Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Specjalista (The Specialist)

10 Kwiecień 2006, 15:21 
Kompozytor: John Barry

Rok wydania: 1994
Wydawca: Sony/Epic Records

Muzyka na płycie:
Specjalista (The Specialist)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

W 1994 roku na całym świecie swoją premierę miał sensacyjny film pod bardzo wyszukanym tytułem "Specjalista". Obraz produkcji amerykańsko-peruwiańskiej, w reżyserii Luisa Llosy, z gwiazdami w rolach głównych, był niestety kolejną typową hollywoodzką sieczką, bez większych ambicji. Wiodący duet w "Specjaliście" to Sylvester Stallone, ukazujący swoje nieludzko napompowane mięśnie i będąca wówczas u szczytu kariery Sharon Stone. Sly Stallone gra tutaj eks-agenta CIA – eksperta od materiałów wybuchowych a Sharon Stone – tajemniczą kobietę, która wynajmuje eksperta od "wybuchów" do zlikwidowania bezwzględnego mafioso, który zamordował jej rodziców, gdy była jeszcze małym dzieckiem... Cóż za nieszablonowy i nowatorski pomysł na scenariusz... Niestety, film, który w zamyśle producenta – Jerry`ego Weintrauba – miał być thrillerem nawiązującym do klasyki kina "noir-film" – w ostatecznym kształcie stał się ciężkostrawną papką, zlepkiem kilku gatunków filmowych. "Specjalista" to film naprawdę słaby, oderwany kompletnie od rzeczywistości – główna bohaterka filmu przechadza się tylko jak czapla po promenadach Miami, gdzie rozgrywa się akcja "Specjalisty", knuje swoje plany likwidacji morderców rodziców i ... nic więcej o niej nie wiemy. To za duże uproszczenie nawet jak na "bardzo tajemniczą kobietę".

Obsada filmu jest naprawdę niezła: Sylvester Stallone (pomijam fakt, że to aktor filmów akcji ale kilka razy pokazał, że potrafi grać nie tylko mięśniami), Sharon Stone, James Woods, Rod Steiger(sic!), Eric Roberts. Efekt niestety jest żenujący, zwłaszcza jeśli chodzi o główną parę – Sharon i Sylvestra. Poniżej pewnego poziomu nie schodzi jak zawsze James Woods. Ten kiepski film – nota bene Sharon Stone i Sylvester Stallone dostali nagrody na najgorszą parę w filmie – Złote Maliny A.D. 1994 (całkiem zasłużenie) – musiał więc zostać w jakiś sposób poprawiony, żeby nie stracił zupełnie w oczach widzów i krytyki. Przed tymi drugimi się nie obronił, pierwsi wywindowali go na szczyty przebojów filmowych 1994 roku. Jak to często w przemyśle filmowym bywa – "jeśli w filmie nic już nie da się zmienić to trzeba dać dobrą muzykę". Również w przypadku "Specjalisty" ta maksyma znalazła swoje potwierdzenie. Jerry Weintraub zatrudnił do skomponowania muzyki swojego dobrego przyjaciela – Johna Barry`ego. Była połowa lat `90, Barry był jeszcze na fali po niebywałym sukcesie "Tańczącego z wilkami", miał ugruntowaną reputację kompozytora tworzącego do filmów romantycznych, a w 1993 roku przecież ekrany kin zdobyła "Niemoralna propozycja" z jego muzyką. Również "Specjalista" nie jest stricte filmem akcji, chociaż w nim dominuje. Wątkiem równie ważnym jest rodzące się uczucie pomiędzy główną parą bohaterów. Barry wyśmienicie więc nadawał się na kompozytora do takiego filmu – gdzie osią jest akcja i miłość. Na dodatek olbrzymie doświadczenie angielskiego ilustratora w sadze o 007 przemawiało zdecydowanie na jego korzyść.

