Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Boska Florence (Florence Foster Jenkins)

06 Listopad 2016, 21:32 
Kompozytor: Alexandre Desplat

Rok wydania: 2016
Wydawca: Decca Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Boska Florence (Florence Foster Jenkins)

Choć od premiery filmu Boska Florence minęło już sporo czasu, to myśląc o nim, nie potrafię powstrzymać się od lekkiego uśmiechu. Mistrzowska obsada i gra aktorska na pewno nie pozwolą długo zapomnieć mi o tym filmie. Boska Florence to opowieść o słynnej śpiewaczce Florence Foster Jenkins, która pomimo braku talentu, postanowiła podbić muzyczny świat Nowego Jorku. Swoje recitale finansowała z własnych pieniędzy, dając koncert nawet w Carnegie Hall. Jej występy cieszyły się ogromną popularnością, pomimo iż uważana była za „najgorszą śpiewaczkę świata”. Historia ta sprawiła, że reżyser Stephen Frears postanowił dać jej nowe, filmowe życie. W postać Florence Foster Jenkins wcieliła się Meryl Streep, zaś w rolę jej partnera St. Claira Bayfielda - Hugh Grant. W muzycznej karierze Mrs. Florence towarzyszył także pianista-akompaniator Cosmé McMoon, którego wykreował Simon Helberg – aktor, komik i muzyk jednocześnie.

Po raz pierwszy słuchając całego soundtracku muszę przyznać, że składanka zamieszczona na płycie CD burzy moje wszelkie wyobrażenia o ścieżce dźwiękowej. Nie spotkałam jeszcze nigdy takiego muzycznego misz-maszu na jednym krążku! Znajdziemy tu kompozycje Alexandre`a Desplata, kontrolowane fałsze Maryl Streep w największych przebojach muzyki poważnej oraz profesjonalne wykonania rosyjskiej sopranistki - Aidy Garifulliny czy pianisty - Simona Helberga (Preludium e-moll, op. 28 nr 4 F. Chopina). W składance swoje miejsce znalazł także inspirowany Preludium e-moll Chopina utwór Charlie`s Prelude wykonany przez Johna Kirby & His Orchestra oraz kompozycja z 1935 roku amerykańskiego pianisty i kompozytora Fatsa Wallera Take it easy.

Film Boska Florence to połączenie słodyczy i goryczy. Pod płaszczem humoru i groteski rozwija się postępująca choroba bohaterki, dla której muzyka jest najlepszym lekarstwem. Kreacja Meryl Streep bawi i zachwyca. Jej groteskowy śpiew nie jest przesadzony. To majstersztyk kontrolowanego fałszu! Meryl Streep w sposób profesjonalny śpiewa pod dźwiękiem i nad dźwiękiem. Aktorka jest przecież wykształconą muzycznie śpiewaczką! Oczywiście w utworach: The Bell Song, Queen of the Night’s *Aria, Like A Bird czy Adele’s Laughing Song nie należy dosłuchiwać się jakichkolwiek walorów muzycznych, tylko wybitnej gry aktorskiej. „Odszczekanie” Arii Królowej Nocy Mozarta to też nie lada wyzwanie! Poza tym aktorka w wielu miejscach bardzo konsekwentnie trzyma się linii melodycznej, świadomie ją zniekształcając w zakończeniach. Głos Meryl Streep, bez specjalnych nieczystości, można usłyszeć w ostatnim utworze zamieszczonym na płycie, czyli w Valse Caresstante.

W tej muzycznej zawierusze trudno zachwycić się oryginalnymi utworami samego Desplata. Jego muzyka pełni przede wszystkim rolę ilustracyjną – przypomina widzowi muzyczny świat początku XX-wieku. Geniusz kompozytora objawia się po prostu w sposób minimalistyczny. Moją uwagę zwrócił przede wszystkim humorystyczny motyw, słyszalny m.in. od początku utworu Socialite. Jest to groteskowy, półtonowy pochód melodyczny na tle akompaniamentu big-bandu. Przypomina on zawodzenie, ujadanie czy „ślizganie się” po dźwiękach. Ten jeden motyw, tak genialnie wpleciony w strukturę utworu, mówi nam o nim prawie wszystko.

