Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

American Beauty

07 Lipiec 2003, 10:34 
Kompozytor: Thomas Newman

Rok wydania: 2001
Wydawca: DreamWorks Records

Muzyka na płycie:
American Beauty

Ta muzyka była nominowana do Oscara
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plThomas Newman, kompozytor średniego pokolenia, słynie z pomysłowych ale i skromnych aranżacji. Album do filmu American Beauty Sama Mendesa tę dobrą sławę tylko potwierdza.

Film Mendesa, będący swoistym intelektualnym pamfletem na amerykańską klasę średnią, jest niezwykle bogaty formalnie. Znakomicie sfotografowany i zainscenizowany otrzymał także bardzo subtelną, ale i sugestywną oprawę muzyczną. Thomas Newman napisał muzykę przeznaczoną na mały (10 osób) zespół solistów m.in. ksylofon, fortepian, flety, różnego rodzaju gitary, mandolinę, perkusje i wszelakie egzotyczne instrumenty. Kompozytora usłyszymy w roli pianisty.

Jaka to płyta? Przede wszystkim bardzo poetycka. Nie drażniąca nadmiarem dźwięków, muzyczna sieczką czy kiepskim liryzmem. Prosta i szczera. Bardzo przyjemna w odsłuchu i bardzo krótka - nieco ponad 30 minut. Pół godziny i niewielka grupka muzyków wystarczy jednak, by zainteresować słuchacza bardziej niż niejedna grupa stu filharmoników na usługach muzyki filmowej.

Jest w kompozycji Newmana coś niepokojącego, choć okraszonego żartem i humorem. Ta pełna wdzięku i werwy muzyka zdaje się dyskretnie dopowiadać filmowy obraz, ale i sama radzi sobie całkiem nieźle. Na swój sposób absorbuje i wciąga, po mimo iż oderwana jest od obrazu. To duży sukces, zwłaszcza jeśli popatrzeć panoramicznie na współczesną muzykę filmową. Styl Newmana jest bardzo indywidualny, a w przypadku American Beauty nie znajduje w zasadzie żadnych odpowiedników. Kompozytor sięgnął po kilka prostych tematów, którymi dzięki niezwykłej aranżacji opisał muzycznie więcej niż niektórzy przez całe swoje życie. Dlatego warto tej płyty posłuchać, choćby z czystej ciekawości. Bo przyjemność, która z tego płynie, jest niewątpliwa. Niezwykły film, niezwykła płyta.

Recenzję napisał(a): Samuel Nowak   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:


Lista utworów:

1. Dead Already - 3:18
2. Arose - 1:05
3. Power of Denial - 1:43
4. Lunch w/ the King - 2:26
5. Mental Boy - 1:43
6. Mr. Smarty Man - 1:10
7. Root Beer - 1:07
8. American Beauty - 3:06
9. Bloodless Freak - 1:38
10. Choking the Bishop - 1:53
11. Weirdest Home Videos - 2:03
12. Structure & Discipline - 3:06
13. Spartanette - 0:59
14. Angela Undress - 1:43
15. Walk Home - 1:34
16. Blood Red - 1:20
17. Any Other Name - 0:37
18. Still Dead - 4:06

Razem: 37:29

Dyrygent: Thomas Newman
Orkiestracje: Thomas Pasatieri



Komentarze czytelników:

łukasz:

Moja ocena:

uwielbiam ten score. To zupełnie nowy wzorzec muzyki do hollywoodzkich dramatów.

Aragron:

Moja ocena:

No w końcu porządna strona z recenzjami muzyki filmowej ! BRAWO ! Oczywiście 5/5 to ocena dla tego soundtracku

Rafalski:

Moja ocena:

Oryginalna, bardzo oryginalna. Muzyka inspirująca, świeża, pomysłowa, ale trochę dziwna. Niepowtarzalny styl Newmana w tym wypadku brzmi jeszcze bardziej niepowtarzalnie. Zgadzam się całkowicie - naprawdę warto posłuchać, nawet z czystej ciekawości.

Rafalski:

Moja ocena:

Ostatnio bardzo dużo Newmana słuchałem (w szczególności tą płytę), i doszedłem do wniosku, że „American Beauty” to naprawdę bardzo oryginalny i eksperymentalny score, więc moja poprzednia ocena jest trochę zaniżona. Nie każdemu się spodoba styl Thomasa, ale trzeba przyznać, że nie da się go porównać z nikim innym i właśnie dla tego zasługuje on na specjalną uwagę. Szkoda że nie dostał Oscara.

greg30:

Moja ocena:

Magia tej muzyki urzekła mnie już w pierwszych minutach oglądania filmu.


  Do tej recenzji są jeszcze 4 komentarze -> Pokaż wszystkie