Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Kroniki portowe (Shipping News)

08 Kwiecień 2004, 13:47 
Kompozytor: Christopher Young

Rok wydania: 2002
Wydawca: Milan Records

Muzyka na płycie:
Kroniki portowe (Shipping News)

Kroniki portowe w reżyserii Lasse Hallstroma są najlepszym przykładem tego, że we współczesnym kinie amerykańskim (choć Hallstrom jest Szwedem to obraz jednak powstał w wytwórni Miramax) można jeszcze robić niebanalne filmy, których budżety nie przyprawiają o zawroty głowy. Film ukazuje życie nieudacznika, sponiewieranego przez los Quoyla (w tej roli świetny jak zawsze Kevin Spacey), który szukając swojego miejsca w życiu, a przede wszystkim prawdziwego uczucia trafia do wioski rybackiej na Nowej Funlandii, gdzie w końcu dane mu jest znaleźć to czego pragnął. Partnerują mu w filmie Julianne Moore i Cate Blanchett (ta ostatnia w krótkim, ale ważnym epizodzie).

Muzykę skomponował Christopher Young, jeden z bardziej innowacyjnych twórców współczesnej muzyki filmowej któremu jednakże (mimo ponad 70-ciu filmów w dorobku) nie dane mu było "dorobić" się żadnego Oscara lub choćby nominacji Akademii Filmowej w tej kategorii. Chcąc scharakteryzować ten soundtrack w kilku słowach można powiedzieć, że jest to muzyka o charakterze ilustracyjnym, w której dominują elementy muzyki folkowej. Kompozytor za pomocą etnicznych instrumentów takich jak hurdy-gurdy (lub jak kto woli lira korbowa), dudy irlandzkie, flecik celtycki czy psałterium stworzył naprawdę oryginalne dzieło o niepowtarzalnym klimacie, skupiając się (z wyjątkami) na nastrojowych, stonowanych kompozycjach. Wszak akcja filmu rozgrywa się na Nowej Funlandii, więc takie podejście uważam za w pełni uzasadnione i jak najbardziej trafione. Trzeba zauważyć, że podobny zabieg zastosował James Horner w Braveheart jeśli chodzi o instrumentarium, choć tam muzyka brzmi "mroczniej" niż w Kronikach portowych, a to dzięki temu, że tu lekkości dodaje jej wspaniale brzmiący flecik celtycki, który nadaje charakterystyczny styl całemu soundtrackowi, przewijając się w różnych aranżacjach przez całą płytę i będąc swoistym znakiem rozpoznawczym dzieła. Oczywiście całość uzupełniona jest o partie smyczkowe, bębny i gitarę.

Na płycie można usłyszeć dwa odrębne motywy przewodnie. Rozpoczynający tytułowy Shipping News to piękny i zdecydowanie najlepszy utwór na płycie. Z początku słyszymy rytmiczne uderzenia bębna, które stanowią tło, za chwilę pojawiają się dudy ze swoim charakterystycznym brzmieniem, włącza się wspomniany wcześniej flecik celtycki, który pięknie prowadzi cały utwór i w końcu całości dopełniają *smyczki tworząc niepowtarzalny motyw o zdecydowanie pogodnym i optymistycznym zabarwieniu. Nie wiem dlaczego, ale słuchając tego kawałka przychodził mi na myśl główny motyw z filmu Ostatni Mohikanin, choć utwory te nie są do siebie podobne. Motyw ten możemy jeszcze usłyszeć w utworach Killick-Claw Harbor, gdzie przechodzi on w drugi wiodący temat, tym razem jednak zdecydowanie wolniejszą i nastrojową kompozycję, opartą głownie na pojedyńczych akordach harfy i psałterium, co można usłyszeć w pełni w poprzedzającym Wather Rhymes, ale także w One Kite Better gdzie jest on wykonywany na gitarze i fleciku czy też w Alwyn Spires gdzie gitarze towarzyszą skrzypce. Bardzo piękna ale i zarazem nieco smutna kompozycja. Temat wiodący z Shipping News powraca pod koniec w Death Storm w towarzystwie bębnów i w końcu w ostanim kawałku Sail On, który stopnio i łagodnie wprowadza kolejne brzmienia, aby na końcu przejść w główny motyw przewodni. Najpierw romantycznie zaczyna gitara, w tle łagodnie smyczki dochodzi flecik i psałterium by za chwilę oddać pole smyczkom, które podejmują główny motyw.Na płycie znajdują się też kawałki zdecydowanie folkowe. Wystarczy posłuchać The Dutsi Jig, który nieodparcie kojarzy się z muzyką taneczną graną w pubach irlandzkich na dudach i bębnach, czy też The Gammy Bird, który jest tak naprawdę popisem gry na hurdy-gurdy czyli lirze korbowej.

