Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Rozmowy nocą

16 Marzec 2008, 13:22 
Kompozytor: Piotr Mikołajczak
Różni wykonawcy

Aranżacje: Kris Górski, Piotr Mikołajczak

Rok wydania: 2008
Wydawca: Sony BMG

Muzyka na płycie:
Rozmowy nocą

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Gdy w drugiej połowie lat 90. Zakochanych Piotra Wereśniaka reklamowano jako pierwszą polską komedię romantyczną, trudno było oczekiwać, że ten gatunek tak szybko zdominuje rodzime kino popularne. Zaskakuje to tym bardziej, że większość powstałych produkcji nie jest ani romantyczna, ani tym bardziej zabawna. Pytanie o to, w jaki sposób Rozmowy nocą wpisują się w standard wyznaczony przez filmy pokroju Tylko mnie kochaj zostawię bez odpowiedzi, skupiając się wyłącznie na towarzyszącej mu muzyce.

Wydanie soundtracku do Rozmów nocą nie byłoby teoretycznie niczym wyjątkowym, gdyby nie fakt, że już sam fakt wydania muzyki ilustracyjnej do polskiego filmu jest sprawą wyjątkową. Producenci rodzimych hitów najczęściej bowiem raczą słuchaczy wyłącznie popowym miksem nie różniącym się ani w formie, ani w treści od innych składanek rodem z większości stacji komercyjnych. Muzyka ilustracyjna – o ile w ogóle na takim albumie się pojawi – ma charakter wyłącznie incydentalny (vide Ja wam pokażę Rubika). Tym razem na szczęście tak się nie stało i obok obowiązkowego krążka z piosenkami słuchacze otrzymali również płytę z oryginalnymi kompozycjami Piotra Mikołajczaka.

Mikołajczak – kompozytor przede wszystkim teatralny i telewizyjny – swoją przygodę z kinem rozpoczął parę lat temu ciepło przyjętą muzyką do filmu Ławeczka. Rozmowy nocą to jego kolejny wspólny projekt z reżyserem Maciejem Żakiem. Na potrzeby filmu powstało blisko 45 minut muzyki, a więc całkiem sporo. Jej oś niewątpliwie stanowi otwierający płytę utwór Ama-me, romantyczna ballada wyśpiewana przez Veronique la Berre. Subtelny gitarowy podkład w połączeniu z delikatnym wokalem brazylijskiej piosenkarki błyskawicznie wpadają w ucho. Polskim odpowiednikiem tej kompozycji jest jazzujący Podaruj mi w wykonaniu Krzysztofa Kiljańskiego, również przy współudziale la Berre. W przeciwieństwie do melancholijnego oryginału, ten utwór jest żywszy i bardziej pogodny, przez co doskonale sprawdza się jako finał całego krążka. Oba opisane powyżej utwory zaprezentowane zostały również w wersjach instrumentalnych. Szczególnie godną polecenia jest Podaruj mi (Instrumental), gdzie partie wokalne zastąpiło zmysłowe brzmienie saksofonu w wykonaniu Jarka Zawadzkiego.

Drugi ważny temat pojawia się w utworze Rozmowy nocą, który na fortepianie wykonuje sam kompozytor. Wygrywana w nim melodia jest jedną z ciekawszych, jakie dane mi było ostatnio słyszeć w polskim kinie. Swoim brzmieniem kojarzy mi się nieodparcie z przepięknym tematem Johna Williamsa do filmu Jane Eyre. Czy Mikołajczyk wzorował się na muzyce Williamsa, tego nie wiem. Być może źródło wspólnej inspiracji leży jeszcze gdzieś indziej, niemniej utworu słucha się naprawdę wspaniale. N.O.C. oraz Smuttawka przynoszą kolejne aranżacje tego tematu, tym razem z towarzyszeniem kolejno fletu i wiolonczeli.