Do tego jakże kiepskiego filmu, John Barry skomponował muzykę o brzmieniu na wskroś jazzowym, o zabarwieniu bondowskim, ale jednak już z wyraźnym odcieniem symfonicznego brzmienia, charakterystycznego dla jego ostatnich lat kariery. Barry w jednym z wywiadów powiedział, iż do skomponowania muzyki do tego filmu przyciągnął go jego charakter – "film-noir". Sylvester Stallone – Ray Quick (pierwotnie miał go zagrać Steven Seagal) i Sharon Stone – May Munro – spotykają się dopiero pod koniec filmu, a w międzyczasie rozmawiają tylko przez telefon, wymieniają liściki. Barry budował swoją muzyką w tym filmie rodzące się relacje między dwojgiem bohaterów i to stało się dla niego magnesem przyciągającym do skomponowania muzyki do tego filmu. Jak sam powiedział – "nigdy nie miał okazji komponować muzyki do takiej fabuły". Praktycznie cały film został nakręcony w Miami, gdzie toczy się akcja obrazu. Kompozytor nawet wybrał się na plan zdjęciowy czego zwykle nie czyni. Ciekawostką godną uwagi jest fakt, że część ujęć była kręcona w kompleksie hotelowym Fontainbleau Hotel, tym samym który 30 lat wcześniej "zagrał" w "Goldfingerze".

Niestety, jak już wcześniej napisałem – z zamysłu w miarę ambitnego obrazu "czarnego filmu" powstała jedynie mierna sensacja, która momentami ociera się o autoparodię. Według Barry`ego w "Specjaliście" "są tak naprawdę dwie świetne sceny – sekwencja otwierająca film i sekwencja zamykająca". Zgodzić się wypada ale tylko w połowie, bowiem początek filmu rzeczywiście jest całkiem niezły. I właśnie muzyka Johna Barry`ego od początku zapowiada niezły score. Marszowy "Main Title" jest introdukcją jednego z dwóch głównych tematów. To groźnie brzmiąca melodia na sekcję dętą (dominują puzony i *waltornie) i *smyczki i wyraźny rytm nadany przez werble – celowe użycie tego efektu przez Barry`ego ma miejsce zawsze gdy w filmie jest mowa o wojsku. Temat ciągnie się przez 40 sekund a potem mamy ciekawe "pomruki" i pierwsze oznaki elektronicznego "wsparcia" tego soundtracku: syntezatorowe pojedyncze akordy. Bardzo dobre wejście jest dalej poprowadzone równie skutecznym utworem "Bogota 1984" ilustrującym scenę eksplozji bomby na moście z początku filmu. Tutaj powtarza się temat akcji, który jest wyeksponowany dynamicznymi wejściami sekcji dętej i narzucają się od razu skojarzenia z Moonrakerem a zwłaszcza kompozycją "Cable Car and Snake Fight" ale to nie jedyna reminiscencja jaka jest nam dana przy słuchaniu scoru ze "Specjalisty". Dużo werbli, kotłów i lirycznie brzmiąca *sekcja smyczkowa to największe atuty tej kompozycji. "The Specialist In Miami" to ścieżka ilustrująca samotne poczynania głównego bohatera w gorącym Miami. Obój solo symbolizuje tutaj tytułowego specjalistę Ray`a. Jednak najbardziej klimatyczna muzyka rozpoczyna się wraz z utworem nr 5 – "May Dances With Thomas – Did You Call Me". To przepiękny jazzowy kawałek towarzyszący scenom romansów May (Sharon Stone). Powolne tempo i piękne improwizacje na fortepianie, których autorem jest Michael Lang a partneruje mu jego brat, grając solówki na saksofonie – Ronny Lang – czynią z tej kompozycji jeden z najlepszych utworów jazzowych w dorobku Barry`ego. Ta słodko-gorzka melodia przypomina dawne lata świetności Barry`ego spod znaku "Body Heat" czy "The Cotton Club". Miękkie brzmienie gitary *basowej i fantastyczna sekcja smyczkowa wespół z Michaelem i Ronnym Langiem czynią cuda. Muzyka typowo jazzowa, bardzo seksualna i zmysłowa.

