Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Lis (The Fox)

29 Wrzesień 2010, 13:48 
Kompozytor: Lalo Schifrin

Dyrygent: Lalo Schifrin

Rok wydania: 1968/1999
Wydawca: Aleph Records

Muzyka na płycie:
Lis (The Fox)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

 Kup tę płytę w:

iTunes za 6.99
Ta muzyka była nominowana do Oscara
Rok 1967 był bardzo dobry dla Lalo Schifrina. Skomponował on wtedy swoje dwa wspaniałe dzieła – jedno to Cool Hand Luke a drugie to klasyczny w brzmieniu *score do dramatu The Fox. Obydwa na wyjątkowo wysokim poziomie artystycznym i technicznym zasługiwały na uwagę krytyków i obydwa zyskały atencję w postaci nominacji do Oscara – jeden w 1967 roku (Cool Hand Luke) a drugi(The Fox) w 1968 i przegrał z wybitnym *scorem Johna Barry`ego - The Lion In Winter. Jednakże klasyczny w brzmieniu Lis to istne arcydzieło muzyczne, które jest nieco zapomniane przez wielbicieli muzyki filmowej, chyba nawet tych, którzy wśród swoich ulubionych kompozytorów mają wybitnego Argentyńczyka, a szkoda bo to bardzo dojrzała artystycznie i wysmakowana praca.

Film The Fox opowiada o trudnej relacji dwóch lesbijek na odległej od cywilizowanego świata farmie. Temat dosyć odważny jak na lata 60.te ub. wieku. Ilustracji tego w sumie trudnego do zobrazowania filmu, opartego na opowiadaniu D.H. Lawrence`a podjął się odnoszący wówczas same praktycznie sukcesy Lalo Schifrin. Będący już po takich hitach jak Mission:Impossible czy Mannix ale i Cincinatti Kid, wciąż „czekał” na kolejne projekty które pozwoliłyby mu zabłysnąć pełnią talentu na niwie artystycznej. Stało się tak i za sprawą Foxa a w kolejnych latach – Bullitta, Złota dla Zuchwałych, Brudnego Harry’ego, THX1138. Trzeba jednak szczerze przyznać, że najbardziej romantyczny w brzmieniu jest właśnie The Fox i takiego brzmienia, takich melodii i instrumentacji na darmo będzie nam szukać w późniejszej dyskografii kompozytora, może za wyjątkiem równie wysmakowanego albumu do filmu Carlosa Saury pt. Tango z 1998 roku.

The Fox zbudowany jest wokół jednego tematu wiodącego, który w trakcie całego scoru jest wielokrotnie przetwarzany, poddawany różnorakim aranżacjom, ale w takim bogactwie, że pozostaje tylko chylić czoła przed utalentowanym autorem tego małego arcydzieła. Tytułowy The Fox to przepiękna melodia o nieco melancholijnym brzmieniu, rozpoczynająca się charakterystycznym dla Schifrina *dysonującym brzmieniem, przechodzi w cudownie delikatną muzykę wygrywaną na flecie, potem z akompaniamentem wibrafonu, *pizzicato na strunach harfy by przerodzić się w duet fortepianu i klarnetu. Ta urzekająca swym pięknem muzyka nawiązuje do delikatności kobiet – głównych bohaterek filmu, ale ma w sobie zarazem pierwiastek nostalgii. Schifrin potrafił wręcz idealnie zaaranżować instrumenty – flet, fortepian, klarnet i harfę, które tworzą tutaj atmosferę intymności, bliskości a zarazem – bliżej nieokreślonego zagrożenia. Innym fenomenalnym utworem na płycie jest Reflections – wariacja na temacie głównym - „zalatujące” stylistyką wybitnych wiolonczelistów, bo i ten instrument jest tutaj jednym z wiodących, nie licząc fletu i wspaniale dopełniającego całości fortepianu. Całość utrzymana w wolnym tempie idealnie nadaje się do delektowania się nią wieczorem przy dobrym winie. Majstersztyk!

Takich kompozycji jest tutaj więcej np. Fox variation 1, która nieodparcie przypomina mi styl Astora Piazzolli, z którym sam Schifrin miał sporo wspólnego. Lovers to ballada na instrumenty dęte, utrzymana w klimacie starych pieśni trubadurskich. Tak jak i wcześniej – dopracowanie szczegółu jest na najwyższym poziomie, a brzmienie – wybitnie klasyczne. Perfekcyjna współpraca klarnetu, *waltorni, harfy, ale i sekcji smyczkowej czyni cuda. Lalo Schifrin na tej płycie inkorporuje klasyczną muzykę z jazzem, a przykładem niech będzie fantastyczny Minuet In C, który przypomina jego album Dissection and reconstruction, będący syntezą brzmienia barokowego (Bach) i jazzowego (Schifrin).

