Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Orca

29 Kwiecień 2003, 09:23 
Kompozytor: Ennio Morricone

Rok wydania: 1977/1993
Wydawca: Legend

Muzyka na płycie:
Orca

Po raz kolejny bardzo pozytywnie zaskoczył mnie soundtrack stworzony przez Ennio Morricone. Choć Orca to film już nie najnowszy, to muzyka do niego nadal jest bardzo aktualna.

Swoją aktualność muzyka ta zawdzięcza temu, iż, jak prawie zawsze, Morricone stara się wywoływać u słuchacza odpowiednie emocje. Niewątpliwie udało mu się to. Poza kilkoma utworami, gdzie możemy usłyszeć wspaniałe tematy muzyczne, soundtrack ten to muzyka ilustrująca horror. Nie da się jednak powiedzieć, by byłą to typowa muzyka ilustracyjna.

Poza mnóstwem oryginalnych brzmień, znajdziemy tu oczywiście sporo stylu charakterystycznego dla Morricone - widocznego przede wszystkim w prowadzeniu sekcji smyczkowej. Np.: w utworze Orca (Main Title) - genialny temat przewodni, bardzo spokojny, nostalgiczny z przebłyskami weselszych brzmień. Są to pierwsze i ostatnie pozytywne brzmienia na tej płycie - no może oprócz utworu A Ball At Home, stylizowanego na muzykę rozrywkową, nieco charakterystyczną dla lat `70.

Wszystkie pozostałe utwory są bardzo chłodne, odpowiednio smutne lub przerażające. Tu warto wspomnieć Dialogue Of Memories - temat przewodni w nowej aranżacji, z delikatną orkiestrą w tle, wykonywany solowo przez głos żeński. Głos tak doskonały, że niemal instrumentalny. Utwór ten, ma bardzo nostalgiczny, smutny charakter. Zupełnie odmienny klimat znajdziemy np. w utworze: The Fight, The Victory, The Death. Wykonywany głównie przez *smyczki, z kilkoma instrumentami dętymi oraz dziwnymi, powtarzającymi się metalicznymi dźwiękami. Panuje tu atmosfera niepokoju i grozy - muzyka stopniowo nabiera dynamizmu i dramatyzmu.

Na tej płycie znajdziemy muzykę bardzo prostą, jednak niezwykle emocjonalną. Właśnie taką muzykę filmową lubię. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Najmocniejszą stroną tego soundtracku, jest temat przewodni w kilku różnych aranżacjach. Choć pozostałe utwory, także warte są usłyszenia. Morricone nietypowo podszedł to tematu jakim jest horror - nie straszy ona nas nagłymi zmianami tempa czy ryczącą orkiestrą. Zamiast tego odpowiednio stopniuje napięcie i grozę i to przy użyciu bardzo skromnej liczby instrumentów. Bardzo polecam.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remiś   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:


Lista utworów:

1. Orca (Main Title) - 3:09
2. Early Ices - 2:16
3. Intermezzo - 0:38
4. Dialogue Of Memories - 2:14
5. The Fight, The Victory, The Death - 5:26
6. A Ball At Home - 3:24
7. Nocturne For A Remorse - 1:29
8. Attack And Mistake - 2:59
9. Opening And Encounter - 1:39
10. Arrival At The Pole - 4:43
11. Orca Finale (End Titles) - 3:59

Razem: 31:56



Komentarze czytelników:

latarnik:

Moja ocena:

to miało być moje! nieładnie!

Roman Babuch:

Moja ocena:

Panowie bądźmy obiektywni!!! Ta muzyka jest dobra ale nie zasługuje na 5 gwiazdek. Zgadzam się w pełni że główny temat jest majstersztykiem o niewiarygodnie silnym ładunku emocjonalnym (płakac się naprawdę chce) ale to tylko jeden temat (w kilku aranżacjach) Reszta jest niestety zbyt ilustracyjna, nadmiernie opisowa.Świetna w kinie ale w domu wdzieczny jestem że mam pilota i mogę przeskoczyć do następnego tracku. Daje 3,5 bo temat główny jest jednym z najpiękjniejszych w historii muzyki filmowej

Roman Babuch:

Moja ocena:

Panie łukaszu jesli ten film jest horrorem to ja jestem świetym tureckim. Ten film to dramat, albo wrecz melodramat ukazujacu uczucia, przekazujący jak bardzo zwierzęta takie jak Orki przywiązują sie do swych życiowych partnerów. Nie wybaczają tylko zawsze przez całe życie kochają i niestety pragną zemsty. Jakby Morricone napisła typową muzykę (np coś w stylu Szczęk) to byłby totalnym idiotą a nie klasowym kompozytorem muzyki filmowej. Na szczęście tak nie jest. Pozdrawiam

Koper:

Moja ocena:

Gdybym miał wystawić ocenę za sam motyw przewodni to chyba zabrakło by mi skali. Jest to jeden z najpiekniejszych motywów jakie słyszałem. Ma w sobie mnóstwo emocji a przy tym wyraźną melodię. Niestety poza utworami, w których występuje ów motyw (pierwszy, ostatni oraz "Dialogue of Memories") cała reszta jest delikatnie mówiąc średnia. Może świetnie sprawdza się jako dopełnienie obrazu, ale poza filmem niespecjalnie się jej słucha. Ale, że motyw przewodni jest grnialny, to dam 4. :)

Borys:

Moja ocena:

Muzyka Morricone tym rózni sie od muzyki takiego Williamsa ze można je swobodnie słuchac w oderwaniu od obrazu filmowego.Nie traci przy tym nic ze swej siły emocjonalnej.To prawda że na tym albumie motyw przewodni pojawia sie przez cały album ale to jest własnie jego wielkim plusem.Ma on wprowadzic słuchacza w odpowiedni nastrój , zahipnotyzowac go na dłuższy czas tak aby każdy szczegół tematu przewodniego był odkryty przez widza i w pełni przez niego wchłonięty.Gdyby utwór który po nim nastepuje był popowym utworem standardowym dla lat 70 to wytrącił by słuchacza własnie z tego stanu ducha jaki chce wywołac w nas Morricone.Ten film powstał w tym samym roku co " star wars ".Williams dostał Oskara za swoją wyraznie przecenioną scieżke dzwiekową.Nie mam wątpliwosci ze ta nagroda powinna isc własnie do Morricone , i pewnie poszłaby gdyby " Orka " była wysokobudżetowym filmem Hollywodzkim.Moja ocena 5


  Do tej recenzji są jeszcze 2 komentarze -> Pokaż wszystkie