Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Rambo - Pierwsza krew (First Blood)

01 Listopad 2006, 16:15 
Kompozytor: Jerry Goldsmith

Dyrygent: Jerry Goldsmith
Orkiestracje: Arthur Morton

Rok wydania: 1982/2000
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Rambo - Pierwsza krew (First Blood)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

 Kup tę płytę w:

iTunes za 9.99
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plPierwsza połowa lat 80-tych była szczytowym okresem w twórczości Jerry`ego Goldsmitha. Najlepiej oddaje to rok 1982, w którym wyobraźnia i kreatywność kompozytora wydawały się być niemal nieograniczone. Goldsmith obracał się wtedy w różnych gatunkach filmowych i w ciągu tych 12 miesięcy napisał muzykę do pięciu głośnych filmów, a muzyka do każdego z nich zyskała bardzo wysokie oceny – horror Poltergeist, animowany The Secret of NIMH, sensacyjny The Challenge, wojenny Inchon i stanowiący obecnie klasykę kina i muzyki akcji – First Blood (tytuł polski – Rambo – Pierwsza Krew). Adaptacji powieści Davida Morrella dokonał Ted Kotcheff. Film kosztował 14 mln dolarów, zaś zarobił na świecie ponad 125 milionów. Nic dziwnego, że w następnych latach (1985 i 1988) nakręcono kolejne dwie części przygód ex-komandosa Johna J. Rambo (Sylvester Stallone). Do wszystkich części muzykę skomponował Jerry Goldsmith, udowadniając wszem i wobec, że jest mistrzem kina akcji i prymat ten dzierżył aż do śmierci w 2004 roku. Trylogia Rambo była zaledwie jedną z dwóch trylogii w 46-letniej karierze zawodowej (pierwszą był The Omen).

Premiera światowa filmu odbyła się 22 października 1982 roku Soundtrack na LP ukazał się w tym samym roku i zawierał 36-minutowy materiał (11 utworów). Na CD album pojawił się w 1988 roku nakładem Intrada Records, zaś wznowienie Varese Sarabande Records miało premierę 1 września 2000 roku. Obaj wydawcy umieścili na płycie ponad 40 minut muzyki podzielonej na 12 kompozycji.

Tematyka First Blood miała oczywiście wpływ na charakter muzyki. Film poruszał bardzo kontrowersyjny w USA problem reakcji społecznych do powracających z wojny wietnamskiej weteranów, a nie ma co ukrywać, że po 1968 roku (Ofensywa Vietkongu pod kryptonimem „Tet” na Wietnam Południowy) spowodowała gigantyczną falę demonstracji antywojennych w całym kraju. Oczywiście Pierwsza Krew nie jest filmem o tematyce politycznej i społecznej jak np. Urodzony 4 lipca Olivera Stone`a z 1989 roku. Jest to czyste kino akcji, w której szykanowany przez małomiasteczkowego szeryfa weteran sił specjalnych w Wietnamie wypowiada mu wojnę – jemu i całej Gwardii Narodowej. Jednak kompozytor nie zapomniał jak ważnym elementem żołnierskiego kanonu jest honor, przywiązanie do kraju, determinacja, szacunek, a także... pragnienie pokoju. Nawet sam Napoleon powiedział w lutym 1807 roku po krwawej bitwie pod Pruską Iławą (pochłonęła ona aż 40 tys. ofiar): „Celowo dokonano tutaj takiej rzezi, by świat się przeraził i zapragnął pokoju”.

