Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Silverado

23 Luty 2009, 12:19 
Kompozytor: Bruce Broughton

Orkiestracja: Chris Boardman, Don Nemitz

Dyrygent: Bruce Broughton

Rok wydania: 1985/2005
Wydawca: Intrada

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Silverado

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Ta muzyka była nominowana do Oscara
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plWestern należy do najstarszych i najpopularniejszych zarazem gatunków filmowych. Mimo że już nie raz głoszono jego śmierć, te pogłoski zawsze okazywały się przesadzone. Swoją żywotność zawdzięcza z jednej strony uniwersalności, jak również zdolności do ewolucji. Silverado z 1985 roku to powrót do konwencji westernu przygodowego. Jasno nakreślona opozycja dobra i zła, efektowna akcja, odrobina humoru i minimum prawdy historycznej – te składniki, jeśli je umiejętnie wymieszać, owocują wyśmienitym obrazem rozrywkowym. Reżyserowi filmu, Lawrence`owi Kasdanowi, ta sztuka się udała.

Kompozycji muzyki do Silverado podjął się Bruce Broughton. Jak sam przyznaje, jego pierwszy pomysł na zilustrowanie filmu zakładał skromną ścieżkę dźwiękową na gitarę i harmonijkę ustną. Było to ówcześnie bardzo popularne podejście do muzyki westernowej. Reżyser jednak naciskał, by była ona zupełnie inna – duża, symfoniczna i podążająca za obrazem. Taką też Broughton w końcu napisał.

Osią Silverado jest niewątpliwie epicki temat przewodni. Mocna, wpadająca w ucho melodia błyskawicznie weszła do kanonu swojego gatunku, a także zagościła w amerykańskiej popkulturze, towarzysząc przeróżnym wydarzeniom sportowym. Zagrana z rozmachem i w charakterystyczny sposób, nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z opowieścią o Dzikim Zachodzie. Bogata *orkiestracja nawiązuje między innymi do kompozycji Aarona Coplanda oraz westernowych ilustracji Jerome Morossa i Elmera Bernsteina. Temat przewija się w zasadzie przez całą ścieżkę dźwiękową, choć bywa, że sygnalizowany jest zaledwie kilkoma nutami.

Broughton nie ograniczył się wyłącznie do powielania schematów, ale rozwinął je, przy okazji łącząc ze sobą często odległe od siebie tradycje muzyczne. Już pierwszy utwór, jeszcze zanim zabrzmi tytułowa fanfara, zaczyna się utrzymanymi w niskich rejestrach dźwiękami fortepianu. Następny (Paden’s Horse) idzie o krok dalej, wyznaczając przy tym standard muzyki akcji, który tu dominuje. Dynamikę sekwencji budują raz po raz powtarzane krótkie frazy oraz praca instrumentów perkusyjnych, natomiast głośne i agresywne akordy służą podkreślaniu dramatyzmu dziejących się wydarzeń. Tak jest na przykład w scenach ataku bandytów na farmę (Party Crashers), zasadzki na jednego z bohaterów (You Are Empty, Mister/Emmet’s Rescue), czy wreszcie podczas długich sekwencji finałowych. Właściwie tylko The Strongbox Rescue i druga połowa wcześniejszego The Getaway/Riding As One mogą zostać zaliczone do typowo melodyjnych utworów akcji.

Dopasowanie muzyki do obrazu zasługuje tu na najwyższe uznanie. Każde ważne ujęcie ma swoje odzwierciedlenie w ścieżce dźwiękowej - czy to w zmianie instrumentacji lub aranżacji, czy też przez wprowadzenie nowej melodii. Silverado to jeden z tych filmów, gdzie sceny są dosłownie niesione przez muzykę. Kompozytorowi udało się w sposób możliwie namacalny oddać nastrój i emocje poszczególnych wydarzeń, wyrażając wszystko to, czego nie da się pokazać – jak na przykład w scenie, gdy bohater grany przez Scotta Glenna dowiaduje się o porwaniu swojego siostrzeńca (Prelude to Battle).

