, bez uciekania się za każdym razem do nadmiernie rozbudowanej orkiestry. Udowodnił to już w 1992 roku przy The Bodyguard. Także baza tematyczna robi wrażenie – pięć tematów, z których trzy poprowadziły cały album – gitarowy, liryczny i wojenny. Zwłaszcza ten pierwszy zalicza się do lepszych w karierze kompozytora w dziedzinie dramatu. Choć Two Soldiers nie rzuci na kolana przepychem, kolorystyką, orkiestracją i patosem, to jednak stworzony klimat w pełni oddaje ducha tej dramatycznej, braterskiej opowieści. Polecam tę ilustrację zwolennikom skromnych ilustracji, wymagających przemyślenia i właściwego nastawienia do niej oraz, tradycyjnie, fanom Alana Silvestri, chcących być na bieżąco z jego filmografią.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. The Shikepoke Nest - 2:36
2. Day Of Infamy - 1:26
3. Don`t Forget Your Prayers - 1:22
4. A Sword In The Stone - 0:43
5. I Got T`Git There Today - 2:36
6. Brothers In Arms - 1:09
7. Battle Of The Bold - 2:25
8. Knighthood - 1:31
9. Promise Me - 1:47
10. Two Soldiers - 4:44
11. End Credits - 1:53

Razem: 20:14



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!