Muzyka Desplata, tak jak i film, jest słodko-gorzka. Rozpoczynający soundtrack utwór Florence Foster Jenkins to lekki, inspirowany jazzem utwór przedstawiający Mrs. Florence. Powtarzający się motyw melodyczny intonowany przez kolejne instrumenty dęte oddaje uczucie bajkowości, odrealnienia. Ma się wrażenie wejścia w jakiś cudowny świat pozbawiony problemów, zwrotów akcji, w którym wszystko jest kolorowe. Utwór ten jest jednak tak monotonny w swoim wyrazie, że mógłby trwać w nieskończoność. Nie wiem, czy taki był zamysł kompozytorski, ale z pewnością oddaje to pewne odrealnienie życia Mrs. Florence. W nieco wolniejszym tempie i zmienionej instrumentacji melodia ta powraca w utworze Florence and Whitey.

Kompozycje, które ilustrują przygotowania do recitali Mrs. Florence (m.in. rozdawanie zaproszeń wraz z łapówkami przez kochającego St. Claira czy ich organizacja wraz z McMoon’em), to przyjemne, jazzowe utwory, w które kompozytor wplata ów humorystyczny, półtonowy motyw. Są to np. Bribing, For Toscanini czy McMoon. W interesujący sposób, z nutką grozy, motyw ten wpisany jest także w utwór Audience. Ów półtonowy pochód ubrany jest w tajemnicze i krzykliwe dźwięki instrumentów dętych (klarnety, trąbki, flety, saksofony, fagoty w różnych rejestrach) na tle jednostajnego rytmu. Słychać tu całą widownię – te poważne, na wpół-słyszące damy oraz te rozkrzyczane, śmiejąca się głosy młodych ludzi, dla których występ Florence Jenkins to istna komedia. Dla mnie to jedna z ciekawszych kompozycji Desplata do tego filmu!

Tę gorzką i melancholijną stronę filmu oddają utwory Going to Kathleens, I Think I Am Going To Read czy After Reading. Obrazują one przede wszystkim chorobę, niemoc Mrs. Florence oraz moment, w którym dowiaduje się ona o fiasku swojego recitalu w codziennej gazecie. Desplat zmienia obsadę (zmniejsza, uwydatnia brzmienie instrumentów smyczkowych), zwalnia tempo i wykorzystuje cytaty melodii pierwszego utworu – Florence Foster Jenkins.

Chciałabym zwrócić uwagę jeszcze na utwór St. Claire’s Blues, w którym uwydatnione zostało na pierwszy plan brzmienie fortepianu, na tle instrumentów perkusyjnych. Ten krótki utwór jakoś niesamowicie mnie porusza. Może ze względu na swoją odmienność i delikatne brzmienie fortepianu w górnym rejestrze. Oczywiście jest to moje osobiste zauroczenie detalami.

Ciężko mi ocenić muzykę zamieszczoną na płycie, gdyż jest ona mieszaniną tak niejednorodną, że trudno wysłuchać całego soundtracku za jednym razem. Nie łudźmy się, kontrolowane fałsze, piski i krzyki Meryl Streep należy traktować zawsze z przymrużeniem oka! Zaś oryginalna muzyka Desplata jest raczej drugoplanowa. Jest jej mało zarówno na płycie, jak i w filmie. Choć można znaleźć swoje ulubione momenty! Pomimo to cała warstwa muzyczna w filmie tworzy spójną całość, a gra aktorska Meryl Streep bawi mnie za każdym razem.

Recenzję napisał(a): Joanna Jęczmionka   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:


Lista utworów:


1. Florence Foster Jenkins
2. When I Have Sung My Songs to You – London Metropolitan Orchestra and Meryl Streep and Terry Davies
3. Socialite
4. Bribing
5. Adele’s Laughing Song (From “Die Fledermaus”) – Meryl Streep and Simon Helberg
6. Florence and Whitey
7. Take It Easy – Fats Waller
8. The Bell Song (From “Lakmé”) – Aida Garifullina and London Metropolitan Orchestra and Terry Davies
9. The Bell Song (From “Lakmé”) – Meryl Streep and Simon Helberg
10. McMoon
11. Sing Madame Florence
12. Prelude In E Minor, Op.28, No.4 – Simon Helberg
13. Charlie’s Prelude – John Kirby & His Orchestra
14. Bedtime
15. For Toscanini
16. Queen Of The Night’s Aria (From “Die Zauberflöte”, K.620) – Meryl Streep and Simon Helberg
17. On Radio
18. Going To Kathleen’s
19. St. Clair’s Blues
20. The Post
21. Carnegie Hall
22. The Audience
23. After Reading
24. Like A Bird – Meryl Streep and Simon Helberg
25. I Think I Am Going To Read
26. For The Love Of Music
27. Wiegenlied, Op.49, No.4 – Anne Sofie von Otter and Bengt Forsberg
28. Valse Caressante – Meryl Streep and Simon Helberg



Komentarze czytelników: