Soundtracks.pl - muzyka filmowa

w:  Jak szukać?  



  1. Psychoza 2 (Psycho II)
  2. Rewers
  3. Sherlock Holmes
  4. Prawo zemsty (Law Abiding Citizen)
  5. Intrygant (The Informant!)
  6. Wieczór (Evening)

  1. Jan Hammer
  2. Brian Tyler
  3. Pino Donaggio
  4. Steve Jablonsky
  5. Harald Kloser









  Michał Lorenc
  Andrzej Korzyński
  Wojciech Kilar
  Rafał Rozmus
  John Barry
  Aukcje płyt

  Forum Dyskusyjne
  Konkursy !!!




 spośród wszystkich »
 spośród ostatnich 20 »

  1. Ostatni Mohikanin (The Last of the Mohicans)
  2. Kevin sam w domu (Home Alone)
  3. Bandyta
  4. Lord Of The Rings: The Two Towers
  5. Opowieści z Narnii (The Chronicles Of Narnia: The Lion, The Witch And The Wardrobe)
  6. Waleczne Serce (Braveheart)
  7. Gladiator
  8. Królestwo Niebieskie (Kingdom Of Heaven)
  9. Wyznania gejszy (Memoirs of a Geisha)
  10. Ostatni samuraj (The Last Samurai)



Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:




Jutro nie umiera nigdy (Tomorrow Never Dies)
22 Marzec 2003, 18:56 
Kompozytor: David Arnold

Rok wydania: 1997
Wydawca: A&M Records

Muzyka na płycie:
 

SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plPo niezwykle złej muzyce Erica Serra do GoldenEye, krytycy i fani poczuli się bardzo zawiedzeni. Ten soundtrack był klęską, do dziś uważam go za największą pomyłkę muzyki filmowej lat 90. Niektórzy zadawali pytanie: "Czy może być gorzej?", ja odpowiadam: "Gorzej być nie mogło, teraz musi być tylko lepiej". Po kompletnej kasowej wpadce tej płyty, i bardzo dużej krytyce ze strony specjalistów od gatunku, stało się oczywiste, że pan Serra nie zostanie już więcej poproszony do współpracy przy realizacji następnego filmu o Bondzie. Niektórzy przewidywali nawet powrót do pracy przy serii legendarnego Johna Barryego, lecz tak się nie stało, i pałeczkę, a raczej długopis kompozytora muzyki do kolejnego odcinka przygód Jamesa Bonda przejął młody David Arnold. W połowie lat 90 nie był on jeszcze tak znany, ale miał już na koncie kilka ciekawych produkcji (Independence Day, Stargate), lecz jeszcze nigdy wcześniej nie stworzył on tak doskonałej i oryginalnej muzyki jak w Tomorrow Never Dies.

Ale zacznijmy od początku – album otwiera tytułowy utwór zaśpiewany i skomponowany przez Sheryl Crow, który w dość dziwnych okolicznościach zastąpił kompozycję Arnolda, czyli utwór "Surrender" zaśpiewany przez K.D. Lang. Oczywiście zbiegiem okoliczności jest fakt, że wytwórnia "matka" Sheryl Crow, i wydawca albumu to ta sama firma (A&M records). W rezultacie utwór Davida Arnolda został przesunięty na pozycję napisów końcowych, a szkoda, ponieważ jest nie tylko lepszy z kompozycyjnego punktu widzenia (we wspaniały sposób nawiązuje do dawnych, klasycznych już piosenek Barryego z poprzednich odcinków), ale i także głos pani Lang lepiej pasuje do charakteru samego filmu. Nie twierdzę jednak, że utwór Sheryl jest zły, jest bardzo dobry, ale przegrywa z kompozycją Arnolda i zdecydowanie wolałbym go usłyszeć w napisach końcowych.

