Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Gwiazda Kopernika (Copernicus' Star)

20 Marzec 2011, 11:01 
Kompozytor: Abel Korzeniowski

Orkiestracje: Abel Korzeniowski
Wykonanie: Polska Orkiestra Radiowa, Cappella Corale Varsaviana
Dyrygent: Maciej Żółtowski

Rok wydania: 2009/2011
Wydawca: La-La Land Records

Muzyka na płycie:
Gwiazda Kopernika (Copernicus

Odtwarzaj / Zatrzymaj

 Kup tę płytę w:

iTunes za 8.99
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plWedług jednej ze znanych reguł kina, popularność muzyki zależy przede wszystkim od sukcesu filmu, do którego została skomponowana. Na szczęście reguła ta ma swoje wyjątki. Jeśli znana amerykańska wytwórnia decyduje się wypuścić na rynek soundtrack z polskiego filmu, który nawet w rodzimych kinach przeszedł bez echa, oznacza to niewątpliwie, że mamy do czynienia z muzyką nieprzeciętną. W zasadzie każdemu powinna wystarczyć ta rekomendacja, jeśli jednak komuś mało, zapraszam do dalszej lektury.

Gwiazda Kopernika to skierowana do młodszych widzów animowana produkcja rodem z Bielska-Białej, która w baśniowej konwencji przybliża historię odkryć wielkiego astronoma z Torunia. Choć od swojej premiery w 2009 r. obraz zdobył parę wyróżnień na międzynarodowych festiwalach (ostatnio w Teheranie), wielkiego sukcesu nie odniósł, do czego na pewno przyczyniła się jego dość archaiczna strona wizualna. Niewielki budżet, jakim dysponowali twórcy, wykluczył również jakiekolwiek wydanie muzyki z filmu, co akurat w naszych realiach nie było niczym niespotykanym. To, co było wyjątkowe, to fakt, że akurat Gwiazda Kopernika mogła pochwalić się soundtrackiem o rzadko spotykanym w Polsce rozmachu.

Muzykę skomponował Abel Korzeniowskiego, etatowy kompozytor Jerzego Stuhra, który w tym czasie dopiero co zaczynał swoją karierę w Stanach Zjednoczonych. Spod jego ręki wyszła ścieżka swoim rozmiarem i bogactwem wykraczająca poza standardy naszego kina. Korzeniowski stworzył muzykę, jaką zwykło się nazywać hollywoodzką, ale której we współczesnym Hollywood trzeba ze świecą szukać. Powstała praca epicka i pełna pasji, co czuć zarówno w przykuwających uwagę melodiach, jak i pełnej detali, dopracowanej z jubilerską precyzją orkiestracji.

Muzykę, tak jak film, mogłoby czekać zapomnienie, ale dzięki naszym staraniom udało się zainteresować nią Dana Goldwassera, redaktora niegdysiejszego Soundtrack.net i Scoringsessions.com, i zarazem producenta z ramienia La-La Land Records, który w swoim dorobku ma między innymi wydania kompletnych ścieżek dźwiękowych David Arnolda z Godzilli i Dnia Niepodległości. Goldwasser razem z opromienionym sukcesem Samotnego mężczyzny Korzeniowskim (za tę pracę – przypomnijmy – kompozytor otrzymał nominację do Złotego Globu oraz worek innych nagród, z wyróżnieniami World Soundtracks Awards i IFMCA na czele) podjęli się przygotowania krążka, wybierając z ponad godziny dostępnego materiału około 50 minut muzyki. Stroną wizualną wydania zajął się natomiast Jim Titus, którego grafikę można było oglądać w niedawnej reedycji Kevina samego w domu.