Najlepiej cechy te oddaje przepiękny, liryczny i dostojny, a przy tym trochę smutny temat główny, stanowiący swoistą elegię żołnierską – Home Coming. Klimat ten został uzyskany odpowiednim użyciem trąbki, gitary i sekcji smyczkowej. W niczym nie zapowiadał on nieuchronnej wojny na ekranie i płycie. Tej muzycznej melancholii już nie będzie nam dane doświadczyć zbyt często do końca albumu – It`s The Long Road, stanowiącej doskonałą, wyciszającą i jakże melodyjną suitę finalizującą wojenne zmagania. Dodać należy, że Jerry Goldsmith tradycyjnie rozwinął ją w dynamiczną końcówkę, w której prym wiodła ulubiona prze niego sekcja *waltorni. Na podstawie tego tematu powstała także liryczna ballada w wykonaniu Dana Hilla pod tym samym tytułem. Autorem muzyki był oczywiście Jerry Goldsmith, zaś oprawę tekstową do muzyki Maestro przygotował Hal Shaper. Jest ona swego rodzaju wokalnym zwieńczeniem muzycznej opowieści – jest to też jedna z najlepszych piosenek w twórczości kompozytora. Większe lub mniejsze elementy tematu głównego będą także „rozjaśniały” pozostałą, bardziej mroczną i dramatyczną, część partytury – pierwsza część First Blood, The Tunnel, My Town z ciekawym nawiązaniem do Patton`a poprzez subtelną wariację na trąbkę, No Power i Over the Cliff.

Goldsmith przygotował także osobny temat ilustrujący postać Johna Rambo (nazywany też tematem misji), do którego „zaprosił” doskonale oddające dramatyczny, a przy tym nieco tajemniczy klimat, syntezatory i „nisko” brzmiący fortepian – ten ostatni to kolejny stały instrument w arsenale kompozytora. Jest on także zastępowany do czasu do czasu innym prostym tematem, zwiastującym moment wyczekiwania lub niepewności, który został osiągnięty tajemniczo brzmiącymi motywami na flet i klarnet. Pojawiają się one bardzo często, zarówno w utworach poświęconych akcji, jak też w oprawie „suspense`u”. Temat misji stanowi nawet bardziej rozpoznawalny element muzyczny ilustracji – Escape Route, The Tunnel, The Razor i No Power. Pojawi się on także w obu kontynuacjach.

Główną część partytury stanowi dramat i akcja. Ta ostatnia zawsze stanowiła popisowy punkt jego filmografii. Jerry Goldsmith i jego muzyka akcji to obecnie klasyka, do której usiłują się zbliżyć twórcy młodego pokolenia. Po pierwsze, linia melodyjna z elementami tematycznymi, po drugie zaś, agresywna i dynamiczna ilustracja z przeplatającymi się uderzeniami kolejnych sekcji orkiestrowych, nad którymi cały czas unosiła się wojskowa otoczka z werblami, kotłami, blachą i syntezatorami. Czasem nawet można by odnieść wrażenie pewnego chaosu lub bałaganu, ale wszystko to jest starannie przemyślane i poukładane. Jednak, dla początkującego Goldsmith – fana może to stanowić pewien problem. To wszystko wygładzi się zwłaszcza w następnych dwóch częściach filmu.

Jerry Goldsmith często pisał dla tego typu ilustracji osobne tematy – nie inaczej było tym razem – to wręcz szalejący, ale melodyjny popis sekcji smyczkowej z stopniowo nakładającymi się uzupełnieniami na dęciaki. Jest to bardzo dynamiczna i triumfalna wariacja tematu głównego – późniejszy znak rozpoznawczy Goldsmitha do trylogii. Poza tym, muzyce akcji regularnie towarzyszą motywy budujące napięcie, w których „suspense” wspomagany był także fragmentami tematu głównego lub pobocznych, a przy tym Goldsmith zachował ciągłość i spójność akcji i dramatu, przez co ilustracja się „nie rozłazi”.

