Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Co kryje prawda (What Lies Beneath)

25 Maj 2003, 10:22 
Kompozytor: Alan Silvestri

Rok wydania: 2000
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Co kryje prawda (What Lies Beneath)

Współpraca Alana Silvestri i Roberta Zemeckisa trwa od 1984 roku. Do tej pory jej owocem jest dziesięć filmów. Rok 2000 był szczególny. Zemeckis nakręcił dwa filmy, do których muzykę napisał Alan Silvestri. Były to thriller What Lies Beneath i dramat przygodowy Cast Away.

Robert Zemeckis od dawna był fanem filmów grozy. M.in. w 1992 roku wyreżyserował horror komediowy Death Becomes Her (muzyka - Alan Silvestri). Był także producentem wykonawczym serii krótkich filmów grozy Tales from the Crypt. Teraz postanowił nakręcić własny horror o duchach. W lipcu 2000 roku na ekranach zadebiutował thriller What Lies Beneath.

Muzyka do thrillerów ma to do siebie, że nie jest zbyt miła do słuchania. Musi być taka jak film; poważna, mroczna i trzymająca w nieustannym napięciu. Musi mieć też charakterystyczny motyw przewodni (najlepiej pojawiający się przez cały film) oraz kilka motywów akcji. Kiedy dowiedziałem się, że Alan będzie pisał muzykę do thrillera ucieszyłem się, że w końcu jego nowym projektem nie jest kolejna komedia romantyczna, które dominowały w jego filmografii w latach 1998-1999 - pięć filmów i pięć komedii!

Jeżeli chodzi o partyturę Alana Silvestri do What Lies Beneath to od samego początku wiemy, że mamy do czynienia z thrillerem lub horrorem. Nawiązania do klasycznego Psycho Bernarda Herrmana są tu bardzo wyraźne. Bez wątpienia na plus tej partytury odbija się minimalne użycie tła elektronicznego; jest to typowa muzyka orkiestrowa (partie smyczkowe potęgujące brzmienie przerażające z jednej strony i uspokajające z drugiej, basy są agresywne, tętnią przemocą, sekcja dęta trzyma nutę mrocznego dramatu, zapowiadając coś złego, a do tego pianino i perkusja), uzupełniona partiami solowymi oraz żeńskim chórem. Mamy tutaj zarówno partie solowe na instrumentach, jak i pełną orkiestrę. Dominuje w niej brzmienie poważne, mroczne, agresywne i... powolne. Dopiero bliżej końca, staje się ono bardziej dynamiczne, chociaż muzykę akcji możemy na dobrą sprawę usłyszeć tylko raz (niecałe 3 minuty). Całość tej krótkiej, bo półgodzinnej, partytury kończy 6:30 minutowa suita.

Przyjrzyjmy się bliżej całej partyturze. Krótki, niewiele ponad minutowy Main Title prezentuje główny temat przewodni, bardzo dramatyczny, mroczny i tchnący niepokojem. Mamy tu prowadzącą sekcję smyczkową, syntetyczny żeński chór, pianino oraz stosowny podkład perkusyjny. Kontynuacją jest kolejny, równie dramatyczny utwór Panic Attack, gdzie brzmienie jest bardziej wyraziste (dochodzą sekcje dęte) z tematem przewodnim w drugiej części. Dalszą część tych mrocznych klimatów mamy w kolejnym Ouija Board. Niepokój, żeby nie powiedzieć chaos, wprowadza You Know, gdzie od mniej więcej połowy coś się dzieje. Przybierają na sile basy i pianino. Podobne brzmienie mamy w Forbidden Fruit, gdzie obok sekcji smyczkowych na plan wysuwają się także syntezatory. Niestety, kolejny utwór to kolejna powtórka - I Opened The Door, a więc *smyczki i pianino, choć tym razem bardzo to wszystko spokojne, wręcz senne. Przebudzenie następuje dopiero przy The Getaway. Prawie 3-minuty typowej dla thrillerów akcji, z rozbudowanymi sekcjami dętymi (waltornie) i smyczkowymi oraz solidne kotły i bębny. Naprawdę szkoda, że tak skromnie. Reunited to dramatyczny powrót do tematu przewodniego, który zmierza do zakończenia albumu. Nim to jednak nastąpi mamy uwerturę na koniec - składankę wszystkich najważniejszych motywów z partytury - od tematu przewodniego, przez muzykę "suspense" po kino akcji - End Credits.

Niestety, po wysłuchaniu muzyki mam nieodparte wrażenie, że ten gatunek kina chyba nie leży kompozytorowi, a jego udział w projekcie spowodowany był raczej długoletnią współpracą z reżyserem. A 30 minut muzyki w zupełności wystarczy by się nią "nasycić". Ta muzyka nie wnosi nic nowego. Jest zbyt "cicha"; nie słychać jej za bardzo w filmie i nie odgrywa ona poważniejszej roli na soundtracku. Nie ma ona tej siły przebicia, staje się nawet momentami nużąca, a kilka ciekawych motywów (szczególnie temat akcji i uwertura na koniec) nie mogą uratować całego albumu. Powstały rok wcześniej horror The Haunting Jerry`ego Goldsmitha był dużo lepszy.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Main Title - 1:12
2. Panic Attack - 2:58
3. Ouija Board - 1:14
4. You Know - 2:40
5. Forbidden Fruit - 5:33
6. I Opened the Door - 2:47
7. The Getaway - 2:44
8. Reunited - 3:53
9. End Credits - 6:33

Razem: 29:56



Komentarze czytelników:

Ginger:

Moja ocena:

Mimo niskich ocen mi się ten score bardzo podoba, uwielbiam takie ponure, mroczne klimaty, a soundtrack ten zawiera kilka bardzo ciekawych tematów, w filmie sprawuje się cudownie, i poza tez, idealny do słuchania w deszczowy wieczór, kiedy jesteście sami w domu, a jeszcze jak mieszkacie jak ja nad jeziorem to jest wprost idealny......

corsito:

Moja ocena:

Lubie słuchać tej płyty w nocy przy zgaszonych wszystkich swiatłach. Nie występuje też tu dosyć częste w muzyce do takich filmów męczące atakowanie krzykiem (spokoj spokoj i nagłe agresywne uderzenie skrzypiec). Raczej w tej płycie chodzi o budowanie nastroju, cudownego uczucia niepokoju. Nie jest to może wybitna płyta, ale na solidną 4-ke zasługuje.