Oprócz tych dwóch najważniejszych tematów, które są w nieskończoność przetwarzane na soundtracku do "Specjalisty", Barry zastosował jeszcze kilka ciekawych chwytów aby uatrakcyjnić ten film. Zastosował elektroniczne "kołatki" - perkusje, które nadają scenom niebywałego suspensu, podobnie zresztą jak dodanie do wielu ścieżek efektu "echo-reverb", który sprawia, że czujemy się jak zamknięci w klaustrofobicznym pomieszczeniu. Po raz pierwszy właśnie tych elektronicznych "cudeniek" mamy okazję posłuchać w "The First Bomb – Ray`s Place". Ponadto gra na fortepianie *staccato i tworzy stmosferę napięcia i symuluje "efekt odliczania". Barry sam przyznał, że budował napięcie narastającą muzyką – *crescendo – tuż przed wybuchami bomb, po to by wyraźnie zaakcentować zbliżające się niebezpieczeństwo. W połączeniu z gładką jak aksamit sekcją smyczkową i fortepianem Barry`emu udało się stworzyć naprawdę groźnie brzmiącą muzykę. Bardzo ciekawy efekt kompozytor uzyskał w ścieżce nr 14 – "Ray Meets May At Her Funeral" (co za kuriozalnie brzmiący utwór – ale takich dziwolągów tu niemało). Barry wykorzystał syntetyczny chór, dla podkreślenia atmosfery kościoła i... wyszła z tego niesamowicie brzmiąca kompozycja, która rozpoczyna się niskimi akordami na fortepianie, po to by zakończyć się "sztuczną" wokalizą na najwyższych rejestrach... Naprawdę zapiera dech w piersiach. Inne godne uwagi, bardzo klimatyczne ścieżki to delikatny "May`s Room – Did You Call Me" ze sceny "odwiedzin" apartamentu May przez Ray`a – z subtelnym fortepianem w tle i wyraźnym efektem "echa"; przepięknie zaaranżowany "Let`s See Her Beautiful Face – Did You Call Me" z solówką na saksofon i riffami na fortepianie.

Od 16 utworu na płycie zaczyna się muzyka znowu bardziej intensywna, skomponowana do finalnych scen filmu. I tak – klasycznie bondowski "There Goes The Hotel Room – The Fight" (track 17) z typowymi dla Barry`ego repetycyjnymi wejściami dęciaków i wybijającą się z tła sekcją rytmiczną – werblami, kotłami i perkusją – jest bardzo mocnym punktem akcji w "Specjaliście". Podobnie energetyczny jest "You Go In And Get Him – Did You Call Me" – znowu oparty w połowie na temacie specjalisty a w połowie na temacie miłosnym. Tutaj z kolei aranżacje sekcji smyczkowej przypominają bondowskie scory Barry`ego z lat `80 a zwłaszcza The Living Daylights. Niesamowicie mroczny jest "The Whole Place Is Wired – She`s Hot Ray" z finalnym "zawodzeniem" na skrzypcach i wiolonczelach. "Get To Hell Out Of Here" z kolei przypomina o elektronicznej perkusji i poddany jest całkowicie rytmowi werbli a oparty na melodii specjalisty. Fantastyczna robota!!!