Pierwsze minuty z płytą nie zwiastują nam tego wspaniałego widowiska, a raczej słuchowiska, jakie już za chwilę zafunduje nam pan Arnold. Zaczyna się wręcz klasycznie, ale już pod koniec utworu 2 – "White Knight" – słyszymy niesamowity majstersztyk dźwięków, w który fenomenalnie wpleciona jest tradycyjna wersja tematu Bonda (kompozycji Monty Normana lub Johna Barryego – ta sprawa chyba nigdy nie zostanie rozstrzygnięta) Dalej jest już tylko lepiej. David Arnold coraz odważniej używa różnych komputerowych syntezatorów, które w połączeniu z błyskotliwymi aranżacjami orkiestrowymi, dają niesamowity efekt; słychać to delikatnie już w utworze 3 – "Sinking of Devonshire", ale już bardzo wyraźnie w: "Hamburg break In", i dynamicznym "Hamburg break out". Główny temat Bonda możemy usłyszeć w całości w 4 – "Company Car" we wspaniałej swingującej wersji, połączonej z głównym tematem z piosenki "Surrender". Temat miłosny prezentowany jest w utworze 6 i 7, z czego 6 – "Bond & Paris" jest bardzo ujmująca, a 7 – "Last Goodbye" – bardziej kameralna i tajemnicza, ale wynika to bezpośrednio z charakteru tych scen. Ale prawdziwy majstersztyk Arnold osiąga w czterech utworach: "Hamburg break out", "*-3-send", "Underwater Discovery", i przede wszystkim w fenomenalnym "Backseat Driver" – wszystkie te utwory to perfekcyjne połączenie tradycyjnego brzmienia orkiestry, z nowoczesnym brzmieniem syntezatorów. To jest coś, co próbował osiągnąć Serra przy "Golden Eye", ale rezygnując prawie całkowicie z orkiestry i tematu Bonda z góry był skazany na klęskę. Na końcu mamy wspomnianą przeze mnie piosenkę "Surrender", oraz dość mierny techno remix "James Bond Theme" w wykonaniu Mobyiego.

Jedynym minusem jest czas nagrania: ("tylko" 54 minuty), oraz to, że utwory znajdujące się na płycie pochodzą z pierwszej połowy filmu.
Rozwiązaniem jest zakup złotej edycji z 2000 roku, która zawiera 7 dodatkowych utworów, ale o tym wydaniu napiszę kiedy indziej.

Podsumowując, jest to nastrojowa płyta człowieka, który tchnął powiew świeżości i oryginalności do tego i (mam nadzieję) wielu następnych filmów z tej serii. W tej chwili naprawdę nie wyobrażam sobie innego człowieka, który mógłby pisać muzykę do "Bondów", no może oprócz Johna Barryego. Polecam.



Recenzję napisał(a): Rafał Mrozowski   (Inne recenzje autora)




Lista utworów:

1. Tomorrow Never Dies - Sheryl Crow - 4:51
2. White Knight - 8:30
3. The Sinking of the Devonshire - 7:07
4. Company Car - 3:08
5. Station Break - 3:30
6. Paris and Bond - 1:55
7. The Last Goodbye - 1:34
8. Hamburg Beak In - 2:52
9. Hamburg Break Out - 1:26
10. Doctor Kaufmann - 2:26
11. *-3-Send - 1:17
12. Underwater Discovery - 3:37
13. Backseat Driver - David Arnold/The Propellerheads - 4:37
14. Surrender (Tomorrow Never Dies) - k. d. lang - 3:57
15. James Bond Theme - Moby - 3:12

Razem: 53:59





Komentarze czytelników:
Adam Krysiński:

Moja ocena:

Całkowicie popieram zdanie Rafała! A to wydanie rozszerzone nie jest takie cudowne bo kosztem brakującej muzyki dołożono (całkowicie niepotrzebnie !!!) aż jedenasto minutowy wywiad z Davidem Arnoldem a usunięto utwór "Station Break" , tytułową piosenkę i końcową piosenkę !

JazzO:

Moja ocena:

Świetna kompozycja! Nowoczesna, ale w fenomenalny sposób nawiązująca do bondowskich soundtracków Barryego. Bomba !!! :-)

Mefisto:

Moja ocena:

A czemu nie ma muzyki w filmie? :P
A kompozycja jest bliska ideału - zdecydowanie najlepsza bondowska praca Arnolda, która przeskakuje też wiele wcześniejszych partytur z serii. Do tego świetne piosenki (i to obie, co już chyba dawno się - o ile w ogóle - nie zdarzyło). Trzeba znać.

Mystery:

Moja ocena:

Chyba najlepszy soundtrack Arnolda z serii o agenci 007. Dwie przecudnej urody piosenki, temat miłosny i to w czym Anglik jest najlepszy, symfoniczne rajdy orkiestry, wspaniale okraszone syntezatorami.
Wspaniała płyta.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Wspaniały to jest dopiero odizolowany score na płycie dvd z filmem :) Wydanie A&M oceniam jak wyżej, na 4,5/5. Prawdziwy geniusz to jednak complete. Jeden z kilku najważniejszych scorów lat 90!!! I fakt, najlepszy bondowy Arnold.


  
Do tej recenzji są jeszcze 3 komentarze -> Pokaż wszystkie



  © 2002-2010 Soundtracks.pl - muzyka filmowa, Łukasz Remiś.   |   Kontakt
   Strona zaprojektowana dla przeglądarki Firefox
do góry  
Pobierz Firefoxa!
Surfuj bez obaw!