Najlepszymi przykładami niech będą – druga część First Blood, gdzie mamy niesamowite sekwencje z „niskim” fortepianem i werblami oraz sunąca na maksymalnych obrotach orkiestra i syntezatory wygrywające co chwila kolejne tematy Johna Rambo. Hanging On to dobry przykład militarystki w kinie akcji – niesamowicie żywiołowe motywy rytmiczne na puzony, „ciemny” fortepian i werbel oraz pełne rozwinięcia orkiestrowe tematu akcji na sekcje smyczkowe i tematu Johna Rambo na syntezatory i fortepian. W drugiej części The Razor Goldsmith zaprezentował dynamiczną wariację tematu akcji na trąbki i puzony z dodatkiem elektroniki oraz dał popis użycia kotłów i innych perkusonaliów z „nisko” brzmiącym fortepianem. Fanfary na trąbkę poprzedziły także dynamiczne motywy akcji na *smyczki i sekcje dęte blaszane oraz duetu – fortepian i syntezatory w Over the Cliff. Najdłuższym pokazem motywów akcji i „suspense`u” był ponad 6-minutowy Mountain Hunt – czego tutaj nie ma? Cała orkiestra, temat akcji w wersji triumfalnej, temat Johna Rambo (misji) w wersji dynamicznej i wyczekującej, pokazówka militaryzmu z werblami i „niskim” fortepianem oraz spora dawka „underscore`u” z przeciągłymi smyczkami, tajemniczymi instrumentami dętymi drewnianymi i subtelną elektroniką (klimat jest naprawdę mroczny i niepokojący). Nie ma co ukrywać – Goldsmith zawsze wiedział, jak należy pisać muzykę akcji. To będzie też pewien schemat, z którego będzie on korzystał w następnych latach – przykładem niech będzie Total Recall z 1990 roku.

First Blood nie jest albumem w stylu: akcja non-stop. Stanowi doskonale wyważoną kompilację także dramatu, liryki, muzyki odpowiedzialnej za budowę napięcia oraz nieodzownych elementów wojskowych. Stanowiła ona solidny drogowskaz dla kompozytora dotyczący kierunku, w którym miała rozwijać się jego muzyka akcji w następnych ponad 20 latach. Bez wątpienia pierwsza odsłona Rambo była najbardziej agresywna, mroczna i pełna dramatyzmu w stosunku do następnych dwóch części. Temat główny z Home Coming i It`s A Long Road należy do najlepszych w twórczości Jerry`ego, biorąc pod uwagę siłę wyrazu i zagęszczenie emocji. Zwrócić należy także uwagę na zdumiewającą zdolność wpływania na uczucia widza i słuchacza przez kompozytora, posługującego się niejednokrotnie raczej skromnymi środkami wyrazu – trąbka, „niski” fortepian, werbel, syntezator i inne. First Blood to doskonały przykład równowagi między melodyką a *dysonansem, liryką a dramatem, budowaniem napięcia a eksplozją akcji. Jednak dla słuchacza nieobeznanego z oryginalnym stylem kompozytora, muzyka akcji może być zbyt atonalna i hałaśliwa, „suspense” zbyt ilustracyjny, zaś cały album, poza tematem głównym, za mało melodyjny.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Home Coming - 2:28
2. Escape Route - 2:43
3. First Blood - 4:41
4. The Tunnel - 4:05
5. Hanging On - 3:34
6. Mountain Hunt - 6:10
7. My Town - 2:00
8. The Razor - 3:13
9. No Power - 2:56
10. Over the Cliff - 2:09
11. It`s a Long Road - 2:58
12. It`s a Long Road - 3:21 (wyk. Dan Hill)

Razem: 40:23



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Piękny temat. Reszta muzyki jak dla mnie zbyt ilustracyjna. Zresztą w filmie nie zwracałem na nią uwagi. Dla mnie jeden z przykładów w którym film przebił wydawać by się mogło doskonałą muzykę.

Mefisto:

Moja ocena:

Dobra, rzeczowa recka. A muzyka? Świetna, choć bez przesady. Świetny main theme, piosenka i jeszcze parę framentów, ale całość poza filmem różnie się spisuje, choć jest dobra.

marcin:

Moja ocena:

bo wy nie wiecie o czym mowicie...film bez muzyki bylby zupelnie inny bo to ona nadaje jemu charakter