Od strony muzycznej Gwiazda Kopernika to dźwiękowa podróż w krainę baśni w najlepszym możliwym wydaniu. Otwierające całość energiczne fanfary są niczym sygnał do rozpoczęcia wielkiej przygody, zaś kojarząca się z Pięknym umysłem Hornera wokaliza porywa słuchacza do świata, w którym magia mieszała się z nauką. Niemal każdy utwór przynosi tu coś nowego, czymś zaskakuje, a przy tym całość pozostaje wyjątkowo spójna i nie tworzy wrażenia zbioru przypadkowych kompozycji. W porównaniu z innymi pracami Korzeniowskiego, ta w niewielki stopniu opiera się na technikach minimalistycznych, oferując w zamian melodyjność i ekspresję, której nie powstydziliby sam John Williams. Nie będzie zresztą przesadnym stwierdzenie, że opisywana ścieżką mogłaby bez najmniejszego problemu odnaleźć się w którymś z odcinków przygód Harry`ego Pottera, zawstydzając niejednokrotnie bardziej doświadczonych kompozytorów. Korzeniowski posługuje się orkiestrą z mistrzowską biegłością, dzięki czemu każdy dźwięk zdaje się być na swoim miejscu, zaś aranżacje nie są przeładowane, co jest utrapieniem na przykład nierzadko przecież imponujących kompozycji Johna Powella. Co najważniejsze, muzyka Korzeniowskiego nie pełni wyłącznie roli podkładu. Jej wyjątkowa słuchalność czyni z niej dzieło w pełni autonomiczne, nie wymagające wcześniejszej znajomości filmu.

Zaprawieni słuchacze będą z pewnością w stanie wyróżnić w tej muzyce nawiązania do kanonu, faktem jest bowiem, iż Korzeniowski Ameryki nie odkrywa ani nie próbuje niczego rewolucjonizować. I bardzo dobrze. Zamiast wątpliwej jakości eksperymentów à la Piraci z Karaibów, Korzeniowski – wzorem gigantów takich jak Horner, Elfman czy Williams – odświeża najbardziej klasyczne rozwiązania (również z repertuaru tychże artystów), nadając im, po przetworzeniu przez swoją wrażliwość i talent, indywidualny charakter i nową energię. I choć Gwiazda Kopernika raczej nie zatrzęsie światową muzyką filmową, jest to pozycja, z którą powinien zapoznać się każdy miłośnik tego gatunku. Nie tylko w Polsce. Satysfakcja gwarantowana!


Przeczytaj także: Rozmowa z Albem Korzeniowskim

Recenzję napisał(a): Krzysztof Ruszkowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Prologue - 2:30
2. To the Stars - 1:27
3. Prophecy - 1:41
4. Lands Far Away - 1:02
5. A Thief - 2:11
6. Breaking Free - 1:55
7. Aquarius - 4:30
8. Anna and Volder - 3:51 
9. Ghosts - 2:04
10. Sour Apples - 1:55
11. The Hunting Dogs - 2:47
12. The Bull’s Eye - 1:31 
13. Medic - 2:28 
14. Snakes - 2:16 
15. Forbidden Book - 2:15 
16. The Philosopher’s Stone - 4:55
17. Faustus - 2:09
18. Jubilee - 2:07
19. He Who Stopped the Sun - 1:35
20. Scholars - 2:02 

Razem: 46:58



Komentarze czytelników:

Althazan:

Moja ocena:

Kapitalny soundtrack! Aż nie chce się płyty wyjmować z odtwarzacza... :)

Rafal:

Moja ocena:

Niesamowita muzyka.Geniusz!!!!Geniusz!!!!Geniusz!!!!!!!!!!!!!

Mercz:

Moja ocena:

Znakomita muzyka, świetny warsztat kompozytora słychać w każdym utworze. Aż miło poczytać pozytywne recenzje na obcojęzycznych portalach. Mimo, że film nie jest w świecie znany, to muzyka tak dobra, że się sama broni. Czyżby narodziny gwiazdy? Myślę, że tak! I dobrze, bo facet ma talent!

Mefisto:

Moja ocena:

Kapitalna muzyka - z sercem, pasją, werwą, klimatem. Miód dla uszu!

Jamjumetley:

Moja ocena:

Bardzo przyjemnie się tego słucha. Może niektórzy odbiorą następujące słowa za antyreklamę, ale przypomina mi to trochę "Skarb Narodów".


  Do tej recenzji jest jeszcze 5 komentarzy -> Pokaż wszystkie