Idealna symbioza obrazu i dźwięku niestety nie zawsze przekłada się na pozytywny odbiór muzyki na albumie. Dotyczy to w szczególności utworów budujących napięcie, a tych nie brakuje, przede wszystkim w drugiej połowie pierwszego krążka. Wiele z nich jest kompozycjami bardzo dusznymi, a przez to ciężkimi w odbiorze. Czasami niemal zastygają w powietrzu, wymagając od słuchacza nie tylko skupienia, ale i cierpliwości. Jeśli do tego doda się duże kontrasty w natężeniu dźwięku, gdy z niemal zupełnej ciszy przechodzi się w hałas, kontakt z tą ścieżką może momentami stanowić nie lada wyzwanie. Wielka szkoda, gdyby miało to zniechęcić część słuchaczy od zapoznania się z tą muzyką, gdyż praca Broughtona stoi naprawdę na najwyższym poziomie. Kompozytor otrzymał za nią swoją jedyną, jak na razie, nominację do Oscara.

Wyśmienite jest również omawiane tu wydanie, które przygotowała Intrada. Na dwóch płytach znalazła się praktycznie cała ścieżka dźwiękowa (trudno mi orzec czy cokolwiek pominięto), łącznie z dwoma tzw. utworami źródłowymi (The Bradley Place i The Silverado Waltz) i jedną wersją alternatywną (Jack Gets Tyree). Po album powinni niezwłocznie sięgnąć wielbiciele klasycznych brzmień westernowych, jak i ci, którzy cenią sobie wysokiej klasy rzemiosło symfoniczne. O takiej muzyce utarło się mówić „hollywoodzka”, ale prawdą jest, że przebija ona blisko 90% tego, co serwuje nam dzisiaj Hollywood. Zarówno warsztatem, jak i talentem Bruce Broughton wybija się ponad przeciętny poziom większości kompozytorów z Fabryki Snów. Być może jest to właśnie jeden z powodów, dla których nazwisko tego twórcy pojawia się na ekranach tak rzadko. Ze szkodą dla słuchaczy.

Recenzję napisał(a): Krzysztof Ruszkowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

Cd 1:

1. Main Title - 4:46
2. Paden`s Horse - 1:33
3. Tyree & Turley - 3:39
4. That Ain`t Right - 1:13
5. Paden`s Hat - 3:37
6. The Getaway/Riding As One - 6:07
7. Den of Thieves - 1:46
8. The Strongbox Rescue - 1:53
9. On to Silverado - 6:23
10. McKendrick`s Men - 1:24
11. Ezra`s Death - 1:52
12. An Understanding Boss - 1:47
13. Party Crashers - 1:37
14. Tyree and Paden - 0:52
15. McKendrick`s Brand - 0:50
16. You`re Empty, Mister/Emmet`s Rescue - 3:43
17. Behind the Church - 1:15
18. Augie is Taken - 2:36

Razem: 48:03

Cd 2:

1. Worried About the Dog - 2:07
2. Prelude to a Battle - 4:50
3. McKendrick Waits/The Stampede/Finishing at McKendrick`s - 8:24
4. Hide and Watch/Jake Gets Tyree/Then Slick, Then McKendrick - 9:30
5. Goodbye, Cobb - 2:05
6. We`ll Be Back (End Credits) - 4:22
7. The Bradley Place - 1:48
8. Jake Gets Tyree (Original Version) 2:15
9. The Silverado Waltz - 2:03

Razem: 38:01



Komentarze czytelników:

Mefisto:

Moja ocena:

Świetny film, kapitalna muzyka, porządna recka. :)

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Tombstone zdecydowanie lepsze. I muzycznie i filmowo. Przynajmniej dla mnie :)

Neimoidian:

Moja ocena:

Z "Tombstone" znam tylko temat przewodni, a film widziałem jakiś milion lat temu, więc nie mam porównania. Mogę jednak przyznać, że temat "Tombstone" podoba mi się jeszcze bardziej, niż ten z "Silverado", co jednak wcale nie umniejsza wartości powyższego scorea.

muaddib_dw:

Moja ocena:

Bardzo dobra westernowa muzyka z pod ręki Broughtona obok Tombstone jego najlepszy soundtrack do tego gatunku filmowego. Faktycznie jak napisali koledzy powyżej, temat z Tombstone zwłaszcza w wykonaniu marszowym zwieńczony wspaniałym walcem to miazga. Spora dawka (zwłaszcza w tym wydaniu) dosyć ciężkiego "underscoreu" powoduje że całość staje się mniej słuchalna stąd 4,5 gwiazdki. Mimo to gorąco polecam!