Tytułowa melodia doczekała się również i na tym albumie wersji wokalnej. I tutaj zaskoczenie, ale bardzo pozytywne, bo w wielu przypadkach takie romantyczne melodie, opatrzone na domiar złego bardzo sentymentalną liryką potrafią przyprawić wręcz o mdłości wskutek swego nadmiernie przesłodzonego wydźwięku. Nic takiego nie ma miejsca w przypadku That night - jazzowej transformacji tematu głównego do filmu. Schifrin położył nacisk na sporo improwizacji zwłaszcza sekcji dętej, fortepianu i perkusji. Wokalu jest tu tylko tyle ile potrzeba – są zachowane zdrowe proporcje pomiędzy piosenką śpiewaną a czystym instrumentarium. Słucha się tego mimowolnie przytupując nogą…Aranżacja na najwyższym możliwym poziomie.

Lalo Schifrin nie byłby sobą gdyby nie pokazał pazura w postaci umiejętności budowania napięcia do scen o dużym ładunku emocjonalnym. Nie mam tu bynajmniej na myśli obrazów miłości ale – wątki o charakterze typowo „suspensowym”. Tak, tak Schifrin daje upust swojemu uwielbieniu do straszenia widzów m.in. w potężnie groźnie brzmiącym The Foxhole, opartym o złowrogie akordy wygrywane na fortepianie ze złowieszczą sekcją smyczkową. Takie popisy wirtuozerii czysto ilustracyjnej są drugą, równie mocną stroną tego soundtracku, chociaż niekoniecznie musi ona przypaść wszystkim do gustu. Interesującym punktem scoru jest Paul`s Memories będący odniesieniem do retrospekcji jednego z bohaterów filmu – dysonująca początkowo kompozycja przechodzi wiele transformacji, po to by zakończyć się pięknym fortepianem solo. Tak samo niepokojące i umiejętnie budujące atmosferę są Frost Trees czy The Proposal z interesującym wibrafonem. Całość soundtracku wieńczy The Fox Symphony, która jest najbardziej optymistycznie brzmiącym utworem na płycie. To w pełni symfoniczna – jak sama nazwa wskazuje – wersja głównej melodii. I tutaj muszę się na chwilę zatrzymać, ponieważ moim zdaniem to jedna z najlepszych kompozycji i aranżacji, jakie dane mi było słyszeć, nie tylko wśród bogatej przecież dyskografii Lalo Schifrina. Popis gry na fortepianie, istnie big-bandowej, wspomaganej przez płynącą jak wartki strumień sekcję smyczkową wprowadza w prawdziwie błogi nastrój. Tym kawałkiem Schifrin pokazał jak zdolnym aranżerem przyszło mu być, oprócz niebywałej wręcz zdolności do komponowania urzekających melodii. W 1981 roku ukazał się album pt. Ins And Outs, na którym maestro nagrał swoje ulubione kompozycje w klimacie bossa novy, z akompaniamentem wybitnych instrumentalistów. Znajduje się tam również temat główny z The Fox, w równie urzekającej co na oryginalnym soundtracku aranżacji.

To co zasługuje na pochwałę w The Fox to doskonałe zbalansowanie wszystkich składników sceny muzycznej i zdolność do operowania nastrojem za pomocą tych samych instrumentów. Ten sam flet potrafi oddać niewinność i delikatność kobiety jak i wprowadzać nastrój zagrożenia i strachu. Ten sam fortepian potrafi wyprawiać cuda improwizacji, ale i stawiać włosy na głowie dzięki niskim akordom. I tak dalej i tak dalej…Lalo Schifrin to mistrz aranżu i w tej ścieżce dźwiękowej słychać to doskonale.

Opisana przeze mnie kompozycja to jeden z najlepszych soundtracków argentyńskiego kameleona o jazzowych korzeniach. Wypunktował on tutaj wszystko to co najlepsze w jego dorobku czyli stricte klasyczne kompozycje, jazzowe improwizacje i umiejętnie skomponowane ilustracje suspensowe. Wszystko to w najwyższej jakości wykonaniu technicznym. Polecam ten score po prostu każdemu, jest wart wysłuchania mimo swoich czterdziestu kilku lat istnienia, ale w ogóle tego nie czuć – jest bardzo klasyczny, stąd jego wytrzymałość na upływ czasu. Miejscami niektóre zabiegi ilustracyjne mogą się wydać już nieco przestarzałe, ale to tylko dodaje uroku temu jakże interesującemu dziełu weterana muzyki filmowej. Klasyk na lata.

Recenzję napisał(a): Janusz Pietrzykowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. The Fox, main title - 05:06
2. Reflextions - 02:51
3. Paul`s Memories - 02:25
4. Fox Variation #1 - 01:45
5. Frost Trees - 03:32
6. Lovers - 02:55
7. The Proposal - 02:06
8. Fox Variation #2 - 02:26
9. Lonely Road - 02:40
10. Minuet In C - 03:02
11. Snowy Bushes - 04:19
12. That Night - 04:16
13. Desperate Interlude - 02:23
14. New Shingles - 02:53
15. Dripping Icicles - 02:36
16. Dead Leaf - 04:30
17. The Blue Vase - 03:21
18. The Foxhole - 02:42
19. The Fox Symphony - 04:50

Razem: 60:38



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!