Swoistym przeciwieństwem dotychczasowych lirycznych kompozycji są dwa utwory zatytułowane Bad Day. Wykonywane przez rapera M.y.s.t.i.k wespół z dziecięcym chórem Brockwood Voices, utrzymane są w stylistyce lokującej się pomiędzy rockiem a gansterskim rapem i stanowią na pewno najbardziej ciężkostrawną część płyty. Dość oryginalny jest również Ko-ma-sa, w którym elektroniczne perkusjonalia oraz egzotyczne instrumentarium (koto i shaminsen) stanowią tło dla zawodzącej japońskiej przyśpiewki. Z kolei trzeci na płycie Le Cinema można potraktować jako hołd dla słynnego Je t`aime... moi non plus, z tą różnicą, że zastosowane w wokalizie zmysłowe pojękiwania są u Mikołajczaka jeszcze odważniejsze i dosłowniejsze niż w oryginale Gainsbourga i Birkin.

Wartym odnotowania utworem jest utrzymany w tanecznym rytmie Sambakuha, który na pewno spodoba się tym wszystkim, którym podobały się podobne kompozycje Macieja Zielińskiego do Dlaczego Nie i Tylko mnie kochaj. Z kolei wesoły Marsz kelnerek to już wyłącznie klasa sama dla siebie.

By sprawiedliwości stało się zadość nie mogę nie wspomnieć o płycie z piosenkami, gdyż to ona stanowi de facto pierwszą z pozycji tego podwójnego albumu. Otwiera ją omawiany już Podaruj mi duetu Kiljański – la Berre i jest to jedyny utwór Mikołajczaka na tym krążku. Pozostałe pozycje są jednak równie warte uwagi. Poczynając na klasycznym Music to Watch Girls By Andy’ego Williamsa składanka prezentuje utwory z przeróżnych epok – poczynając na latach 60tych, kończąc na współczesnym repertuarze. Słuchamy więc zarówno Barry`ego White`a, Stana Getza, jak i Marvina Gaye czy wreszcie naszą Novikę. Większość utworów utrzymana jest w klimatach jazzujących i pokrewnych, typowego popu szukać należy ze świecą. Część słuchaczy pewnie to rozczaruje, tym bardziej, że spora część piosenek ma już niejeden krzyżyk na karku. Dla mnie stanowi to jednak kolejny plus tego albumu, gdyż do koneserów dzisiejszego popu nie należę.

Reasumując, Rozmowy nocą niewątpliwie wyróżniają się na tle podobnych im wydań pod wieloma względami. Przede wszystkim oferują porządny kawał niezłej muzyki ilustracyjnej. Owszem, do wysokiej sztuki jest jej daleko, a i porównywanie jej do Bandyty czy Ogniem i mieczem nie miałoby większego sensu. Kompozycje Mikołajczaka utrzymują się bowiem bardziej w standardach muzyki popularnej niż klasycznej, co jednak niczego im nie ujmuje. Zarówno kompozytor, jak i wykonawcy wykonali kawał dobrej roboty a rezultatu ich pracy słucha się bardzo przyjemnie i to jest najważniejsze. Jeśli do tego się doda dość niebanalny krążek z piosenkami nie powinno dziwić, że całość sprzedała się już w sporym jak na nasz rynek nakładzie. Mogę więc z czystym sumieniem polecić ten album zarówno ludziom, którzy z muzyką filmową nie mają wiele wspólnego, jak i bardziej wyrobionym słuchaczom. Każdy z pewnością znajdzie na nim coś dla siebie.