Mimo, że minęło od czasu skomponowania muzyki do "Specjalisty" już dwanaście lat to uważam, że wcale się nie zestarzała. Barry postawił na symfonikę w najlepszym wydaniu, wsparł ją delikatnym i nieprzesadzonym brzmieniem elektroniki a co najważniejsze okrasił jazzem. Nie mamy tu bogactwa tematów, ale za to bogactwo aranżacji i po raz n-ty Barry udowadnia jak dobrze się czuje w klimatach jazzowych. Na dodatek wykonanie muzyki przez muzyków sesyjnych z Los Angeles (nagrane w Sony Studios, Culver City) i wysublimowane partie solowe na saksofonie (Ronny Lang) i fortepianie (Michael Lang) przez znanych i cenionych performerów stanowią o wyrazie i sile muzyki z tego scoru. Barry dodatkowo tak nagrał soundtrack, że ta niespełna godzina muzyki układa się w formę suity. To tym bardziej ułatwia słuchanie i czyni je bardziej przyjemnym. Całe szczęście, że mamy okazję delektować się tym scorem, ponieważ niewiele brakowało, a muzyka Anglika zostałaby wyrzucona z filmu. Musical supervisorem do filmu został Emilio Estefan Jr. – mąż Glorii Estefan. Jak wiadomo John Barry lubi mieć wyłączność na muzykę w filmie, a przemawia za tym jego ogromne doświadczenie w dziedzinie komponowania. Niestety w filmie użyto wiele kiepskich piosenek Glorii Estefan i zespołu "Miami Sound Machine" i jedna z nich jest umieszczona w finale filmu, tzw. "tyłówce". Tym samym wyparła muzykę Barry`ego – jego klasyczne "End Titles", które zawsze praktycznie stanowią ukoronowanie całego scoru i brzmią bardzo soczyście i pełnie. Nie dziwię się irytacji kompozytora, którego muzyka została bezceremonialnie ominięta w tym momencie, czemu dał wyraz Barry w jednym z wywiadów dla prasy przed premierą filmu. Niewiele brakowało a spowodowałoby to rezygnację z jego usług i wyrzucenie kompletnego i nagranego już soundtracku do kosza. Na szczęście tak się nie stało i do dzisiaj możemy słuchać tego jakże pięknego, jazzowego, stylowego scoru, który – nie bójmy się tego powiedzieć – zasłużył na znacznie lepszy film. Po raz kolejny okazało się, że zły film może być opatrzony wyśmienitą muzyką. Chciałoby się powiedzieć, żeby Barry wrócił jeszcze kiedyś z taką ścieżką dźwiękową, ale to chyba marzenia ściętej głowy... Świetny soundtrack!!!

P.S.

Ukazały się w sumie 3 albumy z muzyką do "Specjalisty" – pierwszy to rockowy songtrack nie mający nic wspólnego z filmem, drugim był album z piosenkami Glorii Estefan i Miami Sound Machine, a ostatnim – omówiony przeze mnie soundtrack z oryginalną muzyką ilustracyjną. Niestety nakład tego scoru się szybko wyczerpał i obecnie można go nabyć jedynie na rynku wtórnym, a cena zależy od aktualnego popytu.

Recenzję napisał(a): Janusz Pietrzykowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Main Title - 01:41
2. Bogota 1984 - 02:49
3. The Specialist In Miami - 02:34
4. May And Ray At The Cemetery - 01:51
5. May Dances With Tomas - "Did You Call Me" - 02:34
6. Ray Covers May - "Did You Call Me" - 02:37
7. After Tomas - 02:56
8. The First Bomb - Ray`s Place - 02:57
9. Explosive Trent - 01:56
10. The Parking Lot Bomb - 02:31
11. Don`t Touch Me Ned - Bomb For Tomas - 03:17
12. The Death Of Tomas - 02:07
13. May`s Room - "Did You Call Me" - 01:26
14. Ray Meets May At Her Funeral - 02:33
15. Let`s See That Beautiful Face - "Did You Call Me" - 02:43
16. Closing In On Ray - 02:56
17. There Goes The Hotel Room - The Fight - 02:20
18. May Meets Joe - I`m Not A Woman You Can Trust - 02:59
19. You Go In And Get Him - "Did You Call Me" - 04:04
20. The Whole Place Is Wired - She`s Hot Ray - 03:25
21. Get To Hell Out Of Here - 02:15
22. You Bastard - How Do You Feel? - Better! - "Did You Call Me" End Title - 03:09

Razem: 57:40

Dyrygent: John Barry
Orkiestracje: John Barry



Komentarze czytelników: