Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Ucieczka do zwycięstwa (Escape to Victory)

13 Wrzesień 2008, 19:29 
Kompozytor: Bill Conti

Dyrygent: Bill Conti
Wykonanie: Hollywood Symphony Orchestra

Rok wydania: 1981/2005
Wydawca: Prometheus Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Ucieczka do zwycięstwa (Escape to Victory)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Kazimierz Deyna, Pele, Bobby Moore, Sylvester Stallone i Michael Caine w jednej drużynie. To co nigdy nie miało szans realizacji w prawdziwym świecie, miało miejsce w realiach wojenno-sportowego obrazu Ucieczka do zwycięstwa, za którego wyreżyserowanie zabrał się sam John Huston. Produkcja to dość znana i zajmująca się przerabianą już przez kino tematyką brawurowych ucieczek więźniów alianckich w czasie II wojny światowej. Okazją do odzyskania wolności dla postaci granych przez wyżej wymienionych dżentelmenów, miał stać się wielki mecz piłkarski organizowany przez Wehrmacht – alianccy więźniowie kontra III Rzesza, mający na celu pokazanie wyższości rasowej Niemców. Wiadomo jak się skończy… Takie nieprawdopodobne, nierealne historyjki jak ta najlepiej ogląda się po wyłączeniu logicznego myślenia, odbierając je sercem, wzrokiem i słuchem. Wtedy okazują się być porcją bardzo solidnej rozrywki.

Gdy pierwszy raz zetknąłem się z tą produkcją zastanawiałem się jakby wyglądała bez fantastycznej muzyki Billa Conti’ego. Dziś zastanawiam się jak prezentowałby się jego *score gdyby nie było Elmera Bernsteina, Jerry’ego Goldsmitha i Dymitra Szostakowicza. Oto bowiem naczelny hollywoodzki specjalista od ilustrowania filmów sportowych popełnił mocno wtórny i obfitujący w zapożyczenia score, po którym do dziś niektórzy melomani ciskają w niego gromy. *Score w zamierzeniu staroświecki, mający w sobie ducha muzycznej klasyki kina wojennego Srebrnej Ery i nie tylko jej zresztą. Conti wziął na tapetę dzieła legendarnych dzisiaj XX-wiecznych twórców, bez zahamowań zabierając z ich prac mniej lub bardziej charakterystyczne elementy.

Amerykański kompozytor jest dość znany z dokonywania pastiszy symfonicznej klasyki w swoich pracach, do niektórych zresztą nawet się przyznał. Jego jedyny Oskar przypadł mu za The Right Stuff będący niczym innym tylko imitacją Planet Holsta i koncertu skrzypcowego Czajkowskiego. W przypadku Ucieczki do zwycięstwa jednakże, momentami nasuwa się pytanie czy to aby pastisz czy plagiat. O ile trudno wyobrazić sobie w produkcji poruszającej tematykę obozowych ucieczek całkowitą rezygnację z konwencji zaproponowanej przez Elmera Bernsteina w Wielkiej ucieczce (nawet we współczesnych czasach zresztą, o czym przekonują Uciekające kurczaki) i przewijająca się przez film imitacja tematu głównego z obrazu Johna Sturgesa jest jak najbardziej do zaakceptowania, to Bill Conti dysponujący tak znakomitym warsztatem i będący pierwszorzędnym melodykiem, powinien z siebie wykrzesać więcej, gdy pisał muzykę do Ucieczki do zwycięstwa. Tymczasem jednak główny temat swego score’u kompozytor oparł na fragmentach Symfonii Leningradzkiej Szostakowicza jak również cytuje tegoż artystę później jeszcze parokrotnie, m.in. w finale ilustracji dramatycznej, który żywcem przeniesiony jest z Szostakowiczowskiej Symfonii nr.5.

Podobnie sprawa ma się z Jerrym Goldsmithem, lecz tu *skala zapożyczeń jest jeszcze większa. Zarówno jeśli chodzi o konwencję muzyki dramatycznej jak i melodykę, dzieła Goldsmitha są dla Conti’ego głównym źródłem zapożyczeń i inspiracji. W Krauts on a Roll i Don`t Leave znać echa wyśmienitego The Attack z The Blue Maxa, innym razem słychać *basowy trójnutowiec z The Cemetery z ilustracji Pattona. Irytacja gaśnie jednak, a na twarzy pojawia się uśmiech, gdy Conti puszcza oko do odbiorcy wyskakując z pastiszem tematu generała Pattona, który w filmie nabiera wyjątkowego smaczku - jego fragmencik jest tam bowiem odegrany przez Niemców podczas rozpoczęcia drugiej połowy meczu. Conti sięga również w Ucieczce do zwycięstwa do własnej skarbnicy muzycznej, budując jeden z utworów suspense na patentach z wcześniejszej o rok Glorii, która w latach 80-tych była źródłem chyba najczęściej kopiowanych przez swego twórcę rozwiązań.

Widać więc jak bardzo wtórny jest to score, lecz mimo całego balastu zapożyczeń, nie stawia on swojego twórcy wyłącznie w złym świetle. Praktyki wykazującego się brakiem kreatywności Billa Conti’ego budzą momentami niesmak, który przemieszany jednak jest z uczuciem pewnej satysfakcji, że kompozytor nie dokonał czynu profanacji obcej twórczości, z pomocą zaadaptowanych elementów tworząc przemyślaną, bardzo funkcjonalną w obrazie jak i angażującą podczas odsłuchu ilustrację dramatyczną. Obecność obcych elementów w Ucieczce do zwycięstwa nie jest tak znacząca, aby przytłumić indywidualny głos kompozytora. Daje się on słyszeć zwłaszcza w oprawie muzycznej scen wymagających ilustracji nasyconej sportowym duchem, klimatem przygody i heroizmem. Cechy te nabierają w kompozycji Amerykanina szczególnych odcieni oraz intensywności czyniąc chwile z nią spędzone czasem niezapomnianym. W tej pracy z niespotykaną wcześniej siłą eksplodował talent Conti’ego do pisania inspirującej i motywującej do działania muzyki. Dowodem niech będzie tu choćby fenomenalny Let’s Go Guys - muzyka olśniewająca pod względem formalnym a przy tym dodająca optymizmu i ducha, która wzniesie słuchacza ponad wszelkie przeszkody. Takich efektownych, pobudzających fragmentów jest na albumie wydanym przez Prometheusa więcej. Kompozycja Conti’ego posiada sporą autonomiczność a jej język muzyczny jest wciąż żywy i mimo dość archaicznych orkiestracji powinna znaleźć w dzisiejszych czasach sporo zwolenników. Polecam zwłaszcza poszukiwaczom muzyki dającej odbiorcy potężny zastrzyk pozytywnej energii do codziennych zmagań.

Recenzję napisał(a): Damian Sołtysik   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1.Victory - Main Title - 03:27
2.The Team Uniforms - 02:11
3.Match`s Getaway - 02:29
4.The Paris Express - 03:29
5.Team Outing - 04:13
6.Krauts on a Roll - 02:02
7.Don`t Leave - 02:15
8.Let`s Go Guys - 04:54
9.Start Kick - 01:18
10.Match`s Revenge - 02:42
11.Victory - End Credits - 03:39
12.The Team Uniforms (Dub 2) - 02:12
13.Let`s Go Guys (Dub 2) - 04:54
14.Match`s Revenge (Dub 2) - 02:42

Razem:42:57



Komentarze czytelników:

Mystery:

Moja ocena:
bez oceny

Scoru nie znam, ale z tego co pamiętam, muzyka w filmie spisywała się bardzo dobrze. Strasznie ubogo w polskich portalach jeśli chodzi Contiego, Schifrina czy Manciniego, toteż takie recenzje są zawsze mile widziane :)

Mefisto:

Moja ocena:

Szczerze mówiąc taka sobie muzyczka - w filmie sprawuje się ok, na płycie dobra, ale nic wielkiego. Conti ma o wiele lepszych partytur w dorobku.