Recenzję napisał(a): Krzysztof Ruszkowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

CD 1:

1. Krzysztof Kiljański feat. Veronique la Berre - Podaruj mi – 3:58
2. Andy Williams - Music To Watch Girls By – 2:30
3. Louis Prima - Just A Gigolo / I Ain`t Got Nobody – 4:42
4. Matt Bianco - Wrong Side Of The Street – 3:58
5. Dzihan & Kamien feat. Madita – Drophere – 4:29
6. Marvin Gaye - Sexual Healing – 3:58
7. Bisquit - Tak mało wiesz – 3:37
8. Astrud Gilberto feat. C. Jobim - Agua De Beber – 2:18
9. Basia & Taro Hakase - So Nice (Summer Samba) – 4:22
10. Bebel Gilberto - August Day Song – 4:36
11. Stan Getz feat. Luiz Bonfa – Insensatez – 3:21
12. Marisa Monte – Vilarejo – 3:28
13. Barry White - Never, Never Gonna Give Ya Up – 4:48
14. Novika - Depend On You (Jamajski Spekulant Remix) – 4:10
15. Victor Davies - Hear The Sound – 4:14
16. Ron Hall & The Muthafunkaz feat. Marc Evans - The Way You Love Me – 4:37

Razem: 63:15

CD2:

1. Ama-me - 04:16
2. Podaruj mi (Instrumental) - 04:00
3. Le Ciemna - 02:58
4. Rozmowy nocą - 04:41
5. Bad Day - 02:47
6. Ama-me (Instrumental) - 04:16
7. Sambakuha - 02:31
8. N.O.C. - 01:36
9. Marsz kelnerek - 01:36
10. Ko - Ma – SA - 03:39
11. Bad Boy (M.y.s.t.i.k.) – 3:31
12. Smuttawka - 01:14
13. Krzysztof Kiljański feat. Veronique la Berre - Podaruj mi - 03:58

Razem: 44:14



Komentarze czytelników:

Bob:

Moja ocena:

Po pierwsze wydawanie muzyki ilustracyjnej z polskich filmów nie jest aż taką wyjątkową sprawą, bo w ostatnich latach takich wydań jest coraz więcej. Wystarczy wspomnieć chociażby fakt, że wszystkie soundtracki Macieja Zielińskiego są ostatnio wydawane na płytach... no ale to temat na inną dyskusję. Druga sprawa to błąd w recenzji w zdaniu "ballada wyśpiewana po francusku przez Veronique la Berre". Ona nie śpiewa po francusku tylko po portugalsku, czego się można domyślić jeśli się wie, że bossa nova pochodzi z Brazylii. A płyta jest raczej słaba. Ładne tematy, ale pokazują braki w warsztacie kompozytora - banalne orkiestracje i ciągłe przeżuwanie tych samych motywów. Mikołajczak próbuje to nadrabiać różnorodnością, ale ostatecznie wyszła tego taka kolorowa, pstrokata i niestety skrzecząca papuga. Aha... poza tym płyta nie jest wydana Sony przez tylko przez Sony dystrybuowana - a to różnica. Polecam też obejrzeć film, bo porównywanie go do "Tylko mnie kochaj" jest raczej nie na miejscu i może wynikać jedynie z nieznajomości tych obrazów.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Godny następca Ławeczki, i chyba ciut lepszy.

Waldek:

Moja ocena:

Czy pod pseudo Bob nie kryje sie czasami zazdrosny maciej Zielinski.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Nie sądzę :P Bobowi chodziło o to, że poziom Tylko Mnie Kochaj wypada blado w porównaniu do o wiele bardziej ambitniejszych Rozmów Nocą. Z muzyką jest jednak akurat na odwrót :)

Adam Kilian:

Moja ocena:

Muzyka w Tylko mnie kochaj jest tak zenujaca, iz nawet Zielinski nie podpisal sie pod nia, poza tym jest sztampowa. Mazyka Mikolajczaka jest roznorodna i bardzi melodyjna, jest "hiciarska" i pieknie wspolgra z filmem Zaka, a zielinski moze tylko pomarzyc o takich tematach jakie ma Mikolajczak. Ale do takiego wniosku moga dojsc tylko ludzie posiadajacy chociazby elementarna wiedze muzyczna oraz dobry smak.... dla reszty jest Rubik.


  Do tej recenzji jest jeszcze 7 komentarzy -> Pokaż wszystkie