Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Legenda Zorro (The Legend of Zorro)

02 Styczeń 2006, 19:20 
Kompozytor: James Horner

Rok wydania: 2005
Wydawca: Sony Classical

Muzyka na płycie:
Legenda Zorro (The Legend of Zorro)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Hollywood bez umiaru eksploatuje zamaskowanego latynoskiego bohatera - Zorro. "Legenda Zorro" to kontynuacja tego trendu, a zarazem drugi film o jego przygodach, do którego muzykę napisał James Horner. Poprzedni obraz, "Maska Zorro", jak i jego ścieżka dźwiękowa odniosły spory sukces, dlatego wielu fanów z niecierpliwością oczekiwało co tym razem skomponuje James Horner.

Tyle słowa wstępu. W tym miejscu powinienem użyć funkcji "Kopiuj-Wklej" i przenieść tu moją recenzję "Maski Zorro". Horner po raz kolejny - wcale mnie to nie zdziwiło - splagiatował samego siebie - tyle że tym razem zapewne całkiem "legalnie", a i celowo - obie płyty rozpoczynają się nawet tak samo, ale to akurat możnaby uznać za element łączący obie części. Tak więc mamy dokładnie te same trzy tematy: główny temat przygodowy, temat przygodowo-romantyczny oraz temat miłosny. Jest to samo instrumentarium: orkiestra + trąbki, gitary, kastaniety i wszystko inne co stylizyje muzykę na meksykańsko-hiszpańską. Poza tym jest też ogólnie-rozpoznawalny styl Hornera. Zauważyłem także pewne elementy i motywy kojarzące się z partyturą do filmu "Snickers".

Największym plusem soundtracku są tematy przewodnie. Są to dość rozbudowane, dopracowane i wpadające w ucho melodie - no ale znane już z pierwszej części. Drugą bardzo pozytywną cechą "Legendy Zorro" jest muzyka akcji, z 11-o minutowym utworem "The Train" na czele. Gnające dźwięki orkiestry są utrzymane w pogodnej tonacji, z bardzo często pojawiającym się tematem przygodowym lub jego fragmentami; muzyka ta jest również bardzo rytmiczna. Swego rodzaju wadą muzyki akcji jest natomiast jej silna ilustracyjność - na prawdę ciężko coś z niej zapamiętać gdy przelatuje przez nasze uszy z prędkością ekspresu. Niemniej, na planie ogólnym, to właśnie muzyka akcji jest dużym plusem albumu i dostarcza świetnej zabawy.

Poza wspomnianym "The Train" perełkami albumu są: "My Family Is My Life...", stanowiący znakomite zwieńczenie całości oraz przekrój przez wszystkie tematy; "The Cortez Ranch" jako bardzo dobry utwór akcji; oraz "This Is Who I Am" - bardzo emocjonujący i nostalgiczny utwór, oparty na temacie romantycznym. Szkoda że Horner nie pokusił się o napisanie nowych, dodatkowych tematów - da się odnaleźć jedynie kilka bardzo drobnych melodii, które nie są szerzej rozwijane.

Jeśli w swojej kolekcji posiadacie "Maskę Zorro", to "Legendę Zorro" możecie spokojnie ominąć. Nie wnosi ona nic nowego. Choć "słuchalność" płyty oceniam na 3,5 gwiazdki, to za oryginalność nie mogę dać więcej niż 0! Zamiast pisać "nową" muzykę, wystarczyło przemiksować tę z pierwszej części filmu - wyszłoby na to samo. Płyta jest też znacznie za długa; zawiera za dużo underscoru i suspensu (np. utwory od 10 - 12 to w większości suspens i underscore - sporadycznie przerywane "wybuchami" akcji), a tematy przewodnie są eksploatowane. Ale tak jak wspomniałem, generalnie muzyki słucha się dość przyjemnie i lekko jeśli pominąć brak oryginalności. Dlatego mogę umiarkowanie polecić ten album tylko osobom, które nie znają kompozycji z pierwszej części, lub też - zupełnie odwrotnie - są jej wielkimi fanami (dla nich będzie to spójna kontynuacja).


Przeczytaj także:

Maska Zorro

Recenzję napisał(a): Łukasz Remi¶   (Inne recenzje autora)



Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Collecting The Ballots - 3:25
2. Stolen Votes - 6:31
3. To The Governor`s... And Then Elena - 4:05
4. This Is Who I Am - 3:05
5. Classroom Justice - 1:50
6. The Cortez Ranch - 6:35
7. A Proposal With Pearls / Perilous Times - 3:58
8. Joaquin`s Capture And Zorro`s Rescue - 5:00
9. Jailbreak / Reunited - 5:36
10. A Dinner Of Pigeon / Setting The Explosives - 5:04
11. Mad Dash / Zorro Unmasked - 3:20
12. Just One Drop Of Nitro - 2:40
13. The Train - 11:11
14. Statehood Proclaimed - 5:00
15. My Family Is My Life... - 8:14

Razem: 75:34



Komentarze czytelników:

Szymon Jagodziński:

Moja ocena:

Bardzo chętnie wracam do muzycznego sequela Jamesa Hornera. Wiem, że jest powszechnie krytykowany za wtórność, ale wcale mi to w tym przypadku nie przeszkadza. Najczęściej "odpalam" 11-minutowy "The Train". Według mnie za dużo w filmografii kompozytora thrillerów i dramatów, a za mało filmów akcji. Takie moje skromne zdanie.

Andy:

Moja ocena:

Utwory akcji są znacznie lepsze niż w The Mask of Zorro. Miejscami muzyka nawet przerasta film! A "autoplagiat" wcale mi nie przeszkadza, ale zwykle od razu usuwam ze swojej "strefy słuchania" dzieła "zautoplagiatowane" (Alan Silvestri)

Szymon Jagodziński:

Moja ocena:

Jestem fanem "autoplagiatowanych" partytur - uwielbiam Alana Silvestri. Nie przeszkadza mi nawet to, że w ostatnich dwóch minutach "The Train" James Horner brzmi jak John Williams (dokładnie od 9 minuty i 19 sekundy).

Pawlinda:

Moja ocena:

Czy 4,5 gwiazdki za ten score Panowie to nie przesada? Wtórnizm i jeszcze raz wtórnizm przebija przez ten score. "Maska Zorro" mi się podoba ze względów na te motywy latynoskie i końcową piosenkę, ale w części drugiej nie mogę odnaleźć nic interesującego. W pełni zgadzam się z recenzentem, zwłaszcza z tym, że płyta jest za długa i zbyt monotonna tyle, że ja dałbym jeszcze niższa ocenę.

Pokemon:

Moja ocena:
bez oceny

Owszem, przesada... a kto tyle dał?;)


  Do tej recenzji jest jeszcze 5 komentarzy -> Pokaż wszystkie