Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Maska Zorro (The Mask Of Zorro)

10 Czerwiec 2003, 16:09 
Kompozytor: James Horner

Rok wydania: 1998
Wydawca: Sony Classical

Muzyka na płycie:
Maska Zorro (The Mask Of Zorro)

SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plWraz z filmem Maska Zorro James Horner powraca do gatunku przygodowego (Willow, The Rocketeer). Jest to partytura powszechnie zachwalana, choć głównie w kręgu fanów tego kompozytora. Przyznam, że muzyka mi się podoba, jednak mam kilka "ale"...

Z całą pewnością jest to partytura bardzo dobra i o jej spójności z filmem nawet nie ma co dyskutować. Jako samodzielna kompozycja także sprawdza się nieźle. Na płycie dominuje klimat przygodowy, na który silny wpływ miała muzyka flamenco. Czyli oprócz znakomitej orkiestry jest tu mnóstwo gitary akustycznej, przyklasków i przytupywań - całość brzmi bardzo hiszpańsko. To właśnie te elementy otwierają płytę, w utworze The Plaza Of Execution. Dopiero po chwili pojawia się orkiestra, która pędzi na przód przez osiem minut, prezentując muzykę bardzo dynamiczną i dramatyczną. To tu także po raz pierwszy usłyszymy heroiczno-przygodowy temat przewodni, a w końcówce również temat romantyczny.

I właściwie tak jest do końca płyty. Na przemian następują utwory dynamiczne i romantyczne. Zdarzają się też utwory tajemnicze (The Mine) i bardziej dramatyczne (The Ride) - te dwa typu utworów dominują w końcówce płyty - ale nuta przygody i dynamizm są zawsze obecne. Dość często da się usłyszeć zabarwienie humorystyczne (The Fencing Lesson). Natomiast najlepszy, moim zdaniem, utwór romantyczny, to The Confession). Bardzo delikatny i kameralny, ale wzbudza mnóstwo emocji. Motyw romantyczny został też wykorzystany w ostatnim utworze / piosence: I Want To Spend My Lifetime Loving You, wykonanej przez Tinę Arena i Marca Anthony. Utwór ten dobrze współgra z całością.

O Masce Zorro mówi się, że jest bardzo oryginalna w dorobku Hornera. Rzeczywiście, hiszpańskie brzmienie przyniosło powiew świeżości. Da się jednak usłyszeć motywy z Willowa, czy styl z Braveheart, ale są to bardzo drobne elementy. Natomiast płyta ta ma jedną zasadniczą wadę: dłużyzny. Choć na pierwszy rzut oka, utwory są rozbudowane i różnorodne, to przy dłuższym kontakcie z tą płytą, można poczuć znużenie. Zwłaszcza w końcowej części: The Mine, Stealing The Map i Leave No Witnesses.... Są to utwory mało melodyczne i agresywne. Także wykorzystanie tematu przewodniego jest nieco nadmierne - ale tylko odrobinę.

Maska Zorro to niewątpliwie pozycja wspaniała dla fanów Hornera. Spodoba się także wszystkim miłośnikom przygody i dynamiki. Ja sięgam po nią od czasu do czasu jednak nie na długo. Ale fakt, że do tych kompozycji warto wrócić, to duży plus i znak, iż jest to płyta ponad-przeciętna.


Przeczytaj także:

Legenda Zorro

Recenzję napisał(a): Łukasz Remi¶   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. The Plaza Of Execution
2. Ellena And Esperanza
3. The Ride
4. Elena`s Truth
5. The Fencing Lesson
6. Tornado In The Barracks
7. The Confession
8. Zorro`s Theme
9. The Mine
10. Stealing The Map
11. Leave No Witnesses...
12. Diego`s Goodbye
13. I Want To Spend My Lifetime Loving You

Razem: 74:01



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:
bez oceny

Uwaga! Zauważyłem błąd w liście utworów (najprawdopodobniej)! Łukasz zapomniałeś napisać utworu 14 - "Quiero Vivir La Vida Amandote" - piosenki śpiewanej przez Ana`ę Gabriel i Joe Secada. Jest ona normalnie na płycie na tym wydaniu co zrecenzowałeś (Sony Classical). Ja przynajmniej ją mam i widnieje mi ona na okładce płyty no chyba że "Sony Classical" wydałą inną wersję tego albumu ale nie wydaje mi się :) Ale oczywiście spierać się nie będę.

Łukasz Remiś:

Moja ocena:

Na moim wydaniu tego utworu nie ma. Sprawdziłem też na zagranicznych serwisach i wszyscy podają taką samą listę utworów.

karcharoth:

Moja ocena:

Płyta zasadniczo dobra, ale nawiązania do "Aliens" i "Willow" są zbyt widoczne. Tylko dla fanów Jamesa Hornera.

Zuczek:

Moja ocena:

Zamiast wydawac takie "twory" niech lepiej wznowia te bardziej wartosciowe i rzadkie.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Płyta dobra. To wszystko. Razi kompletnie przesadzony czas trwania no i żywcem wzięte sekundy muzyki z "Aliens" czy "Willow". Bez tego flamenco byłby chyba lekki dramacik, a tak można postawić taką naciąganą, choć tylko troszkę, czwórkę.


  Do tej recenzji są jeszcze 2 komentarze -> Pokaż wszystkie