Podsumowując. Soundtrack z pewnością nie każdemu się spodoba. Nie jest on *"action scorem", nie znajdziemy na nim grzmiącej orkiestry symfonicznej i dynamicznych kawałków zapierających dech w piersiach, ale znajdziemy coś innego: bardzo oryginalną mieszankę muzyki folkowej i klasycznej i dwa przepiękne moim zdaniem motywy przewodnie, bardzo ciekawie zaaranżowane. Dla mnie jest to prawdziwa perełka muzyki filmowej. Co by nie powiedzieć o nim, z pewnością album ma swój niepowtarzalny klimat i styl i z pewnością nie można mu zarzucić powielania pewnych schematów muzycznych. Mogę z czystym sumieniem przyznać mu 4 gwiazdki.

Recenzję napisał(a): Paweł Mania   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Shipping News - 4:06
2. The Gammy Bird - 2:20
3. Weather Rhymes - 2:02
4. Killick/Claw Harbor - 3:32
5. Deep Water Down - 1:56
6. The Dutsi Jig - 2:05
7. One Kite Better - 2:52
8. Seal Flipper Pie - 2:46
9. Strictly Fishwrap - 1:33
10. Mooncussers - 2:46
11. Alwyn Spires - 2:01
12. Asleep with the Angels - 3:20
13. Death Storm - 3:05
14. Botterjacht - 2:15
15. Dog on Fire - 3:10
16. Sail On - 6:14

Razem: 46:03



Komentarze czytelników:

Babuch:

Moja ocena:

Shiping News to rzeczywiście ciekawy film i jak zwykle w przypadku Halstroma mamy także ciekawa muzykę. Young dobrze sparwił sie jako ilustrator, niestety na płycie muzyka brzmi bardzo jednostajnie i poza wspomnianym tematem przewodnim jest bardzo nużąca. Mimo iz jestem miłosnikiem własnie tego typu scorów (cichych relaksacyjnych) rzadko siegam po płytę. Dla mnie soundtrack zmarnowanych szans (zaczna się tak wspaniale, ale potem nie ma juz nic lepszego). Dlatego wiec 3,5

Szymon Jagodziński:

Moja ocena:
bez oceny

Pierwotnie (w 2001 roku) pod projektem filmu podpisany był Jerry Goldsmith.

Mefisto:

Moja ocena:

A mi się bardzo podoba - temat przewodni jest świetny, a cała płyta utrzymana w klimacie tegoż. Bardzo fajna muzyka, nawet się cieszę, że Jerry odpadł

sebastian:

Moja ocena:

Miły dla ucha klimatyczny powiew wiatru znad morskiego rybackiego miasteczka Nowej Funlandii. Muzyka dla marzycieli i wielbicieli spokojnego zycia zdala od ruchliwego miasta. Dla kogs takiego jak ja. Dobra robota Pana Christophera Younga. Niezmarnowana!

Mystery:

Moja ocena:

Lekka, zwiewna i przyjemna muzyka. Temat przewodni jest fantastyczny.


  Do tej recenzji jest jeszcze 1 komentarz -> Pokaż wszystkie