Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Krew i wino (Blood and Wine)

20 Październik 2011, 21:59 
Kompozytor: Michał Lorenc

Orkiestracje: Michał Lorenc, Steven Scott Smalley i Curt Sobel

Wykonanie: Warszawska Narodowa Orkiestra Symfoniczna
Jose Torres (instrumenty perkusyjne)
Mariusz Puchłowski, Bogdan Kupisiewicz i Jacek Ostaszewski (flety)

Dyrygent: Tadeusz Karolak i Zdzisław Szostak

Rok wydania: 1997
Wydawca: Pomaton EMI

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Krew i wino (Blood and Wine)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

W połowie lat 90., po napisaniu muzyki do takich filmów jak 300 mil do Nieba, Prowokator czy obie części Psów, kariera Michała Lorenca nabrała wyjątkowego rozpędu. To właśnie w tym okresie miał miejsce jego krótki i pełen zawirowań flirt z Hollywood, który zaowocował między innymi rewelacyjnym soundtrackiem do kompletnie zmiażdżonego przez krytykę Osaczonego z Mickey`em Rourke. Drugim, na szczęście o wiele lepiej przyjętym projektem był film Boba Rafelsona Krew i wino. Ten kryminał w doborowej obsadzie (Jack Nicholson, Michael Caine, Stephen Dorff i Jennifer Lopez), poruszający tematy winy, kary i odkupienia, opowiada historię drobnego przedsiębiorcy, który, motywowany chęcią szybkiego zysku, sięga po nie swoją własność, co uruchamia lawinę dramatycznych zdarzeń, które, jak w greckiej tragedii, po kolei dotykają wszystkie osoby z nim związane.

Styl Lorenca, wyróżniający się swoistą mieszanką wewnętrznego napięcia i melancholii, pasuje do poruszanej w filmie tematyki jak ulał. W drżącym brzmieniu smyczków i zawodzącym *waltorni, tak charakterystycznych dla jego twórczości, odbijają się moralne niepokoje bohaterów, zaś gwałtowne pomruki basów i towarzyszące im dudniące dźwięki fortepianu tworzą atmosferę narastającego zagrożenia. Wprowadzenie egzotycznych, latynoamerykańskich dodatków perkusyjnych to z kolei ukłon wobec kulturowego tła historii – akcja filmu dzieje się na Florydzie.

W muzyce do Krwi i wina jak na dłoni prezentuje się ówczesny rodzimy dorobek kompozytora. Szczególnie wyraźne są wpływy Prowokatora – militarystyczne figury sekcji dętej blaszanej, bębenki i jedyne w swoim rodzaju solówki na fletach w wykonaniu m.in. niezawodnego Mariusza Puchłowskiego jednoznacznie wskazują na tę pracę jako główny punkt odniesienia. Na tym tle Krew i wino wypada jednak nie tylko wtórnie, ale przede wszystkim zachowawczo. Jedną z najważniejszych różnic między systemem pracy w Europie i USA jest ta, że w Stanach swoboda artysty jest najczęściej przedmiotem precyzyjnych uregulowań ze strony studia. Tak też było w tym przypadku, niewykluczone więc, że fantazję kompozytora ograniczyły konkretne oczekiwania ze strony producentów i/lub reżysera.

Inną słabością ścieżki Lorenca jest brak typowych dla tego artysty utworów-lokomotyw, które potrafiłyby wyciągnąć soundtrack ponad przeciętność solidnej, ale jednak tapety dźwiękowej. Do takiego miana aspirują co prawda Chase (przez większość czasu, niestety, dość anemiczny) oraz End Credits, będący niespotykaną wcześniej u Lorenca końcową suitą, podsumowującą ważniejsze muzyczne wątki historii, ale do klasyków im jednak daleko. Na szczęście, nie oznacza to, że nie ma tu czego posłuchać. Do najciekawszych pozycji należą szlachetnie brzmiące Breakfast Table (niewykorzystane w filmie) oraz dramatyczne Alex and Susanne Fight i Jason`s Revenge. Moim osobistym faworytem jest Finding Vic in Pool, w którym Lorenc zderza rytmiczne partie smyczkowe z fortepianowymi, otrzymując w ten sposób wyjątkowo ciekawy efekt.

Muzyka w filmie, jeśli chodzi o sposób jej wykorzystania, również charakteryzuje sporą jak na Lorenca konwencjonalnością. Jest przy tym schowana za obrazem, co miejscami pozwala jej umknąć uwadze widza. Daleko jej do ekspresyjności czy emocjonalności ścieżek dźwiękowych z Bandyty albo Psów, które potrafiły u niejednej osoby wywołać ciarki na plecach. Amerykanom to jednak nie przeszkodziło w docenieniu tej pracy – Krew i wino znalazło się wśród pozycji wysuniętych do oscarowych nominacji dla najlepszej ścieżki dźwiękowej. Soundtrack Lorenca wyróżnienia ostatecznie nie otrzymał. Po kilkunastu latach od premiery nie ma wątpliwości, że nie należy on do czołówki dokonań kompozytora. Zainteresować powinien głównie fanów jego twórczości, natomiast pozostałych słuchaczy już niekoniecznie.

Recenzję napisał(a): Krzysztof Ruszkowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Jason Catches Shark - 03:10
2. Breakfast Table - 02:55
3. Alex And Susanne Fight - 01:57
4. Jason And Gabriella - 01:57
5. Alex And Vic On Boat - 01:24
6. Jason Joins Susanne - 01:46
7. Robbery - 01:31
8. Alex Comes Home - 01:04
9. Jason Finds Gabriella - 01:44
10. Chase - 03:13
11. Jason Comes Home - 01:17
12. Gabriella`s Story - 01:11
13. Finding Vic In Pool - 01:36
14. Susanne Dies - 02:27
15. Jason`s Revenge - 03:07
16. Necklace - 02:45
17. Alex Kills Vic - 01:54
18. Selling Necklace - 01:35
19. Jason Comes Home - 01:37
20. Jason Stronger - 02:34
21. End Credits - 03:56

Razem: 44:40



Komentarze czytelników:

Piotr Hummel:

Moja ocena:

Soundtrack perfekt pod względem orkiestracji. Niezwykle dojrzały i bardzo klimatyczny:) Fakt zabrakło tematów lokomotyw, ale całość jest naprawdę zgrabna i przyjemna dla ucha.

Neimoidian:

Moja ocena:

Słucha się przyjemnie, fakt, sam regularnie do niego wracam, ale w poównaniu z innymi dziełami Michała Lorenca to wypada wyjątkowo blado. Inna sprawa, że tęsknię za takim pełnoorkiestrowym Lorencem.

Michas:

Moja ocena:
bez oceny

W muzyce z "Krwi i Wina"...brakuje mi tej krwi właśnie. Tym niemniej dla prawdziwego fana M. Lorenca pozycja obowiązkowa.

Mefisto:

Moja ocena:

Solidna płyta, ale nie chce być więcej niż 3 - w filmie zresztą muzyka też brzmi ledwie poprawnie. Całości braknie nieco charakteru względem innych prac ML.